Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Witam. Ja akurat tnie należę do tych co sprawdzają wydech w czasie mszy. W trakcie kazania wygłaszanego sam chętnie chciałem, to zrobić bo było żenujące i polityczne. Samego zjazdu na Jasnej Górze nie należy traktować jak jakiegoś pokazu motocykli. Oprócz tych co sobie oglądali motocykle a naprawdę było co większość motocyklistów jednak brała czynny udział we mszy. Należy również zauważyć iż nie wszyscy motocykliści są osobami wierzącymi i nie należy wrzucać wszystkich do jednego wora. Cieszę się że tylu nas co roku odwiedza klasztor. I jedno słowo do organizatorów - następnym razem prosimy o rozmowę z księżmi o tym co mają mówić na mszy bo oni powinni zajmować się wiarą a nie politycznymi gierkami PISOWCÓW (POMÓWIENIA I SPEKULACJE)