
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 7
dzisiaj 11:39 Wiadomości
|
Czując się niemal jak Krzysztof Hołowczyc, na trasie Rajdu Mazurskiego dałem się ponieść emocjom i przesadziłem z prędkością w zakręcie. Skończyło się to efektownym dachowaniem, poprzedzonym widowiskową jazdą na dwóch kołach Statystyki poczytności testu Zumico ORS 150, który zaprezentowaliśmy wam jakiś czas temu dowodzą, że pojazdy typu buggy cieszą się sporym zainteresowaniem. W zasadzie ani trochę nie jestem tym zaskoczony, bo przecież, kto nie chciałby zaaplikować sobie dawki świetnej zabawy, której dostarczają nam szaleństwa po bezdrożach. Dziś chcemy wam przedstawić kolejnego członka rodziny Zumico, model ORS 250. Kilka słów o konstrukcji Do budowy ORSa 250 wykorzystano to samo podwozie, co w przypadku mniejszej 150-tki. Nawet kształt plastików jest ten sam. Krótko rzecz ujmując w stalowej, zbudowanej z rur o różnych przekrojach średnicy ramie obsadzono solidnie wykonane, hydrauliczne hamulce oraz nie budzące zaufania amortyzatory z regulacją napięcia wstępnego sprężyn. Całość przykryto plastikami w trzech wersjach kolorystycznych. Po więcej szczegółów zapraszam do lektury relacji z jazdy Zumico ORS 150. Tymczasem skupy się na tym, co głównie rozróżnia owe modele. Znaki szczególne, czyli różnice Sercem Zumico ORS 250 jest jednocylindrowy, czterosuwowy silnik o pojemności 250 cm3. Legitymuje się on stosunkowo małym zaprzęgiem 16,3 KM i momentem obrotowym na poziomie 17,6 Nm. W odróżnieniu od mniejszego brata za proces chłodzenia napędu odpowiedzialna jest ciecz. Sporych rozmiarów chłodnica została umieszczona w miejscu łatwo dostępnym, a przy tym sprzyjającemu wymianie temperatury z otoczeniem. Wspomaga ją w tym wentylator. Przeniesienie napędu na tylną oś odbywa się przy współpracy z bezstopniową skrzynią biegów oraz układem zębatek i rolkowym łańcuchem dwurzędowym. Dźwignia zmiany przełożeń posiada trzy pozycje – jazda do przodu, jazda do tyłu oraz luz, umieszczony pomiędzy nimi. W desce rozdzielczej dokonano małej, ale znaczącej i nie do końca zrozumiałej dla mnie zmiany. Nie wiadomo dlaczego uznano, że wskaźnik poziomu paliwa nie jest tak ważny, jak wskaźnik temperatury silnika. Na tym chyba kończą się różnice pomiędzy dwoma członkami rodziny ORS. Przepraszam, zapomniałbym – pojazdy odróżnia także inny rozstaw śrub mocujących koła na piastach. Przekonałem się o tym, gdy próbowaliśmy podmienić koła, po tym jak w obu maszynach złapałem kapcia. Tu moja rada dla tych, którzy nie mieli styczności z tego typu zabawą w terenie – zanim zdecydujecie się na bardziej dynamiczną jazdę, koniecznie sprawdźcie, czy ciśnienie powietrza w kołach nie jest zbyt niskie. Jeśli tak jest, przy pierwszym ostrzejszym wejściu w zakręt może zdjąć oponę z felgi. Niczym Hołek na trasie Rajdu Mazurskiego Kontynuując temat jazdy, najwięcej frajdy dało mi śmiganie na pełnym gazie po leśnych winklach i szykanach. Czując się niemal jak Krzysztof Hołowczyc na trasie Rajdu Mazurskiego, dałem się ponieść emocjom i przesadziłem z prędkością w zakręcie. Skończyło się to efektownym dachowaniem, poprzedzonym widowiskową jazdą na dwóch kołach, co na szczęście udało się uchwycić fotografowi. Wisząc do góry nogami, przypięty solidnie czteropunktowymi pasami bezpieczeństwa, które zresztą spisały się znakomicie, zastanawiałem się, czy w ogóle ORS jeszcze będzie nadawał się do dalszej jazdy. Odpiąłem pas, osunąłem się na ziemię i wygramoliłem z pojazdu. Gdy postawiliśmy go na koła, okazało się, że maszynie tak naprawdę nic szczególnego się nie stało – złamało się lusterko, pękł błotnik i wyrwała się śruba, trzymająca jedną z rur bocznych. Silnik odpalił już po drugim przekręceniu kluczyka, a ja mogłem kontynuować jazdę. W kwestii dynamiki wyraźnie odczuwa się różnicę pomiędzy obydwoma modelami. W końcu 250-tka ma dwukrotnie więcej Nm i prawie 7 KM więcej mocy. Z racji, iż testowany przeze mnie egzemplarz był praktycznie nowy, lepiej zachowywał się układ zawieszenia. Jednak przyglądając się jakości wykonania amortyzatorów, sądzę, że to jeden ze słabszych punktów ORSów. Co prawda kupno nowego kompletu czterech amortyzatorów to wydatek 520 zł, ale może warto byłoby poszukać na rynku nieco lepszego produktu. Koszty leczenia Pozostałe części także nie są drogie. Na przykład cała centralna, plastikowa osłona kosztuje 300 zł, błotnik 130 zł, lusterko 30 zł, a komplet przednich lamp to wydatek 100 zł. W zasadzie wizualne odmłodzenie ORSa nie pochłania z kieszeni nawet połowy, a być może ćwiartki kwoty, którą musielibyśmy zapłacić za odrestaurowanie japońskiego quada. Résumé Jazda Zumico ORS 250 utwierdziła mnie w przekonaniu, że tego typu pojazdy rekreacyjne śmiało mogą konkurować z quadami. Gdybym był właścicielem ośrodka wypoczynkowego, gospodarstwa agroturystycznego lub po prostu posiadałbym wypożyczalnię quadów na pewno zastanowiłbym się nad uzupełnieniem parku maszyn o przynajmniej dwie maszyny Zumico ORS. Myślę, że bez większego problemu zapracowałyby na swój serwis, przynosząc również zyski. Są poza tym znacznie bezpieczniejsze niż quady. Dlatego rodzice, dokonując wyboru zakupu pojazdu dla nastoletniego dziecka, mogą być bardziej przekonani do buggy, niżeli do quada lub motocykla. Osoby dorosłe, które chętnie spędzają wolny czas na offroadowej jeździe będą raczej niezadowolone z małej mocy silnika. Ten niuans nie będzie jednak problemem dla sympatyków tuningu. Wymiana jednostki napędowej i poprawienie kilku elementów może przynieść zdumiewający efekt. Dane techniczne: Silnik - czterosuwowy, jednocylindrowy, chłodzony cieczą o pojemności 250 cm3 |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
KOMENTARZE (22) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
witam może ktoś mi pomoze zdobyc schemat elektryczny tego super chińskiego produktu - nie mogę dojść do ładu z kablami,wskaźnikami i czujnikami , nie działa automatyczne ssanie
odpowiedzwitam a gdzie te częsci się w Polsce kupuje mam uszkodzony gaźnik
odpowiedzKłopoty techniczne cdn - wszyskim złośliwym odpowiadam ,że nie prowadze na "gazie" przejechałem róznymi pojazdami przeszło milon kilomertów , a pojazd traktuję (choć nie miałem za dużo okazji ,) turystycznie , dopowiem ... » czytaj dalej
odpowiedzJA kupiłem GS MOON buggy 260cc i padl motor po 1400km ale teraz za to siedzi silnikczek od yamahy R1 180konni teraz to jest zabawa :) do pierwszej 100 4,2 sec :) v-max jak narazie 160km/h na 4 biegu do szostego jeszcze nikt sie... » czytaj dalej
odpowiedzWitam, jestem ze Szczecina i tez posiadam GSMOON 260 cc ale mam juz VFR 750 przygotowane do wsadzenia zalezy mi na nawiązaniu kontaktu na meila w celu wymiany doswiaczeń oraz zdobyciu cennych uwag na temat tej adaptacji... » czytaj dalej
odpowiedzCzym różni się GSMOON od ORS-a, czy do ORSa też można wsadzić jakiś mocniejszy silnik, czy może jest za delikatny. Ten GS MOON to tez Chińczyk? Igdzie takiego można kupić w PL?
odpowiedzJa myślę że to wszytko zależy po co komu taki sprzęt i kwetsia przygotowania go do jazdy. W salonie gdzie ja kupiłem pojazd miał przeprowadzony tzw. przegląd zerowy. jeżdże od 5 miesięcy i się nic nie dzieje. Fakt że jeżdzę ... » czytaj dalej
odpowiedzwitam posiadam takie baggy i powiem ze nie odkryłem żadnych wad wszystko zależy od sprzedawcy który go odbiera i składa co do dynamiki to szału nie ma ale tragedii tez nie,ale na mój teren jazdy ulubiony czyli leśne wąskie ... » czytaj dalej
odpowiedzWitam wszystkich zaintersowanych buggi 250 - kompletna klapa odradzam wszystkim , kupiłem i po pół godzinie jazdy wypadł gaźnik , okazało sie ,że jest wsadzony na kawałek krzywo uciętego wężyka gumowego bo nie ... » czytaj dalej
odpowiedzJa użytkuje z powodzeniem ten pojazd od 2 miesiecy. Wszystko jest OK. Zero awarii. Jesli wywraca sie przy 30 km/h to widocznie kierowca albo na podw ojnym gazie był albo zwyczajnie nie umie jeździć
odpowiedzcoś w tym jest bo u mnie w ok łodzi proponują mi takiego w cenie 150 za 7 tys ale sam nie wiem jak to czytam
odpowiedzChlopie trzeba bylo patrzec gdzie kupowales, kupiles na jakies gieldzie i jeszcze masz pretensje. Widocznie nie wszystko bylo dobrze zamatowane. Przy 30 km/h chyba smieszny jestes. Jak nie umiesz jezdzic to nawet na rowerze... » czytaj dalej
odpowiedzw quadzie Yamaha za plastikową osłonę przednią (nie wygladalo to na nic specjalnie skomplikowanego) skasowano mnie na 700pln
odpowiedzPrzydała by się jeszcze informacja dotycząca spalania, bo jest to chyba ciekawa propozycja jako pojazd do jazdy na B1, czy amatorskich wypadów do lasu na grzyby czy też ryby (nie każdy posiada prawdziwą terenówkę, a ... » czytaj dalej
odpowiedzproducent (ten chiński) podaje na swojej stronie - ok. 3,1 l - 250 cc, a 150 cc - 2,8 l, tylko nie wiadomo do jakich warunków się to odnosi
odpowiedzproducent (ten chiński) podaje na swojej stronie - ok. 3,1 l - 250 cc, a 150 cc - 2,8 l, tylko nie wiadomo do jakich warunków się to odnosi
odpowiedzproducent (ten chiński) podaje na swojej stronie - ok. 3,1 l - 250 cc, a 150 cc - 2,8 l, tylko nie wiadomo do jakich warunków się to odnosi
odpowiedzNajpierw byl w "Gazecie" na tv turbo. Teraz zaszpanowal Scigacza ;D
odpowiedzjak dla mnie 250 to za malo do tego pojazdu. Cena jak za chinola zbyt wysoka jak dla mnie to niewarto. Na allegro sa oferty ze mozna zamowic rame do takiego pojazdu wykonana recznie z silnikem np suzuki gsxr 1000 za cene ok ... » czytaj dalej
odpowiedz