Zion Express - custom w stylu art deco
Widzieliście kiedyś motocykl wyglądający jak sokowirówka? My do dziś też nie.
Panega Speed to jeden z wielu amerykańskich warsztatów zajmujących się budowaniem motocykli. Ci panowie najwyraźniej nienawidzą poddawać się jakiejkolwiek modzie czy trendom. Widzieliście kiedyś choppera wyglądającego jak sokowirówka? My do dziś też nie. Ów cudo nosi nazwę Zion Express i jest wszystkim tym, czym nie są inne motocykle customowe. Owszem, jest tutaj silnik Harleya, koła i rama, ale to wszystko jeżeli chodzi o rzeczy normalne. Przednia owiewka przypomina dizajnerski głośnik z salonu Bang&Olufsen, zbiornik paliwa krajalnicę do szynki, a tył motocykla - Chevroleta Bel Air. Żeby było śmieszniej, nie ma przedniego hamulca, a jest za to ręczna skrzynia biegów i nożne sprzęgło. Właściciel, Andy Carter, używa Zion Expressu jako pojazdu codziennego. I bardzo trudno wyobrazić nam sobie szybki przejazd autostradą z kierownicą o szerokości 20 cm. Sztuka dla sztuki, niezła sztuka, czy może sztuka na to patrzeć?
|









Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeO boże, co to?
Odpowiedzzdjęcie nr 7 - toż to wygląda jak lodówka z lat 60
Odpowiedz