tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Mick o MotoGP - Dovizioso gotowy do powrotu
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
motul belka 950
NAS Analytics TAG
motul belka 420
NAS Analytics TAG

Mick o MotoGP - Dovizioso gotowy do powrotu

Autor: Mick Fia³kowski 2021.03.19, 17:05 3 Drukuj

Aprilia ma dość długą historię kontrowersyjnych zmian kadrowych, dlatego jej najnowszy romans z Andreą Dovizioso to z całą pewnością coś więcej niż tylko "niezobowiązujący" test. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że Dovi już w Portugalii zajmie etatowe miejsce Lorenzo Savadoriego i w nieco nietypowych okolicznościach wróci do MotoGP. 

W połowie poprzedniego sezonu Dovizioso zagrał va bank i poinformował media, że nie zamierza przedłużać kontraktu z Ducati. Z jednej strony nie było to zaskoczeniem, bo relacje obu stron od dawna ulegały stopniowego pogorszeniu. Fakt, że Dovi w ogóle nie zamierzał jednak usiąść do negocjacyjnego stołu, był już prawdziwym szokiem. Odważna decyzja Włocha poniekąd wyszła mu jednak bokiem, ponieważ ostatecznie nie udało mu się znaleźć dla siebie miejsca w stawce MotoGP na sezon 2021.

NAS Analytics TAG

Jeszcze kilka miesięcy temu Aprilia była dla Andrei realną opcją, podobnie jak perspektywa dołączenia do Hondy i ew. tymczasowego zastąpienia wracającego do zdrowia Marca Marqueza. Tak się jednak nie stało, a wszystko to oznacza, że Włochowi trudno będzie wrócić do królewskiej klasy w 2022 roku, po sezonie przerwy.

Kilka dni temu Aprilia poinformowała jednak, że w połowie kwietnia przeprowadzi razem z Dovizioso niezobowiązujące testy modelu RS-GP w hiszpańskim Jerez de la Frontera. Trudno uwierzyć, że ma to być tylko jednorazowa historia, albo przygotowanie do roli kierowcy testowego. Dlaczego?

Podczas niedawnych testów w Katarze Aleix Espargaro pokazał, że tegoroczna wersja RS-GP to coraz bardziej konkurencyjny pakiet, który powinien dawać możliwość regularnej walki o miejsca w pierwszej dziesiątce.

Sęk w tym, że drugiego motocykla w barwach fabrycznego zespołu dosiada młody Lorenzo Savadori. Co prawda rok temu wywalczył tytuł mistrza Włoch klasy Superbike, w której pokonał testera Ducati, Michele Pirro, a wcześniej ścigał się w World Superbike, ale mimo wszystko nie jest to zawodnik tego kalibru, co Dovizioso.

Pokazały to testy w Katarze, podczas których Savadori regularnie zamykał stawkę, tracąc 2,5 sekundy do liderów i 1,8 sekundy do swojego zespołowego kolegi. Co prawda Lorenzo tłumaczył, że jazdę bardzo utrudniała mu niedawna kontuzja barku, ale warto przypomnieć, że rok temu przejechał w MotoGP końcówkę sezonu zastępując Bradleya Smitha i także nie pokazał zbyt wiele.

Co prawda nie byłoby to może zbyt eleganckie, ale patrząc na sytuację i tempo Savadoriego, najlepszym wyścigiem dla Aprilii byłoby zastąpienie go właśnie Dovizioso. Jeśli tylko testy Doviego w Jerez wypadną pomyślnie, a on sam będzie chciał jak najszybciej wskoczyć na RS-GP, Aprilia nie powinna mieć z tym problemu. Jeśli tylko będzie ją stać na angaż doświadczonego Włocha.

Warto przypomnieć, że marka z Noale ma dość bogatą historię jeśli chodzi o zwalnianie swoich etatowych zawodników w trakcie ważnych kontraktów. Zastąpienie Smitha Savadorim na trzy ostatnie wyścigi poprzedniego sezonu to tylko jeden z przykładów.

Zresztą zimą Aprilia ogłosiła swój tegoroczny skład, czyli całą trójkę: Espargaro, Smitha i Savadoriego, bez jasnej informacji, kto dosiądzie dwóch dostępnych motocykli. Wygląda na to, że wreszcie cierpliwość stracił sam Smith, który postanowił w iście angielskim stylu wyjść tylnymi drzwiami z garażu ekipy z Noale. Cofnijmy się jednak nieco dalej.

Dwugłos i klątwa Brytyjczyków

W 2017 roku Aprilia zakończyła współpracę z oboma swoimi zawodnikami, Stefanem Bradlem i Alvaro Bautistą. Na ich miejsce ściągnięto Aleixa Espargaro i awansującego z Moto2 debiutanta, Sama Lowesa.

Brytyjczyk podpisał z włoskim zespołem dwuletni kontrakt, ale Aprilia nie miała najmniejszego problemu z zerwaniem umowy już w połowie pierwszego sezonu, powołując się na brak wyników. Kilka miesięcy później szef zespołu przyznał, że ściąganie do ekipy debiutanta było błędem.

Rok później miejsce Lowesa zajął Scott Redding, który podpisał z Aprilią tylko roczną umowę. Co prawda tym razem Włosi wywiązali się z kontraktu, ale o tym, że umowa nie zostanie przedłużona na kolejny sezon, Brytyjczyk dowiedział się z… Facebooka.

Wygląda na to, że Aprilia znów popełniła ten sam błąd, co w przypadku Lowesa - zatrudniając do rozwoju motocykla debiutanta bez doświadczenia. Aż trudno uwierzyć, że fabryczna ekipa, kierowana przez człowieka z doświadczeniem w Formule 1, może zaliczać takie wpadki.

Nie wszyscy jednak są zaskoczeni. Jeszcze w połowie swojego jedynego sezonu w barwach włoskiego zespołu Redding narzekał, że w ekipie dzieją się rzeczy, które po prostu nie przystają w MotoGP, choć dodał, że nie może zdradzać szczegółów. Jego frustracja była tak wielka, że w połowie sezonu stwierdził nawet, że "gówno nigdy nie będzie błyszczeć".

Popełnienie drugi raz tego samego błędu można jednak wytłumaczyć, choć Lowes mówił jeszcze niedawno, że to po prostu kwestia "pieprzonych dupków, którzy nie mają pojęcia o wyścigach", a cały zespół to "nadal jakiś żart".

W 2017 roku za zarządzanie projektem Aprilii odpowiadał inżynier Romano Albesiano, ale szefem zespołu był przecież Fausto Gresini, dla którego Lowes startował w Moto2.

Obecnie ekipą kieruje Massimo Rivola, ale Gresini, który w lutym zmarł z powodu powikłań po zakażeniu koronawirusem, zawsze posiadał w zespole ważny głos. Fausto podobno bardzo zależało na tym, aby Aprilia dała szansę Savadoriemu.

Być może właśnie taki dwugłos sprawił, że od przyszłego roku struktura Gresini Racing nie będzie już odpowiadała za wystawienie oficjalnego zespołu Aprilii w MotoGP, ale to nie zmienia faktu, że Włosi mają przed sobą trudną decyzję związaną z Dovim.

Trudna decyzja

Potencjalnie Savadori ma przed sobą bardzo trudny sezon w MotoGP. Jeśli jednak spojrzeć na to, jak jego poprzednicy poradzili sobie po odejściu z Aprilii, perspektywa utraty obecnej posady nie wydaje się wcale złą opcją. Lowes po powrocie po Moto2 regularnie walczy tam o tytuł i w tym sezonie jest głównym faworytem. Redding z kolei po wygraniu tytułu w debiucie w British Superbike jest dzisiaj fabrycznym zawodnikiem Ducati w World Superbike.

Zawsze darzyłem dużą sympatią i szacunkiem Bradleya Smitha, z którym przed laty utknąłem na całą noc w samolocie po jego pierwszym wyścigu w mistrzostwach świata (to temat na osobny felieton). Byłem jednak pierwszym, który przyklaskiwał decyzji Aprilii o zastąpieniu go przez Savadoriego na trzy ostatnie wyścigi poprzedniego sezonu.

Niestety, Lorenzo nie wykorzystał szansy, którą otrzymał - choć nie można powiedzieć, że wyłącznie z własnej winy. Szkoda byłoby stracić ze stawki kolejny młody talent, zanim dostanie on porządną szansę pokazania swoich umiejętności, ale z drugiej strony sami przyznajcie co wolicie; debiutanta na końcu stawki, czy Dovizioso w pierwszej dziesiątce? W Aprilii nie mają wątpliwości i sentymentów również…

Testy Dovizioso i Aprilii odbędą się w połowie kwietnia. Czy skład włoskiego zespołu zmieni się w maju podczas GP Portugalii? Ja osobiście będę rozczarowany, jeśli skończy się tylko na roli kierowcy testowego…

NAS Analytics TAG

NAS Analytics TAG
Zdjêcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 2
Poka¿ wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami u¿ytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii. Je¿eli którykolwiek z komentarzy ³amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usuniêty. Uwagi przesy³ane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artyku³u. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usuniêty.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    motul belka 950
    NAS Analytics TAG
    na górê