Jeleń wymusza pierwszeństwo
Najgorsze, co może stać się na drodze. Tym razem z happy endem.
Nie ma nic bardziej przerażającego niż myśl o zwierzęciu wybiegającym prosto pod nasze koła. Jak zachowania innych kierowców można mniej lub bardziej przewidzieć, tak pojawiające się znikąd zwierze zaskakuje w ostatnim momencie. To był jak najbardziej moment na porządne "Oh fu**, fu**"...
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP







Komentarze 7
Pokaż wszystkie komentarzeautor tekstu chyba jelenia na oczy nie widział. to była sarna, można poznać po wielkości
Odpowiedzmiałem identyczną sytuację w aucie. Nawet 'k*' nie zdążyłem pomyśleć i już cały przód auta posypał się w drzazgi a jelonek frunął w powietrzu nad dachem. Jechałem 70km/h bo zakręt i fotoradar przed...
OdpowiedzPonoć i w polskich lasach zwierzyny dzikiej przybywa. Dlatego wypełniając motocyklową powinność często jadam potrawy z dziczyzny - co zjemy, to już nam na drogę nie wyskoczy :)
OdpowiedzTylko w tym sezonie miałem taką sytuację już trzy razy. Raz wyskoczyła sarenka, dwa razy pies. Przy sarence nie obyło się bez hamowania awaryjnego z wykorzystaniem dobrodziejstwa ABSu. Psy na ...
OdpowiedzMiałem taką sytuacje jadać 50Khm, na szczęście zdążyłęm jakims cudem zareagować i zwolić, wszystko stało sie dosłownei s 2 sekundy
Odpowiedzmiałem taką samą sytuację przy 80 km/h i gdyby nie ABS moja SUZI i ja byli byśmy w opłakanym stanie
Odpowiedz