tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Honda VFR800 - pożegnanie legendy?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Honda VFR800 - pożegnanie legendy?

Autor: Lovtza 2009.09.24, 15:21 5 Drukuj

Umarł król, niech żyje król?

Motocyklowi temu po¶więcili¶my sporo miejsca na naszych stronach, prezentuj±c przy okazji historię powstania tej maszyny. Coraz większa liczba przecieków na temat VFR1200 zwiastuje nieuchronne zniknięcie z rynku motocykla, który od przeszło dwóch dekad wyznaczał standardy niezawodno¶ci, jako¶ci i osi±gów zarówno na torach wy¶cigowych, jak i na drogach publicznych.

Dzi¶ chcieliby¶my zaproponować wam nieco inne, podsumowuj±ce spojrzenie na Hondę VFR800, bo przeprowadzanie testu tego pojazdu po latach obecno¶ci na rynku wydaje się co najmniej bezcelowe. Jak zatem zrodziła się tak kultowa konstrukcja? Jak po upływie przeszło dwóch dekad motocykl ten wypada na tle współczesnych konstrukcji? No i wreszcie, czego powinni¶my spodziewać się po nowym VFR?

Oporne pocz±tki

Za praprzodka bohatera dzisiejszej publikacji uznać należy model VF750, który zadebiutował w roku 1983. Nowoczesne rozwi±zania konstrukcyjne, stabilne jak na owe czasy podwozie, a przede wszystkim kompaktowy, bardzo nowoczesny silnik o dużej mocy. Tak w skrócie można opisać VF. Brzmi jak recepta na rynkowy sukces? No pewnie, dlatego też sprzedaż tego modelu szybko nabrała tempa na całym ¶wiecie. Niestety kubłem zimnej wody wylanym zarówno na głowy klientów jak i producenta okazały się notoryczne awarie układów rozrz±du, które Honda ogromnym nakładem pracy i ¶rodków musiała usuwać klientom w ramach akcji serwisowych. Oczywi¶cie nie bez znaczenia była też rysa na wizerunku firmy, staraj±cej się o opinię producenta niezawodnych maszyn wysokiej jako¶ci.

Rok 1986 to debiut mocno zmodernizowanego modelu o nazwie VFR750. ¦wiatło dzienne ujrzały dwie wersje tej maszyny. Uliczna oznaczana jako VFR750F, oraz dwa lata póĽniej wy¶cigówka znana jako model VFR750R(RC30). W obu tych motocyklach, a szczególnie w RC30 zawarto wiedzę i do¶wiadczenie zebrane w wy¶cigach, w których udział z dużymi sukcesami brała w połowie lat 80' Honda RVF. Rozwój RC30 doprowadził do powstania modelu RC45 na którym John Kociński zdobył mistrzostwo ¶wiata WSB w 1997. Wróćmy jednak do tematu VFR. Po kolejnych modernizacjach o których wiecie już z naszej prezentacji VFR750 jako maszyny używanej dochodzimy do roku 1998, kiedy to powstaje model VFR800Fi. Zmianie pojemno¶ci towarzyszy radykalna zmiana przeznaczenia motocykla, a tym samym targetu je¶li chodzi o odbiorców. Z maszyny sportowej Honda staje się motocyklem sportowo-turystycznym.

Rok 2002 to ostatni rozdział historii tej konstrukcji. Na drogi wyjeżdża VFR800 V-TEC. Motocykl ma jeszcze lepiej sprawdzać się w długich podróżach ł±cz±c elastyczno¶ć i ekonomikę napędów dwuzaworowych z moc± silników czterozaworowych. Ten zamysł oparł się na zastosowaniu układu rozrz±du, który do około 7000 obr/min pracuje przy wykorzystaniu jedynie dwóch zaworów na cylinder, a powyżej tej granicy uruchamia wszystkie 4 wentyle w głowicy każdego cylindra. Dlaczego tak? To proste. Napełnianie cylindra jednym zaworem dolotowym skutkuje większ± prędko¶ci± przepływu mieszanki, lepszym jej zawirowaniem a przez to sprawniejszym napełnieniem cylindra i w rezultacie bardziej efektywn± prac± silnika. Ten układ ma t± wadę, iż przy wysokich obrotach jeden zawór przestaje wystarczać i nie pozwala na efektywne zasilanie silnika ¶wież± mieszank±. Dlatego też w takich warunkach lepiej sprawdzaj± się układy czterozaworowe (dwa zawory ss±ce i dwa wydechowe) pozwalaj±ce na efektywn± wymianę gazów w komorze spalania. Honda pomysłem o nazwie V-TEC postanowiła uzyskać dwa silniki w jednym. Dwuzaworowy w niskich i ¶rednich obrotach, oraz czterozaworowy przy wyższych obrotach.

Jedn± z nieprzyjemnych konsekwencji takiego rozwi±zania jest rezygnacja z kultowego napędu układu rozrz±du kołami zębatymi na rzecz łańcucha, która przez wielu fanów modelu odebrana została jako zdrada, porównywalna skal± jedynie z tym, co spotkało obrońców Termopil. Nawet jednak z tym plebejskim rozwi±zaniem technicznym VFR800 prezentuje tak wiele zalet, iż ci±gle znajduj± się na ni± chętni. Pomimo nienajnowszych rozwi±zań technicznych, pomimo sporej ceny, a także pomimo coraz bardziej zróżnicowanej oferty konkurencji.

Gdzie jest dzi¶ VFR800 i czy ta koncepcja któr± sob± ten sprzęt prezentuje ma szansę na godn± kontynuację w postaci VFR1200? Przyjrzyjmy się teraz temu, jak dzi¶ wygl±da i jeĽdzi VFRka.

Jak na loży

Po zainstalowaniu się za sterami motocykla w pierwszej chwili miałem wrażenie zajęcia miejsca w teatralnej loży. Bardzo dużo przestrzeni, szeroka owiewka z ogromn± szyb±, rzadko spotykan± w najnowszych modelach jedno¶ladów. Sporo plastiku, który pewnie starczyłby na dwa inne motocykle. Ale nie tylko obły kształt wiatrochronu nawi±zywał do loży. ¦wietna, po prostu doskonała pozycja za kierownic±, idealnie dobrana relacja siodło-podnóżki-kierownica sprawiaj±, że już po chwili można doskonale poczuć się na tym motocyklu i zacz±ć odkrywać jego kolejne zalety.

Podwozie na tle najnowszych modeli konkurencji wygl±dać może nieco klasycznie, aby nie powiedzieć staro¶wiecko. To jednak tylko pozory. Pomimo braku widelca USD sterowanie jest wy¶mienite. Znakomita geometria układu jezdnego, sztywna rama oraz ¶wietny jednostronny wahacz z tyłu sprawiaj±, że VFR800 mimo swojej masy czuje się znakomicie wszędzie, gdzie potrzebna jest dynamiczna zmiana kierunku ruchu. Kiedy¶ były to tory wy¶cigowe, teraz s± to górskie serpentyny, podmiejskie kręte dróżki oraz g±szcz miejskiej dżungli. Nieco brakuje regulacji tłumień, ale do jazdy turystycznej ze sportowym zacięciem podwozie naszej dzisiejszej bohaterski nadaje się znakomicie.

Hamulce to kolejny powód do pochwał. Dual CBS sprzężony z ABSem, pozwala na bardzo efektywn± pracę układu hamulcowego, co nie tylko poprawia skuteczno¶ć hamowania, ale także korzystnie wpływa na stabilno¶ć motocykla w czasie agresywnego wytracania prędko¶ci. Faktem jest, że ludzko¶ć wypracowała już bardziej zaawansowane i skuteczne układy hamulcowe (Ba, ¶wiat! Sama Honda dysponuje już znakomitym C-ABS!) ale to, co oferuje VFR daje sobie doskonale radę.

Jak to działa?

Jazda VFRk± to ci±gle ogromna frajda. A może niewła¶ciwie to uj±łem - to frajda, której ze ¶wiec± szukać na coraz bardziej plastikowych, jednorazowych, sterylnych, pasteryzowanych maszynach poddanych przed zapakowaniem procesowi UHT. 800-tka ma swój charakter, którego nie wyjałowiły jeszcze pomysły księgowych. Przede wszystkim czuć, iż jest to spory motocykl. Jest tu dużo miejsca, motocykl swoje też waży. 244 kg w stanie gotowym do jazdy to niemało jak na dzisiejsze standardy. Tutaj zreszt±, poza balkonowym charakterem kokpitu, ujawnia się największa różnica w porównaniu z chociażby... no wła¶nie. Z kim? Ta maszyna nie ma przecież konkurencji. Nikt już nie robi niczego podobnego. Na siłę można by co¶ podci±gać do zestawienia, ale VFR ze swoj± konfiguracj±, rozwi±zaniami technicznymi i pozycj± na rynku pozostaje unikatem!

Nieważne zreszt±. Po ruszeniu z miejsca VFR dziarsko zbiera się na poszczególnych biegach. Wspomniałem już o poręcznym i zwrotnym podwoziu. Była mowa o skutecznych hamulcach. Pytanie jako to jest z tym silnikiem? I czy V-TEC jest rozwi±zaniem problemów z jakimi boryka się dzi¶ ¶wiat? Moim zdaniem nie za bardzo. V-TEC to ¶lepy tor ewolucji silników, przynajmniej na poziomie dostępnej dla nas technologii. Generalnie zespół napędowy pracuje znakomicie. Boska skrzynia biegów, precyzyjne sprzęgło, bardzo miły odgłos pracy V4 i absolutnie odpowiednia moc. Tylko ten rozrz±d... Przy przej¶ciu z obrotów ¶rednich na wysokie, tuż przed granic± 7000 uruchamia się drugi zestaw zaworów. Je¶li się tego spodziewamy, będziemy przygotowani, iż przyspieszaj±cy motocykl w pewnym momencie dostanie wyraĽnego kopa. Gdy jednak się tego nie spodziewamy, wrażenie jest takie, jakby kto¶ dla kawału lekko dodał nam gazu, tudzież jakby kierowca nieopatrznie sam podkręcił gazem.

Sprawa wygl±da mniej różowo je¶li weĽmiemy pod uwagę, iż okolica 7000 obrotów to rejon często wykorzystywany do dynamicznej jazdy poza miastem, chociażby po bocznych krętych drogach. Bezceremonialne wej¶cie do pracy dodatkowych zaworów może burzyć w kierowcy poczucie panowania nad sytuacj±. Wychodz±c z zakrętu na gazie motocyklista nie może być straszony „samoistnym" dodawaniem się obrotów, do czego prowadzi wła¶nie działanie systemu VTEC. Niezależnie od mojego postrzegania tego wynalazku z pewno¶ci± można się do niego przyzwyczaić, czego sam jestem najlepszym przykładem. Po pewnym czasie po prostu przestaje się zwracać uwagę na VTEC, nawet je¶li ten stara się nie dać o sobie zapomnieć.

VFR to bardzo przyjazna motocykli¶cie maszyna. Tym sprzętem można bezproblemowo ¶migać do pracy, wybrać się na długie wakacje po Europie, a także w weekend polatać na kolanie po torze. Jak wypadam zatem Honda na tle dzisiejszej konkurencji? Czuć w tym pojeĽdzie wiek konstrukcji, widać zatrzymany gdzie¶ w ¶rodku tego motocykla czas. Niemniej jednak wracaj±c do naszego pytania ze wstępu, mimo ponad 20 lat obecno¶ci na rynku VFR ci±gle pozostaje sprzętem z górnej półki, nieszablonowym, o wyrazistym charakterze. Jednocze¶nie oferuje osi±gi, którymi nikt szukaj±cy tego typu motocykla nie będzie rozczarowany.

Co z nami będzie?

Tego chyba nikt nie wie. Wiemy jedynie, że już na dniach pojawi się nowa VFR. Plotki mówi± o 1200 centymetrach pojemno¶ci i wyraĽnym nakierowaniu na turystykę. Motocykl dysponował będzie nie tylko większym silnikiem, nowym podwoziem, napędem wałem Kardana, ale także nowatorskim systemem zmiany biegów wykorzystuj±cym dwa sprzęgła. Zapowiada się zatem radykalne zerwanie ze sportowymi korzeniami i wyj¶cie naprzeciw zupełnie nowej grupie klientów.

Je¶li to ma być kontynuacja zapowiadana przez Japończyków, to nie dla mnie. Wraz modelem VFR800 definitywnie zakończy się moim zdaniem era popularnego sportowo-turystycznego prymusa ze stajni Hondy. Obawiam się, że wraz z pojawieniem się nowej „dopasionej" (to ostatnio popularne słowo w¶ród młodych fanów motoryzacji) VFR1200 jej cena poszybuje w górę i to równie mocno, jak pojemno¶ć silnika. Czym zatem z kultowej maszyny VFR-ka stanie się technologicznym demo, na który stać będzie w±skie grono znakomicie sytuowanych motocyklistów? Tak wła¶nie stało się z inn± legend±, o której niedawno pisali¶my, czyli kultowym VMaxem. Oby w przypadku nowej Hondy ten scenariusz się nie sprawdził.

Ciekawym tematem jest przyszło¶ć modelu VFR800VTEC, który jak odnotowali¶my ci±gle znakomicie daje sobie radę. Może podobnie jak lubiana na całym ¶wiecie Honda CBR600F będzie przez kilka kolejnych lat produkowany równolegle ze swoim „zmiennikiem". Póki co, nic w tym temacie nie wiadomo.

Wyznawcy V4

Niezależnie od tego jak rynek i ¶wiat motocyklowy przyjm± now± VFR, stara nikomu niczego już nie musi udowadniać. Maszyna uwielbiana na całym ¶wiecie za znakomite walory użytkowe, niezawodno¶ć i jako¶ć już dzi¶ zapisała się złot± czcionk± w historii motocyklizmu. Mało jest maszyn, które tak dobrze radziłyby sobie na torach wy¶cigowych oraz na ulicy. Wła¶nie dzięki temu przez drug± połowę lat 80-tych i pierwsz± 90-tych 750-tka uchodziła za najlepszy popularny motocykl na ¶wiecie.

Wysoka trwało¶ć i niezawodno¶ć sprawia, iż po dzi¶ dzień spotkać można na ulicy nastoletnie VFR-ki w doskonałym stanie technicznym. Ta maszyna to zreszt± znakomity temat dla kolekcjonerów. U naszych zachodnich s±siadów ładnie utrzymane sztuki 750 kosztuj± poniżej 2000 Ojro. Już niedługo maszyny te przestan± tanieć, a w dłuższej perspektywie zadbane egzemplarze będ± na pewno drożały.

Najzagorzalsi entuzja¶ci wy¶cigowej technologii V4 pokusić się mog± o sprezentowanie sobie wy¶cigowej RC30. Te maszyny już osi±gnęły wysok± warto¶ć kolekcjonersk± i bez 10 000 Ojro będzie trudno kupić ładn± sztukę. Upolowanie RC45 to prawdziwy wyczyn, okupiony najczę¶ciej sporym zawirowaniem na koncie szczę¶liwego nabywcy.

W ten oto sposób nasza opowie¶ć pełna sportowych retrospekcji, przeplatana opisem współczesnej VFR800 V-TEC zatoczyła swoiste koło. Rozpoczynali¶my j± od modeli RC30/45 i na nich j± kończymy. Lecz historia V4 Hondy jest daleka od zakończenia. Nowe kierunki zostan± nakre¶lone już wkrótce wraz z pojawieniem się VFR1200. Więcej niebawem na ¦cigacz.pl!

 

Model: VFR800/ABS
Typ silnika: chłodzony ciecz±, 4-cylindrowy, widlasty (V4 90°), 4-suwowy, 16-zaworowy, DOHC
Pojemno¶ć skokowa: 782 cm^(3)
¦rednica x skok tłoka: 72 x 48 mm
Stopień sprężania: 11.6: 1
Maks. moc: 108,8 KM przy 10500 obr./min.
Maks. moment obrotowy: 80 Nm przy 8750 obr./min.
Układ zasilania: elektroniczny wtrysk paliwa PGM-FI
¦rednica gardzieli przepustnicy: 36 mm
Rozrusznik: elektryczny
Pojemno¶ć akumulatora: 12V/10AH
Skrzynia biegów: 6-stopniowa
Sprzęgło: mokre, wielotarczowe
Przełożenie wstępne: 1.939 (64/33)
Przełożenie biegu 1: 2.846 (37/13)
Przełożenie biegu 2: 2.062 (33/16)
Przełożenie biegu 3: 1.578 (30/19)
Przełożenie biegu 4: 1.291 (31/24)
Przełożenie biegu 5: 1.111 (30/27)
Przełożenie biegu 6: 0.965 (28/29)
Przełożenie końcowe: 2.687 (43/16)
Napęd tylnego koła: łańcuch O-ring
Prędko¶ć maksymalna: 244 km/h
Typ ramy: Aluminiowa, 3-sekcyjna, 2-belkowa
K±t pochylenia główki ramy: 25° 30'
Wyprzedzenie: 95 mm
Promień skrętu: 3,2 m
Wymiary (dł. x szer. x wys.): 2,120 x 735 x 1,195 mm
Rozstaw osi: 1,460 mm
Prze¶wit: 125 mm
Wysoko¶ć siedzenia: 805 mm
Masa własna pojazdu (z płynami i paliwem): 244 kg (P: 117 kg; T: 127 kg), *249 kg (P: 119 kg; T: 130kg)
Dopuszczalna masa całkowita: 394 kg
Zawieszenie przód: 41mm kartridżowy HMAS widelec teleskopowy z bezstopniow± regulacj± napięcia wstępnego, skok 108mm
Zawieszenie tył: Jednoramienny wahacz Pro-Link z gazowym amortyzatorem HMAS, 7-stopniowa regulacja napięcia wstępnego oraz siły odbicia, skok 120mm
Hamulce przód: 296 x 4.5 mm, podwójne tarczowe, 3-tłoczkowy Dual CBS, *ABS
Hamulce tył: 256 x 6 mm, pojedyńczy tarczowy, 3-tłoczkowy Dual CBS, *ABS
Opona przód: 120/70-ZR17M/C (58W)
Opona tył: 180/55-ZR17M/C (73W)
Zbiornik paliwa: 22 litry
   
* wersja z ABS  
 
Cena: 46900 / 48900 z ABS

Reklama


NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę