
Quad Ducati - zawsze na cztery łapy 10
wczoraj Wiadomości
Z przyjemnością prezentujemy oficjalne wyniki Erzberg Rodeo 2009 - imprezy, która odbyła się 11-14 czerwca w austriackiej miejscowości Eisenerz. Do niedzielnego, głównego wyścigu RedBull Here Scramble zakwalifikowało się aż 6. Polaków. Póki co, jest to największa liczba polskich uczestników w tych prestiżowych zawodach.
Na pierwszej pozycji dotarł do mety oczywiście Tadeusz Błażusiak. Fabryczny jeździec zespołu RedBull KTM pokonał drugiego szofera, Brytyjczyka Grahama Jarvisa, o sensacyjne 41. minut! Nikt nie przepuszczał, że różnica czasowa będzie tak ogromna. Możliwe, że byłaby mniejsza, gdyż do 16. checkpointu Tadka ostro ścigał Dougie Lampkin. Wielokrotny Mistrz Świata w Trialu odpadł jednak z rywalizacji po ciężkim upadku. Na trzeciej pozycji zawody ukończył Andreas Lettenbichler.
Świetne miejsce wywalczył Marcin Frycz. Młody Polak zakwalifikował się do Here Scramble na rewelacyjnym 14. miejscu i udało mu się dotrzeć do 14. checkpointu. Dzięki temu Frycz został 49. zawodnikiem Erzbergu 2009. Kolejny Polak, Rafał Adamus, pojechał równie dobrze. Rafał także dotarł do 14. checkpointu, choć z nieco gorszym czasem. Uplasował się on na 76. lokacie.
Do punktu kontrolnego znanego jako Edi's Sugar Loaf, który był 6. punktem na trasie, dotarł Przemek Kaczmarczyk. Zeszłoroczny Mistrz Polski w Trialu ukończył Erzberg na 214. miejscu. Wynik o tyle spektakularny, że było to jedno z niewielu spotkań Przemka z motocyklem crossowym. Na 354. pozycji tegoroczną rywalizację skończył jadący na Yamasze Artur Grygorcewicz. Artur dotarł do 2. punktu kontrolnego. Nasz dobry znajomy z wielu imprez offroadowych, Maciej Juraszek, niestety nie dotarł do pierwszego punktu kontrolnego. Mimo to, sam start w zawodach jest sporym wyróżnieniem.
Póki co, nie wyjaśniono jeszcze sprawy Sebastiana Baklarza. Sebastian dojechał aż do 13. checkpointu. Organizator jednak nie zaliczył mu pierwszych sześciu punktów, przez co jeżdżący w Pucharze PZM zawodnik został zdyskwalifikowany. Jest to ewidentny błąd chronometrażu, gdyż Baklarz jechał w bliskim sąsiedztwie Rafała Adamusa, którego czasy zostały zaliczone. Mamy nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione - zwłaszcza, że Sebastian byłby w pierwszej setce.
Pełne wyniki:
Wszystkim polskim zawodnikom serdecznie gratulujemy, a kibicom dziękujemy za ogromny doping dla naszych szoferów.
Filmy: |
KOMENTARZE (14) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
DLAMNIE SPIDER TO PRAWDZIWY TWARDZIEL WYBRAŁ SIĘ NA TAKI EXTRIM Z ROZWALONYMI PLECAMI KOLEŚ MA PRZESTAWIONE 11 KRĘGÓW CIEKAWE CO NATO JEGO LEKARZ
odpowiedzWIDZIAŁEM NA WŁASNE OCZY JAK SPIDER POKONYWAŁ 13 CZEKPOINT W KOŃCÓWCE POMAGAŁ MU M.SPIROWSKI Z NAD MOŻA PO WYJEŻDZIE NA GÓRE ZAMIENIŁEM Z NIM KILKA SŁÓW A ON POJECHAŁ W STRONE 14 PUNKTU CZYLI STOŁÓWKI KARLA
odpowiedzWyjaśniam, że ja i Spider i cała nasza linia została zdyskfalifikowana przez niezdyscyplinowanego zawodnika, który wystartował z falstartu. P.S. Dojechałem do 6 checkpointu i już myślę o zapisach na przyszły rok. Pozdrawiam
odpowiedzwarto dodać ,że Przemek Kaczmarczyk zakończył zawody w tym samym miejscu co Marcin Frycz, jechali prawie cały czas razem, a przez bliżej nieokreślony błąd techniczny checkpointy przestały mu być zaliczne od ... » czytaj dalej
odpowiedzPanowie, wielki szacun dla wszystkich którzy przynajmniej zjechali z dwóch pierwszych zjazdów, mają wielkie j....a. Karetki z drugiego zjazdu zwiozły przynajmniej z pięciu zawodników. Sebastian, Dziki, Maciek, Marcin i ... » czytaj dalej
odpowiedzDziki napewno jest mocno zdenerwowany, że tabliczki nie poprowadziły go w najtrudniejsze miejsca, to jest gość, który takich miejsc wyszukuje .... a nie omija je:-) Brawo Dzikus, chociaż po cichu liczyłem na więcej.... ... » czytaj dalej
odpowiedzNo właśnie Dziki jest pro a że tabliczki zostały pozbierane to nie wielki błąd organizatorów. Pozdro Taddy nasz mistrzu i Dziki oczywiście.
odpowiedzTrzeba by zauważyć że Rafał Adamus Ruszył z427 numerem z ostatniej lini, i dotarł jako 21 do mety mijając niestety kilka punktów kontrolnych ponieważ kibice pozbierali tabliczki kierunkowe na pamiątke. Brawo Rafał!!!
odpowiedzZ tego co widziałem to punkty kontrolne były ustawione w dość trudnych miejscach więc skoro kilka sobie ominął to nic dziwnego że dojechał w ogóle do mety :) równie dobrze od razu ze startu mógł pojechać na metę :)
odpowiedzKolego nie mówię o punktach kontrolnych tylko o tabliczkach kierunkowych które tam prowadzą (no wiesz te małe strzałki które łatwo zabrać do domu na pamiątke). po zatym gdybyś znał Dzikiego to byś wiedział żę on się raczej... » czytaj dalej
odpowiedzRozumiem że to ten "słynny" Dziki ze Szczyrku??
odpowiedz