Valentino Rossi w s±dzie
Przygotowania do tegorocznych Walentynek Valentino Rossi rozpocz±ł od spędzenia blisko całego dnia w s±dzie w Pesaro. Jak donosi włoski ilmessagero.it dziewięciokrotny Mistrz ¦wiata zeznawał w dwóch różnych sprawach prowadzonych przez włoski wymiar sprawiedliwo¶ci.
Pierwsza z nich dotyczy malwersacji podatkowych o które włoski urz±d skarbowy podejrzewa Gibo Badiolego, byłego managera Rossiego. Wielokrotnie pisali¶my już o tym jak włoskie gwiazdy sportu i celebryci unikaj± płacenia podatków. Badioli oskarżony jest o to, że wykorzystuj±c status rezydenta w Wielkiej Brytanii (który zapewnia o wiele mniejsze obci±żenia podatkowe) uchylił się od zapłacenia 10 milionów euro. Zdaniem prokuratury status rezydenta był dla włoskiego managera jedynie furtk± do unikania podatków, bo Badioli mieszkał i pracował we Włoszech, a to wła¶nie miejsce pracy i zamieszkania okre¶la miejsce, gdzie podatki powinny być zapłacone. Dokładnie taki sam przypadek dotyczył kilka lat temu Vale, który przyci¶nięty do muru przez skarbówkę poszedł na ugodę płac±c gigantyczn± kwotę 35 milionów euro, aby nie trafić za kratki (Rossi, swego czasu najlepiej opłacany sportowiec Włoch, zdaniem urzędu skrbowego nie zadeklarował 60 milionów euro (87 mln dol) dochodów z lat 2000- 2004). Zawodnik Yamahy pytany o sposób rozliczeń ze swoim managerem odpowiadał ogólnikowo i do pewnego stopnia zaskakuj±co…
„Kontrakt z Gibo? Wszystkie ustalenia były ustne, zasada była taka, że dostawał 20% od moich zarobków, ja zatrzymywałem 80%. On był bezpo¶rednio zaangażowany w rozmowy z partnerami. W naszym londyńskim domu było miejsce na jego biuro, oraz dla jego sekretarki Eleny.”
Pytany o sposób rozliczeń ze swoim współpracownikiem Rossi przyznał: „Nie wiem, osobi¶cie niczego nigdy mu nie przekazywałem”.
Ustne kontrakty na milionowe wynagrodzenia? Okazuje się, że we Włoszech jest to możliwe…
Druga sprawa, w której zeznawał Rossi została założona z powództwa cywilnego przez samego zawodnika. Dotyczy ona, jak twierdzi Vale, zawyżonego wynagrodzenia wysoko¶ci 1,8 miliona euro naliczonego przez obsługuj±ce go biuro doradców podatkowych Mainard & Tasini. Rossi przez kilka godzin odpowiadał na 140 pytań zadanych mu przez obrońców pozwanego biura. Przy okazji niektórych pytań Vale żartował nawet, że za niektóre porady które uzyskał, sam powinien wystawić doradcom rachunek. Prawnicy Rossiego chc± zmniejszenia rachunku do 700 tysięcy z euro.
Obie rozprawy zostały zawieszone do maja. Wtedy przed s±dem stawić się maj± byli księgowi Rossiego, zeznawać będ± również Carlo Fiorani, Davide Brivio oraz Lin Jarvis.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeha,ha..tam to maj± problemy,a ja obawiam się podjechać pod blok nowym motocyklem ,bo uczynni s±siedzi...
Odpowiedzno wła¶nie, dobrze robisz. ja popełniałem błędy tego typu za co zostałem dotkliwie ukarany
Odpowiedz