tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Tadeusz 'PERFECT SEASON' Błażusiak - pozamiatane!
NAS Analytics TAG
2019 10 04 Husqvarna Enduro2020 billboard
NAS Analytics TAG

Tadeusz 'PERFECT SEASON' Błażusiak - pozamiatane!

Autor: Żmija 2011.12.06, 08:51 10 Drukuj

Już za tydzień w łódzkiej Enduro Arenie odbędą się Mistrzostwa Świata w Halowym Enduro. Po raz pierwszy będziemy mieli okazję zobaczyć w akcji Tadka Błażusiaka, który pozamiatał w tym sezonie konkretnie. Wygrał wszystkie zawody, w których startował. Czy fabrycznemu zawodnikowi potrzeba czegoś więcej do pełni szczęścia?

Ścigacz.pl: Tadeusz „PERFECT SEASON” Błażusiak. Lepiej być chyba nie mogło?

Tadek Błażusiak: Na pewno! Sezon w Endurocrossie był niesamowity . Rozpoczął się dla mnie wygraną na zawodach XGames, które w Stanach uważane są za największą imprezę w sportach ekstremalnych.  Od tamtej pory wszystko idealnie zaczęło się składać w jedną całość. Idealny sezon, bez  żadnych błędów z mojej strony, bez problemów ze sprzętem, bez problemów z teamem i mechanikami. Jednym słowem wszystkie te elementy złożyły się na sukces, którym było zdobycie tytułu Mistrza Ameryki w Endurocrossie.

Ścigacz.pl: Dopiero co zgarnąłeś tytuł w AMA a na Twoim koncie kolejne 60-punktów przewagi w MŚ Halowego Enduro...

Tadek Błażusiak: Dokładnie.  Tor na Mistrzostwach Świata Superenduro, które odbyły się w Genui od razu mi przypadł do gustu. Tak naprawdę to był bardziej tor supercrossowy, na którym  utworzono przeszkody endurocrossowe. Ja jednak lubię szybkie tempo w trakcie wyścigu, taki właśnie mam styl jazdy. We wszystkich trzech finałach miałem „holeshot-y” , a to z kolei pokazuje w jakiej kondycji jestem. Prowadzenie w MŚ było oczywiście naszym celem, a więc dla mnie był to idealny weekend.

Ścigacz.pl: Za tydzień polscy kibice będą mogli zobaczyć twoją jazdę w Endurocrossach na żywo. Jak się z tym czujesz, że będziesz po raz pierwszy mógł pojechać w Polsce?

Tadek Błażusiak: Dla mnie jest to z pewnością nowa sytuacja. Całe życie, bo właściwie ścigam się od dziecka, nie miałem okazji się pokazać w Polsce poza jakimiś mniejszymi zawodami. Z resztą takiej imprezy w Polsce jeszcze nie było. Będzie mi bardzo miło zaprezentować się przed polskimi kibicami Mam nadzieję, że wszyscy będą się bardzo dobrze bawić. Ja wiem, że jestem dobrze przygotowany do tego sezonu, a zatem liczę na dobry wynik. Jak jednak będzie przekonamy się w najbliższą sobotę.

Ścigacz.pl: Coraz więcej mediów mówi o tym, że jesteś nie do pokonania. Większa presja czy jeszcze większa pewność siebie?

Tadek Błażusiak: Ja nie patrzę na to, co ktoś mówi czy na to, co gdzie pisze. Ja po prostu robię swoje. Wiem co muszę zrobić, żeby być tu gdzie jestem. Wiem dokładnie jak trenować, jak się przygotowywać, żeby być szybkim. Koncentruję się zatem w 100% na tym, żeby być coraz lepszym zawodnikiem.  Zupełnie nie zwracam uwagi na to, co się dzieje dookoła. Na pewno jak się wygrywa zawody to nabiera się tej pewności siebie i utwierdza w przekonaniu, że wszystko jest na właściwym miejscu , o tym, że idziemy w dobrym kierunku . Każde zawody są jednak inne. Stojąc na maszynie startowej każdy ma równe szanse, żeby te zawody wygrać i taką samą szansę żeby je przegrać . Nawet jeżeli wygrałem siedem finałów to stojąc na starcie czuję się tak samo niepewnie jak przed pierwszym finałem. Nigdy nie wiadomo co się wydarzy. To jest właśnie piękno tego sportu, piękno ścigania się.

Ścigacz.pl: Kiedy było ciężej? Jak zaczynałeś i nie miałeś jeszcze pełnego wsparcia sponsorów i fabryki, czy teraz kiedy masz pełne zaplecze ale to jest w 100% twoja praca i oczekiwania są wysokie?

Tadek Błażusiak: To jest trudne pytanie. Z pewnością było zupełnie inaczej kiedy zaczynałem w trialu. W mojej dalszej karierze, kiedy otrzymałem wsparcie fabryki, zmieniły się oczekiwania i podejście do tego, co robię. Z czasem  przestajesz jeździć motocyklem tylko dla zabawy i po to, aby osiągnąć jakiś wynik. Jazda staje się po prostu twoją pracą i musisz ten wynik osiągnąć. To jest ta różnica. Wielu zawodników sobie z tym nie radzi. Okazuje się, że presja jest zbyt wysoka. Osiągać zamierzone wyniki to nie jest takie proste wbrew pozorom. Ja natomiast się z tym świetnie czuję. Wiem co potrafię na motocyklu. Większy team, większe pieniądze, więcej sponsorów  to oczywiście większe wymagania. Mi to jednak nie przeszkadza. Ja lubię jeździć pod presją, bo mnie to jeszcze bardziej motywuje. To jest po prostu praca fabrycznego kierowcy.

Ścigacz.pl: Czy w słowniku Tadka Błażusiaka figuruje takie pojęcie jak „po sezonie”?

Tadek Błażusiak: Mój sezon jest dosyć długi bo trwa tak naprawdę 12 miesięcy, a zatem masz rację, że ciężko powiedzieć po sezonie. Na pewno „po sezonie”, czyli w jakiejś krótkiej przerwie pozwolę  sobie na dłuższy urlop, żeby się zregenerować przed kolejnymi startami.

Taddy Blazusiak po raz piaty
Tadek Blazusiak finalowa runda AMA Endurocross 2010 - Ruiz photo
  NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
Tadek Blazusiak Mistrzem AMA Endurocross
taddy blazusiak woda erzberg
Taddy World Indoor Enduro Cup Vigo
Blazusiak podium 2011 washington
ktm exc 250 las vegas taddy
Tadek Blazusiak Genua
Hare Scramble Tadeusz Blazusiak
podium hare scramble 2011
Taddy Blazusiak california endurocross
Komentarze 10
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę