Sztuczne korki na Mapach Google. Jeden cz³owiek oszuka³ goliata, ale czy to powód do dumy?
Sprawa nie jest nowa, ale przypominamy ją, bo podobne praktyki mogą być coraz częstsze. Chodzi o działania aktywistów, mające utrudnić życie zmotoryzowanym. Jak to zrobić? Można do tego celu wykorzystać jedną z usług Google. To popularne mapy.
W 2020 roku pewien Niemiec postanowił stworzyć zator na ciągu berlińskich arterii. Aby osiągnąć ten cel, wcale nie musiał wzywać kolegów na pomoc i przyklejać się do asfaltu za pomocą szybkoschnącego kleju. Simon Weckert użył zabawki - dziecięcego wózka oraz 99 smartfonów z uruchomioną nawigacją samochodową. A potem zaczął spacerować ulicami Berlina.
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
Mapy Google to program, który analizuje dane spływające od użytkowników. Blisko sto "samochodów" jadących ślimaczym tempem zostało zakwalifikowanych jako poważny korek, który oczywiście natychmiast uwzględniono na mapach za pomocą czerwonych i bordowych linii. Inni kierowcy dostali mylącą informację o kłopotach i zaczęli wybierać alternatywne trasy. A tymczasem Simon Weckert spacerował ulicami miasta i generował fałszywe korki w stolicy Niemiec. Jeden facet ze śmiesznym wózkiem.
Powyższą historię moglibyśmy uznać za humorystyczną, ale tego typu przedsięwzięcia aktywistów klimatycznych mogą mieć bardzo poważne konsekwencje. W październiku zeszłego roku również w Berlinie aktywiści zorganizowali protest na jednej z autostrad. W innej części miasta miał miejsce wypadek. Do poważnie rannej rowerzystki jechała karetka pogotowia, ale nie dojechała na czas, bo utknęła w korku spowodowanym przez obrońców klimatu. 44-letnia kobieta zmarła. "Bild" napisał wówczas wprost, że winę za tę tragedię ponoszą klimatyczni radykałowie.
Niestety część ludzi nie dostrzega, że walka o klimat nie powinna przenosić się na ulice i dotykać Bogu ducha winnych ludzi. Wspomniany na wstępnie "wyczyn" Simona Weckerta został w ostatnich dniach przypomniany. Otóż charakterystyczny czerwony wózek aktywisty trafił na wystawę Vitra Design Musem.














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze