Suzuki GSX-R Interceptor - olejowy zawrót głowy

Autor: Paweł Wołowski 2012.04.02, 13:42 59 Drukuj

Od redakcji: Lubimy stare olejaki. Niektórzy z naszych redaktorów mają nawet nad łóżkiem zdjęcia silnika z charakterystycznymi żeberkami. Zapraszamy do zapoznania się z kulisami powstawania Interceptora - streetfightera z krwi i kości, który nie tylko wygląda dobrze.

Potrzeba budowania motocykli takich jak ten zrodziła się w odpowiedzi na zalewającą nas z każdej strony falę produkcji seryjnej. Jak powszechnie wiadomo "seryjnie = złe", dlatego też dzięki doborowi najlepszych dostępnych elementów oraz dopracowaniu każdego najdrobniejszego detalu udało się stworzyć coś niecodziennego. Można oczywiście zbudować streetfightera na dowolnym modelu każdej marki, ale stary olejak Suzuki dla mnie był jedynym i oczywistym wyborem. Motocykl ten ma klimat, którego za nic w świecie nie da się skopiować, a którego brakuje dzisiejszym sprzętom. Jednocześnie ważne były także osiągi, jakość wykonania i niezawodność. No i zaczęło sie...

Najpierw rozpoczęły się poszukiwania dawcy. W tym przypadku zakupiony został GSX-R 750 model 1989 w oryginalnym lakierowaniu, ale z uszkodzonym silnikiem. Motocykl został rozebrany do ostatniej śruby i po selekcji części zdecydowałem, że zostaje tylko goła rama, która została gruntownie sprawdzona i odświeżona lakierniczo. Początkowo w ramę miał trafić silnik od GSX-R 1100, ale ostatecznie zdecydowałem się zastosować piec z Bandita 1200, który dzięki swojej charakterystyce sprawdzi się lepiej w tego typu konstrukcji ze względu na tytaniczny ciąg i bardzo korzystny przebieg krzywej momentu obrotowego. Nie zależało mi na prędkości maksymalnej i wyciskaniu z silnika siódmych potów na czerwonym polu, ale na dostępności mocy w każdej sytuacji niezależnie od aktualnych obrotów i zapiętego biegu. Testy drogowe pokazały jednak, że 100 KM B12 to za mało i ostatecznie w ramie znalazł się potężny, 150 konny piec z GSX-R 1100, a każda kolejna przejażdżka potwierdza fakt, że była to bardzo dobra decyzja.

Udało się znaleźć silnik z minimalnym przebiegiem. Przeszedł on gruntowny serwis wraz z wszelkimi regulacjami, został pomalowany lakierem strukturalnym oraz umieszczony w ramie. Konieczny był jakiś detal, który nada Gixxowi "tego czegoś", ale nie będzie ocierał się o przesadę. Funkcję tą doskonale spełniły przeźroczyste dekle typu akwarium. Dzięki nim można zobaczyć, co dzieje się w środku.

Przyszła pora postawić bestię na koła. Zastosowałem zawieszenia Showa, a wahacz jednoramienny to konstrukcja zaadaptowana z Hondy VFR. Felgi o standardowych wymiarach 17 cali obuto w opony o szerokości 120mm i 180mm co bardzo pozytywnie wpłynęło na właściwości jezdne. Oczywiście nie mogło zabraknąć nowego układu hamulcowego, który sprawnie wyhamuje motocykl w każdej sytuacji i z każdej prędkości. Zdecydowałem się założyć "nadgryzane" tarcze hamulcowe i przewody w stalowym oplocie.

Zastosowanie w takim sprzęcie fabrycznego układu wydechowego byłoby absolutnym nieporozumieniem. Układ wykorzystany w Gixxie to kolektor Akrapovic z tłumikiem wykonanym na zamówienie, który umieszczono pod silnikiem. Dźwiękowy efekt końcowy jest rewelacyjny, a pieśń, którą gra stary, dobry olejak Suzuki przy akompaniamencie grzechoczącego rozrządu jest niemożliwa do podrobienia.

Wybór koloru, na który Interceptor miał być pomalowany był bardzo łatwy. Czy istnieje w ogólne bardziej słuszna opcja niż czarny mat? Białe felgi nadają całej konstrukcji nieco lekkości i ładnie kontrastują z resztą. Oczywiście nie mogło obejść się bez dodatków. Zamontowano w Gixxie niezbędne crashpady (silnik jest pierwszym elementem, który uderza w glebę, crashpady to konieczność), przednią lampę z Yamahy MT-03, lusterka Illegal, sportowe klamki z możliwością pełnej regulacji i mnóstwo innych dodatków, bez których Interceptor nie byłby tym, czym jest w chwili obecnej.

Zdjęcia
interceptor na zlomiedynamika jazda
jazda GSXRjazda lewy bok
blondynka statycznemodelka Gixxer
olejak wlascicielstatyczne studio
statyczne interceptortyl statyka
bak interceptorkokpit lusterka
przednie kolomono wahacz
przezroczysty dekieldetale silnika
silnik deklezadupek detale
crashpad dekieldekle akwarium
detale Suzukimatowe malowanie
Komentarze 27
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: orbit 24/05/2012 08:38

www.streetgarage.pl

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę