Piotr Biesiekirski punktuje w Jerez
Piotr Biesiekirski zakończył trudny weekend w hiszpańskim Jerez de la Frontera zyskując sześć pozycji, przebijając się na dziewiąte miejsce i sięgając po kolejne w tym roku punkty podczas niedzielnego wyścigu czwartej rundy motocyklowych mistrzostw Europy Moto2.
Po udanych treningach sobotnie kwalifikacje nie poszły po myśli 20-latka z ekipy Pertamina Mandalika SAG Euvic.
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
Jedyny Polak w stawce musiał rozpoczynać niedzielny wyścig z piętnastej pozycji, ale szybko przebił się do pierwszej dziesiątki, kończąc zmagania na dziewiątym miejscu i awansując na jedenastą lokatę w klasyfikacji generalnej sezonu.
Dwa kolejne wyścigi odbędą się już za dwa tygodnie w portugalskim Portimao.
"Kończę weekend w Jerez z dużym niedosytem - mówi Piotr Biesiekirski. - Po dobrze przepracowanych treningach sobota kompletnie nie poszła po naszej myśli. Problem techniczny i wywrotka podczas kwalifikacji oznaczały dopiero piętnaste pole startowe, ale mimo wszystko liczyłem na udany wyścig. Po starcie szybko przebiłem się do pierwszej dziesiątki, z czego jestem całkiem zadowolony, ale później brakowało mi nieco tempa, aby zbliżyć się do grupy przede mną. We znaki dawał mi się także bark, który poobijałem podczas wywrotki, ale do wyścigów w Portimao nie powinno to już być problemem".
Więcej informacji o Piotrze Biesiekirskim na jego oficjalnym profilu pod adresem Facebook.com/PiotrBiesiekirskiOfficial oraz na oficjalnej stronie internetowej www.pbk74.com.














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze