Pijany motorowerzysta autostradą pod prąd!
Wrocławscy policjanci zatrzymali pijanego motorowerzystę, który jechał autostradą A4 "pod prąd" i spowodował wypadek - informuje serwis policja.pl.
Funkcjonariusze zostali powiadomieni o tym, że na autostradzie A4 motorowerzysta spowodował wypadek. Policjanci ustalili, że kierujący motorowerem jechał autostradą "pod prąd" i zderzył się z trzema prawidłowo jadącymi samochodami.
Kierującym okazał się 33-letni mieszkaniec jednej z okolicznych miejscowości. Funkcjonariusze wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu, zarekwirowali również motorower, ponieważ kierujący nie posiadał dokumentów uprawniających do kierowania nim - podaje serwis policja.pl. Za kierowanie motorowerem w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do roku.
Źródło: Onet.pl


Komentarze 7
Pokaż wszystkie komentarzePolski ghost rider
Odpowiedz"ponieważ kierujący nie posiadał dokumentów uprawniających do kierowania nim" nie miał dowodu osobistego ? :>
OdpowiedzDowód mu zabrali xD Za życie po pianemu Nie ma to jak nasza kochana, mądra policja
OdpowiedzKara pozbawienia wolności do roku... To może by tak sprowadzić r1 2008 rok i zarejestrować na 50 ? każdy będzie mógł jechać po pijaku !! ave
OdpowiedzOT FANTAZJA DURACKA ;) HEHEHE
OdpowiedzZdrowy to on nie jest !!!
OdpowiedzGigant :)
Odpowiedz