tr?id=1223146534440221&ev=PageView&noscript=1

Eryk Niemczyk - od stuntu do motocrossu

Autor: Ścigacz.pl 2014.01.14, 10:54 Drukuj

Co się zmieniło u Eryka Niemczyka? Czy ten dziesięcioletni pasjonata woli Motocross czy też Stunt? Zapraszamy do naszej rozmowy.

Kiedy po raz ostatni rozmawialiśmy z Erykiem był niespełna 6-letnim przedszkolakiem, który ambitnie stawiał swoje pierwsze kroki w jeździe na motocyklu. Dziś, po blisko czterech latach pasji jaką był stunt, dorzucił również ściganie się w motocrossie. Postanowiliśmy więc zapytać Eryka, która dyscyplina jest jego zdaniem fajniejsza oraz gdzie zamierza najczęściej trenować w zbliżającym się sezonie.

Ścigacz.pl: Eryk, kiedy zaczynałeś w stuncie miałeś pięć lat. Co zmieniło się przez ten czas?

Eryk: Właściwie kiedy zaczynałem jeździć miałem 4 lata. Od tego czasu przede wszystkim urosłem, mam już prawie 10 lat i zmieniłem motocykl. Umiem już więcej trików niż na początku mojej przygody w stuncie. Doszła też nowa pasja – motocross, którą rozwijam w klubie RC Leszno.

Ścigacz.pl: Co sprawia Ci obecnie więcej frajdy – stunt czy motocross? Ostatnio widzieliśmy Cię także na treningu supermoto. Czy masz jakieś plany z tym związane?

Eryk: Obecnie więcej frajdy sprawia mi motocross, który trenuję od 1,5 roku. Jeszcze fajniejsze są zawody. Tam jest ten dreszczyk emocji i rywalizacja. Choć raz byłem na treningu supermoto ze starszymi kolegami to nie mam planów z tym związanych. Przejechałem się dla zabawy i chęci sprawdzenia. To była fajna okazja na polatanie oraz kontakt z motocyklem w przerwie zimowej.

Ścigacz.pl: Ile z reguły poświęcasz czasu na trening motocrossowy, a ile na stunt?

Eryk: Przynajmniej raz w tygodniu jeżdżę na treningi motocrossowe z trenerem Kubą Majchrzakiem, który prowadzi klub motocrossowy RC Leszno. Poza tym, kiedy tylko jest możliwość i czas pozwala, jeździmy z tatą na dodatkowe treningi crossowe oraz stunterskie.

Ścigacz.pl: Które gleby są najbardziej bolesne? Te w offroadzie czy też na stunterskim motocyklu?

Eryk: Ogólnie wszystkie gleby bolą, a najbardziej te przy dużej prędkości. Najważniejsze, żeby się nie poddawać, wstać po glebie i wsiąść na sprzęt najszybciej jak to jest możliwe. Moje motto brzmi: Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz.

Ścigacz.pl: Która z tych dwóch dyscyplin jest według Ciebie trudniejsza?

Eryk: Według mnie trudniejszą dyscypliną jest stunt, gdzie ważna jest precyzja i odwaga. Ale motocross też do łatwych dyscyplin nie należy. Tutaj liczy się siła, wytrzymałość i technika. Niekiedy po kilku godzinach treningu bolą mnie ręce. Ale wiem, że nauka nie pójdzie w las.

Ścigacz.pl: Ciężko jest pogodzić ze sobą szkołę i treningi? Co na to nauczyciele?

Eryk: Na wszystko znajdzie się czas tylko trzeba się dobrze zorganizować. Najbardziej cieszę się jak nie ma szkoły. Mama powtarza mi zawsze, że nauka jest najważniejsza. Jak jestem w szkole to muszę skupić się na nauce. Rodzice pilnują i przypominają mi, żebym się uczył i odrabiał lekcje. Jak ich nie odrobię, to nie ma treningu, a nie wyobrażam sobie żebym nie mógł wsiąść na motor. Moja wychowawczyni i koledzy z klasy wiedzą o mojej pasji i cieszą się z moich sukcesów. Zostałem kiedyś poproszony o zrobienie pokazu stuntowego w szkole na dzień dziecka. Wszyscy mi kibicowali.

Ścigacz.pl: Gdzie najczęściej będziemy Cię mogli spotkać w nadchodzącym sezonie?

Eryk: W nadchodzącym sezonie planuję pokazać się na imprezach stuntowych. Jeżeli tylko organizatorzy dadzą mi taką możliwość, chciałbym się pokazać na zawodach: Stunt GP w Bydgoszczy, Moto Show Bielawa i Stunt Open Krotoszyn. Chciałbym również pojechać na zawody crossowe Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej oraz Północnej, oraz wystartować przynajmniej w jednej rundzie Pucharu Polski w klasie MX85. Poza tym, planuję trenować od wiosny w każdej wolnej chwili na lokalnych torach motocrossowych w Gronówku czy Rozstępniewie oraz na parkingu przy stacji Lotos w Bojanowie, gdzy uprawiam stunt.

Ścigacz.pl: Jakie są obecnie Twoje największe marzenia i plany na przyszłość?

Eryk: Chciałbym zostać mistrzem Strefy Polski Zachodniej.

Ścigacz.pl: Czy poza motocyklami masz jeszcze jakieś inne pasje?

Eryk: Oczywiście, że mam. W wolnym czasie gram w piłkę nożną na pozycji bramkarza w klubie MUKS SZOK Bojanowo. Uwielbiam też gry na Xboxie. Mój ostatni nabytek, gra MUD FIM MOTOCROSS dostarcza mi wiele frajdy.

Ścigacz.pl: Czego przede wszystkim powinniśmy Ci teraz życzyć?

Eryk: Życzcie mi jazdy bez kontuzji. Chciałbym nadal mieć frajdę z jazdy na motocyklu, no i marzy mi się nowy, większy motocykl do stuntu. No i wiadomo wielu sponsorów. Jednoczesnie dziękuję tym, którzy pomagali mi w sezonie 2013: MOTTOWEAR, SHOEI, SQAD AEROGRAF, rodzinie oraz przyjaciołom. Zapraszam też wszystkich na swój facebook’owy profil.

Ścigacz.pl: Dziękujemy za wywiad!

Eryk: Dziękuję również i zapraszam na miejscówki. Pozdrawiam czytelników Ścigacz.pl. Do zobaczenia!

Eryk Niemczyk stunt

Eryk Niemczyk

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę