tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Dakar 2015 - Hołek szybki "na zabój" NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Dakar 2015 - Hołek szybki "na zabój"

Autor: Informacja prasowa 2015.01.12, 07:57 Drukuj

Zawodnicy Poland National Team rozproszyli się w niedzielę na przestrzeni kilku tysięcy kilometrów.

Wracając na swój dzień przerwy po raz kolejny świetnie pojechał Krzysztof Hołowczyc, który umocnił się na 4. miejscu w klasyfikacji. Rafał Sonik w ekstremalnych warunkach powiększył prowadzenie nad Ignacio Casale o sześć minut, a dobre informacje napłynęły również z "wagi ciężkiej". Stan zdrowia Robina Szustkowskiego poprawił się i zawodnik wraz z Jarkiem Kazberukiem stawili się na mecie w Iquique z 18. czasem. 

NAS Analytics TAG

Choć w sobotę padał deszcz, prezydent Boliwii Evo Morales poinformował wszystkich, że niedzielny odcinek specjalny będzie mógł przebiegać po powierzchni Salar de Uyuni. Samochody w efektowny sposób, piątkami ruszały poprzez bezkresne solnisko, tworząc jedyny w swoim rodzaju spektakl. Maszyny pędziły momentami 200 km/h. Potem trzeba było jednak szybko zdjąć nogę z gazu, bo zaczynała się techniczna, górska sekcja. 

Przez cały dzień i długi 784-kilometrowy odcinek specjalny świetnie spisywał się Krzysztof Hołowczyc, który uniknął przygód i wdał się w pojedynek na  "śmierć i życie". 

Dzisiejszy odcinek został sporo skrócony, bo po wczorajszych intensywnych opadach deszczu i gradu słynne wyschnięte słone jezioro Solar miejscami  zrobiło się nieprzejezdne, a miejscami niewiarygodnie śliskie. O mały włos na takim śliskim fragmencie zderzylibyśmy się z Orlym Teranovą. Na wydmach cały czas mieliśmy na plecach Naniego Romę. W końcu nas dogonił i zaczął wyprzedzać. Na szczyt słynnej kilometrowej wydmy spadającej do Iquique wpadliśmy równocześnie. Wtedy poczułem to coś. Pomyślałem "prędzej zginę niż dam się wyprzedzić w tym kultowym dla amerykańskiego Dakaru miejscu". Myślę, że cały biwak miał niezłe widowisko. Poszliśmy w dół wszystko co fabryka dała. Mieliśmy na spadaniu ponad 200 km/h. Nani powiedział, że zwariowałem. A to był dla mnie jeden z najlepszych momentów w karierze. Taki, dla których warto się ścigać, a może nawet zginąć - mówił na mecie "Hołek", który wywalczył 5. miejsce, a w klasyfikacji generalnej umocnił się na czwartej pozycji. 

Marek Dąbrowski do mety dojechał na 20., a Piotr Beaupre na 30. pozycji. Wynik tego drugiego robi ogromne wrażenie, bo dzień wcześniej Polak pilotowany przez Jacka Lisickiego zaliczył rolkę i mocno rozbił samochód. Na całe szczęście obyło się bez uszkodzeń mechanicznych, dzięki czemu duet dotarł na metę dwudniowego maratonu w Iquique na 31. miejscu w "generalce". Marek Dąbrowski jest 27.

Swój maraton kończyły w niedzielę również ciężarówki. W sobotę sytuacja w polskiej Tatrze wyglądała dość dramatycznie. Robin Szustkowski z powodu gorączki kilka razy zasłabł na trasie odcinka specjalnego i zespół zmuszony był do postojów, podczas których za pośrednictwem telefonu satelitarnego konsultowali sytuację z lekarzem. Na całe szczęście całonocny sen pod namiotem i porcja leków zrobiły swoje. Rano młody zawodnik był gotowy do walki.

Zdecydowaliśmy, że będziemy prowadzić na zmianę. Robin wsiadł za kierownicę pierwszy i jechał dobrym, równym tempem przez niemal 200 km. W drugiej partii prowadziłem ja. To była bardzo trudna nawigacyjnie partia i na pewno wiele załóg straci tam mnóstwo czasu. "Młody" świetnie przeprowadził nas przez ten labirynt - chwalił kolegę Jarek Kazberuk. 

Duet mistrza i ucznia na mecie osiągnął doskonały, 12. czas i w klasyfikacji generalnej zajmuje 20. miejsce.  

Trzeba trzymać tempo i nie można się "podpalać". Jak zaczniemy kombinować, to możemy przedwcześnie skończyć rajd - studził nastroje Kazberuk.

Swój etap maratoński rozpoczęły z kolei motocykle i quady. To była dla nich prawdziwa przeprawa. Fatalne warunki na trasie, burze gradowe, wezbrane rzeki i tony błota utrudniały jazdę. W tych ekstremalnych warunkach Jakub Przygoński na metę w Uyuni dotarł z 28. rezultatem, a Jakub Piątek finiszował jako 44. zawodnik. Najszybszy na liczącym 321 km odcinku specjalnym był Paulo Goncalves, który odrobił część strat do lidera - kolegi z zespołu, Joana Barredy.

Świetnie znów spisał się Rafał Sonik, który cały etap jechał na drugim miejscu, rozważnie utrzymując swoje tempo i starając się nie popełnić błędów nawigacyjnych. Ignacio Casale zaatakował i w pewnym momencie prowadził różnicą 20 minut, ale zgubiła go brawura. Zdaniem kapitana Poland National Team Chilijczyk uszkodził swojego quada i ostatecznie na metę dotarł z sześciominutową stratą do Polaka, który tym samym umocnił się na pozycji lidera. Krakowianin w Uyuni zanotował drugi czas, przyjeżdżając niecałe sześć minut za Paragwajczykiem Nelsonem Sanabrią Galeano. 

To był niewyobrażalny etap, jechaliśmy w burzy i gradzie. Rzeki powylewały. Nigdy w życiu nie przeżyłem czegoś takiego - komentował zmarznięty Sonik. 

W poniedziałek załogi samochodów i ciężarówek odpoczywają. Motocykliści i quadowcy w ciężkich warunkach boliwijskiego biwaku maratońskiego muszą zebrać siły. O poranku, prawdopodobnie w mokrych wciąż rzeczach wsiądą na swoje pojazdy i wrócą do Iquique, pokonując 784 km odcinka specjalnego… Dakar z roku na rok staje się coraz trudniejszy.

Motocykle
7. etap:
1. Paulo Goncalves (PRT) + 3:56.00
2. Marc Coma (ESP) + 0.14
3. Mathias Walkner (AUT) + 0:30

28. Jakub Przygoński (POL) + 19.58
44. Jakub Piątek (POL) + 1:14.56

Klasyfikacja generalna:
1. Joan Barreda (ESP) 25:40.48
2. Marc Coma (ESP) + 6.28
3. Paulo Goncalves (PRT) + 10.59

24. Jakub Przygoński (POL) + 2:49.53
40. Jakub Piątek (POL) + 5:45.39

Samochody
8. etap:
1. Yazeed Al-Rajhi (SAU) 3:26.49
2. Orlando Terranova (ARG) + 1.12
3. Nasser Al-Attiyah (QAT) + 2.36

5. Krzysztof Hołowczyc (POL) + 3.12
20. Marek Dąbrowski (POL) + 26.18
30. Piotr Beaupre (POL) + 41.19

Klasyfikacja generalna:
1. Nasser Al-Attiyah (QAT) 26:41.15
2. Giniel de Villiers (RPA) + 8.27
3. Yazeed Al-Rajhi (SAU) + 18.40
4. Krzysztof Hołowczyc (POL) + 54.38
5. Bernhard ten Brinke (NED) + 1:22.52

27. Marek Dąbrowski (POL) + 8:53.23
31. Piotr Beaupre (POL) + 9:23.48

Quady
7. etap:
1. Nelson Sanabrian Galeano (PRY) 5:22.12
2. Rafał Sonik (POL) + 5.46
3. Ignacio Casale (CHL) + 11.37

Klasyfikacja generalna:
1. Rafał Sonik (POL) 31:50.46
2. Ignacio Casale (CHL) + 21.59
3. Sergio Lafuente (URY) + 1:08.00

Ciężarówki
8. etap: 
1. Edward Nikołajew (RUS) 3:25.47
2. Gerard de Rooy/Dariusz Rodewald/Jurgen Damen (NLD) +11.16
3. Andriej Karginow  (RUS) + 14.58 
...
12. Robin Szustkowski/Jarek Kazberuk/Filip Skrobanek (POL) + 1:24.14

Klasyfikacja generalna:
1. Airat Mardiejew (RUS) + 26:33.21
2. Andriej Karginow  (RUS) + 5.09
3. Edward Nikołajew (RUS) + 12.41

14. Gerard de Rooy/Dariusz Rodewald/Jurgen Damen (NLD) +6:58.29
20. Robin Szustkowski/Jarek Kazberuk/Filip Skrobanek (POL) + 9:19.48

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę