BMW GS Trophy 2012 - w duchu rywalizacji
Tegoroczne BMW GS Trophy 2012 już za nami. Jakie s± nasze wrażenia z jazdy po poligonach w Drawsku Pomorskim? Jak wygl±dała walka o wyjazd do Ameryki Południowej? Zapraszamy do naszej relacji.
Ustalmy jedno, nie uważam, żeby jakikolwiek GS był motocyklem stricte offroadowym. Czy zmienia to fakt, że można atakować F 800 GS na szosowej oponie kopne piaski poligonu w Drawsku Pomorskim? Oczywi¶cie, nie. Okazuje się jednak, że przy odpowiednim samozaparciu wła¶ciciele Beemek walczyli w terenie ciężkim nawet dla motocykli hard enduro. A działo się to w asy¶cie słonecznej pogody, któr± udało się organizatorom wycisn±ć z ostatniego weekendu sierpnia.
Pomińmy moje prywatne zafiksowanie na wyczynowy offroad i skoncentrujmy się na creme de la creme tegorocznej imprezy - rywalizacji. Tak, nie pomyliłem się. I to rywalizacji z nagrod± godn± pozazdroszczenia przez największe zawody offroadowe w kraju. Trzech najlepszych ¶miałków, którzy wygrali tegoroczn± edycję GS Trophy, automatycznie stało się reprezentantami regionu w finałach, które będ± odbywać się w Ameryce Południowej. Kto nie chciałby spędzić 10 dni w malowniczym terenie za wielk± wod±? Z powyższego wynikaj± dwie rzeczy. Po pierwsze, z racji wizji darmowego opalania karku w Chile lub innej Brazylii, nasi zawodnicy byli zmotywowani do walki. Po drugie, GS Trophy 2012 odbywaj±ce się w okolicach Drawska było rund± kwalifikacyjn± dla centralno-wschodniego regionu Europy. Z tego powodu pojawiło się wielu uczestników ze Słowacji, Czech czy Węgier.
¦ciganie zaczęli¶my w sobotę od szybkiego "przesiewu" w samym ¶rodku drawskiego poligonu. Próby sprawno¶ciowe, czy test z pierwszej pomocy poprzedzono obserwowan± jazd± na motocyklu. Liczyła się precyzja i spokój ducha. Najlepsi awansowali do niedzielnego finału. Tam, na seryjnych F 800 GS-ach dostarczonych przez organizatora, trzeba było jeĽdzić w wodzie po kolana, piachu i pokonywać ¶liskie podjazdy. Szosowa opona zadania nie ułatwiała. Tutaj także liczyła się precyzja i zebranie jak najmniejszej liczby punktów karnych.
Najlepsi okazali się:
- Adam Kłosowicz
- Tomek Sapela
- Michał Zoll
Reszta uczestników musiała zadowolić się nagrodami pocieszenia, chociażby za najefektowniejsz± glebę (wygrał Aleksander Witkowski, nie wiem co zrobił, ale musiało być epicko, skoro było lepiej, niż kilka dzwonów kolegów z klasy Adventure z którymi miałem okazję jeĽdzić w sobotę), pechowca imprezy czy, w końcu najdłuższy dystans pokonany by dostać się na GS Trophy. T± ostatni± zgarn±ł Węgier.
Zebranie w jednym miejscu kilku narodowo¶ci dało mi możliwo¶ć zaobserwowania zabawnego zjawiska. Bo czy przejawem pasji nie jest Słowak, mówi±cy o swoim GS-ie po słowacku do Polaka, w towarzystwie wtr±caj±cego od czasu do czasu zdania w swoim języku Węgra? Jakim cudem chłopaki się rozumieli bez uniwersalnego tłumacza, czyli alkoholu? Nie wiem. No, może dla mnie zabawniejsz± sytuacj± było tylko wskoczenie na nowe Sertao i pokonanie kilkunastu kilometrów po czołgowisku. Okazuje się, że łatwe to nie jest, nawet na najmniejszym z rodziny GS-ów.
Czemu póki co nie pojawiło się ani jedno zdanie o organizacji? Cóż, wszystko zostało powiedziane już wcze¶niej. To nie będzie kryptoreklama, to będzie reklama wprost - ekipa z ESOX odwaliła kawał ¶wietnej roboty, dopinaj±c cało¶ć na ostatni guzik. Nie odnotowałem istotnych wpadek organizacyjnych, a opóĽnienia w harmonogramie wynikały z przeci±gaj±cej się rywalizacji, czy np. opieszało¶ci ekipy koncertuj±cej (z bardzo wyrozumiałym wokalist±, który ze stoickim spokojem przyj±ł dwóch fanów kręcenia boksera do odcięcia pod sam± scen±). Fakt, dojazd asfaltem z wyspy na jeziorze Lubie do poligonu był męcz±cy, ale nie wydaje mi się, żeby można było to rozwi±zać inaczej.
Nie zmieniłem zdania o GS-ach, dla mnie to nadal jedzenie zupy widelcem. Ale, trzeba oddać wielki szacunek uczestnikom za chęć podnoszenia swoich umiejętno¶ci i nie przejmowania się, że można to zrobić łatwiej. Bo ostatecznie, satysfakcja z pokonania ciężkim motocyklem nawet niedużej przeszkody terenowej jest równie duża, jak wyl±dowanie potrójnego skoku na torze motocrossowym, czy pokonanie Sławiniaka na kolanie. Pod względem organizacyjnym impreza była wzorcowa. Zastanawia mnie tylko, czemu co roku pojawia się tak mało osób na motocyklach wyczynowych. Osobi¶cie na naszej redakcyjnej CRF-ie bawiłem się rewelacyjnie.
Ah, i jeszcze jedno - czy kto¶ może mi wytłumaczyć, jakim cudem po sobotniej nocy w jadalni na pierwszym piętrze znalazł się R 1200 GS?
Polecamy pełn± fotorelację z BMW GS Trophy 2012(138 zdjęć):
Motocykle BMW w Drawsku Pomorskim - FOTORELACJA


























Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarzeogolnie impreza moza i fajna chciałoby sie tam byc jako posiadacz BMW ale cos sie komus w głowce poprzewrazało z canami wpisowego za uczestnictwo w imprezie, normalnie masakra
Odpowiedzwitam! pomimo ,że karzda tematka motocyklowa mi pasuje , to na scigacz.pl. BMW już mi sie znudziło. To jest tylko moje zdanie i wolałbym opisy imprez , testów , wyciczzek nawet po 4tys km , ale ...
OdpowiedzMoże i sporo o BMW na ¦cigaczu, ale na pewno za mało o ortografii.
OdpowiedzPrzecież wszystkie inne artykuły poniżej nie dotycz± BMW, o co Ci chodzi? Jeste¶ uczulony na tę markę?
OdpowiedzOrganizacja super, relacja niezła, filmik ¶wietny, zdjęcia fajne - trochę mało fotek i filmiku z tras - kolega z kamerk± jechał popołudniu z extrem i nie ma ¶ladu po tym - szkoda :) a i tak ...
OdpowiedzCze¶ć. Postaramy się wrzucić ujęcia z goPro na nasz facebookwy profil - nie po to się najeĽdziłem, żeby przepadło :)
Odpowiedzsuper - czekamy :)))
OdpowiedzNa razie wrzucili¶my tyle: http://filmy.scigacz.pl/BMW_GS_Trophy_2012_-_wypowiedzi_uczestnikow z goPro może się uda wrzucić do końca tygodnia. Miłego ogl±dania!
Odpowiedzwidziałem, widziałem :) ... a jak tam materiał z goPro ? :))))
OdpowiedzPerfekcyjnie zorganizowana impreza! I¶cie po "Beemowsku" :-) Wracam na 100%
OdpowiedzJak dla mnie było ekstra... Oczywi¶cie mówi się że duże BMki nie nadaj± się w taki teren... a ja stwierdzam że jednak się nadaj± - choćby próba terenowa. Przecież na tym małym torze stare 1100 i ...
Odpowiedzciekawe miejsce www.moto-fan.pl zapraszam
Odpowiedz