BMW prosto z...morza
O syrenkach, pięknych niewiastach z rybim ogonem, kr±żyły legendy i opowie¶ci wieki temu. Dzi¶ wiemy, że to tylko bajki. A co, je¶li zamiast syrenki na morskim kamieniu osiadło przed wami nowiuteńkie BMW? Niemożliwe? A jednak.
To nie żaden cud, mit, czy siły nadprzyrodzone, bo BMW s± jak najbardziej prawdziwe i to nówki sztuki. Fakt, że zatankowane do pełna, wł±cznie ze schowkami i kuframi morsk± wod±, ale realne. Jak to możliwe?
Zwykły wypadek transportowca. To wła¶nie jeden z takich statków, płyn±cy do Portugalii, zgubił podczas sztormu ładunek. W¶ród 200 kontenerów były też takie, którymi transportowano, wprost z fabryki, nowiusieńkie motocykle BMW. Konkretnie były to modele R1200RT i F800ST. Gdy statek zacz±ł mieć poważne kłopoty podczas sztormu, jego kapitan rozmy¶lnie skierował go na mieliznę u wybrzeży Devon.
Jeden z motocykli pochodz±cych z transportu znaleĽli mieszkańcy z okolic Branscombe i nawet udało im się odpalić wyłowion± z morza maszynę. Dar z nieba? Raczej nie, gdyż znalezione i tak trzeba oddać wła¶cicielowi, ale 10% znaleĽnego to w przypadku takiego motocykla do¶ć pokaĽna sumka.







Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarzeSprawa tego statku i towaru, który wyrzucany jest na brzeg jest szeroko komentowana już w mediach. To co wyrzuci morze jest wg. prawa własno¶ci± znalazcy. Oprócz motocykli wyrzucone były także ...
Odpowiedzzgadza sie --ja mam prawo z prof . Kozinskim a on wszystko wie o prawie morskim .........wszystko co znajda jest ich!!!!!!!!!!
OdpowiedzNie wiem skad ma sz Thrilko te informacje na temat znaleznego... bo wedlug prawa brytyjskiego - to co wyrzuci morze na brzeg, nalezy do znalazcy.... wiec sie doinformuj i nie pisz glupot.......
Odpowiedz