Schuberth SR1 - nasza opinia 1
dzisiaj 15:08 Wiadomości
Honda Gymkhana ruszyła w Warszawie
dzisiaj 14:07 Wiadomości
| Bawarczycy prowadzą usilne starania, aby rywalizacji na maszynach z wirującym śmigłem na baku mogli zaznać także amatorzy W ostatnich latach zaangażowanie BMW w sport nasila się z sezonu na sezon. Premiery nowych, wyczynowych modeli, zarówno offroadowych, jak i drogowych są tego najlepszą ilustracją. Równolegle Bawarczycy prowadzą usilne starania, aby rywalizacji na maszynach z wirującym śmigłem na baku mogli zaznać także amatorzy. Większość z Was z pewnością słyszała o seriach wyścigowych Boxer Cup i Power Cup, organizowanych w przeszłości przez BMW w Europie. Wyścigi te zawsze wzbudzały emocje, ze względu na specyfikę motocykli marki BMW. W ubiegłym sezonie dealer BMW Sikora, przy wsparciu BMW Polska, był organizatorem zawodów motocyklowych odbywających się pod nazwą BMW F 800 Cup. Jest to pierwszy puchar markowy firmy BMW zorganizowany w Polsce i przygotowany pod kątem naszej wyścigowej, krajowej specyfiki. Impreza odbywała się na torze w Poznaniu, na którym corocznie organizowane są Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w wyścigach motocyklowych PZM. Cykl BMW F 800 Cup składał się z 4 eliminacji, po 2 wyścigi w każdej z nich. Zawodnicy Puchary markowe mają to do siebie, że przeznaczone są przede wszystkim dla amatorów. Podobne założenie przyświecało organizacji BMW F800 Cup. Na starcie stawiło się 12 zawodników reprezentujących kluby z całej Polski, jak również osoby niezrzeszone. W wyścigach brały też udział VIP-y, najczęściej znani zawodnicy jak Alek Dubelski, Piotr Kaczor, ludzie biznesu i legendy polskich wyścigów, jak choćby Krzysztof Howil. Gościem pucharu, choć co prawda nie zasiadającym za sterami motocykla, był także Mariusz Czerkawski, najbardziej znany polski hokeista ostatnich lat. Podobnie jak w przypadku pucharu Fiat Yamaha Cup namiot BMW bardzo wyróżniał się z gwaru panującego na każdej rundzie WMMP. Zebranie zawodników w jednym miejscu, wspólne imprezy oraz rywalizacja stały się zaczynem nowych znajomości i przyjaźni. Jeśli organizatorom uda się rozbudować puchar do skali jaką udało się osiągnąć w przypadku FYC, to akcent społecznościowy BMW F800 Cup stanie się jeszcze donośniejszy. To czego niewątpliwie moglibyśmy życzyć organizatorom pucharu BMW, a czego w sezonie 2007 zabrakło, jest dopływ młodych i głodnych sukcesu zawodników. To właśnie ta, często jeszcze niepełnoletnia, młodzież tworzy na torze najlepsze widowisko i niestrudzenie ciągnie poziom rywalizacji do góry. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Puchar GS500 był początkiem poważnego ścigania się dla Andrzeja Chmielewskiego, aktualnego Mistrza Polski w Superstockach 600, puchar FYC R6 wygrał będący w podobnym wieku Paweł Dębowski. Właśnie takich talentów życzymy organizatorom BMW F800 Cup. Sezon 2007 Zawodnicy startujący w pucharze otrzymali przygotowane motocykle oraz daleko idącą opiekę organizatora zapewniającego miejsce w namiocie serwisowym, pomoc techniczną oraz serwis oponiarski. Ponadto do dyspozycji zawodników przygotowano catering, dzięki czemu kierowcom nie pozostawało nic innego jak skupić się na wyścigach. Cały cykl wyścigów obfitował w emocje i zażartą walkę. Wiele działo się na torze oraz na padoku, nie obyło się także bez kraks, z których bardziej widowiskową „wspólnie" zaliczyli w czasie III eliminacji Sebastian Bursig i Rafał Puchaczewski. Tutaj jednak chcielibyśmy skupić się na sportowej rywalizacji, która zażartością nie ustępowała wyścigom z innych klas WMMP. Sprawą oczywistą w przypadku klas adresowanych do (przede wszystkim) amatorów jest spore rozwarstwienie doświadczenia i umiejętności zawodników. W pucharze bardzo szybko wyłoniła się najszybsza grupa zawodników w osobach Sebastiana Bursiga, Przemysława Janiaka, Rafała Puchaczewskiego oraz Bartosza Łysoniewskiego. Ten ostatni stał się zresztą „gwiazdą" afery licencyjnej, gdy na światło dzienne wypłynęły informacje, iż Łysoniewski mógł mieć wcześniej licencję zawodniczą, z jaką nie można startować w BMW F800 Cup. Ostatecznie po rozpatrzeniu sprawy decyzją organizatorów Łysoniewski zachował punkty w klasyfikacji generalnej. Pomimo wielu początkowych sceptycznych komentarzy odnośnie zastosowania motocykla BMW F800 na torze, szybko okazało się, że ta raczej szosowa, a nie torowa maszyna radzi sobie w sporcie zaskakująco dobrze. Średnie czasy uzyskiwane przez zawodników BMW F800 Cup odbiegały od tych osiąganych w innych klasach (600 i 1000) zaledwie o kilka sekund. Dużo mówią średnie prędkości uzyskiwane w czasie wyścigów. BMW F 800 S osiągał prędkości w granicach 135 km/h, najlepsze pucharowe R6/GSX-R600 niewiele więcej, bo około 139 km/h, natomiast ponad 180 konne pucharowe R1 i GSX-R1000 jechały ze średnią prędkością 145 km/h. Ostatecznie po zaciętej rywalizacji sezon 2007 dobiegł końca. 19 października 2007 z dala od torowego zgiełku w Zameczku Myśliwskim w Promnicach zawodnicy Pucharu BMW F800 Cup spotkali się na wspólnej kolacji oraz na uroczystości wręczenia nagród. Na podium stanęli Sebastian Bursig, Bartosz Łysoniewski, Rafał Puchaczewski oraz Przemysław Janik. Nagrodą główną za I oraz II miejsce były samochody marki BMW seria 1, natomiast w ręce zawodników, którzy zajęli III oraz IV miejsce trafiły motocykle BMW G650X Challenge. Pierwszą oraz trzecią nagrodę zwycięzcy otrzymali na własność, zaś druga i czwarta nagroda została użyczona im na rok. Nagrody, które ufundował organizator pucharu - dealer BMW Sikora, wręczyli przedstawiciele BMW Polska. Zawodnicy o pucharze Aby uzyskać trochę informacji z pierwszej ręki postanowiliśmy o wrażenia zapytać samych uczestników pucharu. Oto co się dowiedzieliśmy: Sebastian Bursig dla Ścigacz.pl: Ścigacz.pl: Czym dla Ciebie były starty w BMW F800 Cup? Ścigacz.pl: Czy w przypadku pucharów markowych, takich jak BMW F800 Cup, można nauczyć się prawdziwego wyścigowego rzemiosła? Czy po prostu jest to jedynie forma ekscytującej zabawy? Ścigacz.pl: Jakie są Twoje plany na sezon 2008? Przemek Janik dla Ścigacz.pl: Ścigacz.pl: Mniejsze moce i mniejsze pojemności niż we FYC. Ale czy mniejsze emocje? Ścigacz.pl: Twoje czasy kręcone na BMW były nieznacznie gorsze od tych kręcony na ponad 100 KM mocniejszej R1! Dlaczego tak się dzieje? Ścigacz.pl: Jaka jest twoja opinia o pucharach markowych, jako osoby startującej w sezonie 2007 w dwóch pucharach jednocześnie? Ścigacz.pl: Czy przygoda z BMW Cup będzie miała w sezonie 2008 swoją kontynuacje? Ścigacz.pl: Wszyscy skupiają się na zwycięzcach, choć stanowią oni ułamek zawodników startujących w każdym wyścigu. Jak natomiast Ty, osoba ze środka tabeli punktowej, ocenia swoje uczestnictwo w BMW F800 Cup? Było warto? Ścigacz.pl: Gdybyś miał polecić komuś takie przedsięwzięcie jak BMW F800 Cup, kto by to był? Ścigacz.pl: Czy staniesz na starcie BMW F800 Cup 2008? Co w sezonie 2008? Zbliżający się wielkimi krokami sezon wyścigowy zapowiada rozbudowę pucharu. Organizator deklaruje zwiększenie ilości zawodników oraz rozbudowanie oprawy samych zawodów. Pojawiły się pogłoski o rozgrywaniu części wyścigów poza obiektem w Poznaniu, ale obecność pucharu BMW F800 na torach Brno i Most nie została jeszcze potwierdzona. Podobnie jak w przypadku ubiegłorocznych rund organizatorzy przewidzieli dla zawodników kompletne pakiety startowe. Oto trochę szczegółów. Pakiet startowy na sezon 2008 zawiera : Nasze wnioski BMW F800 Cup to kolejna wielce pozytywna karta w historii polskiego sportu motocyklowego. Podobnie, jak inne puchary markowe pozwala amatorom oraz początkującym postawić pierwsze kroki w świecie prawdziwych wyścigów nie drelując portfela w takim stopniu, jak wyścigi w klasach mistrzowskich. Rywalizacja na motocyklach o takich samych osiągach daje dużo świetnej zabawy, a jednocześnie pozwala na wyławianie prawdziwych talentów. Życzymy powodzenia w nadchodzącym sezonie organizatorom oraz wszystkim zawodnikom startującym w BMW F800 Cup 2008. Filmy
|
|
KOMENTARZE Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
(treść tej strony nie była jeszcze komentowana)