WSB Assen - Podsumowanie
Podczas niesamowitego weekendu w holenderskim Assen, Ben Spies znów zaskoczył i potwierdził, że jest jednym z najlepszych zawodników na ¶wiecie, ale jego szanse na mistrzowski tytuł w World Superbike znów stopniały.
Spies, na kolejnym zupełnie nowym dla siebie torze, zaskakiwał już do pi±tkowych treningów, regularnie notuj±c najlepsze czasy. W sobotę Amerykanin sięgn±ł po czwarte z rzędu pole position i nadal jest w tym roku jedynym zwycięzc± sesji Superpole w nowym formacie.
Pierwszy wy¶cig upłyn±ł pod znakiem jazdy, któr± trudno jest opisać słowami. Spies najpierw w niesamowity sposób wyprzedził drugiego Leona Haslama, a następnie, tuż przed met± odebrał zwycięstwo Noriemu Hadze. Niestety, rado¶ć trzykrotnego mistrza USA klasy Superbike nie trwała zbyt długo, bowiem już na drugim kółku Spies wyleciał z drugiego wy¶cigu.
Po weekendzie pełnym kontrastów zawodnik Yamahy traci już do Noriego Hagi aż sze¶ćdziesi±t punktów. Choć przed nami jeszcze dwadzie¶cia wy¶cigów, to jednak szanse Spiesa na tytuł wyraĽnie zmalały.
"To był naprawdę ekscytuj±cy weekend i fantastyczna walka z Haslamem i Hag±." - przyznał Spies. „Niestety w drugim wy¶cigu już na drugim kółku wyjechałem za szeroko z pierwszego zakrętu na sztuczn± trawę i zaliczyłem u¶lizg tylnej opony. Nie wiem czy mogłem wygrać, ale czułem się lepiej niż w pierwszym wy¶cigu i na pewno pojechałbym szybciej. Nie mi się na szczę¶cie nie stało. Niedawno testowali¶my na torze Monza, więc już nie mogę doczekać się kolejnej rundy."
Haga powiększa przewagę
Prawdziwym zwycięzc± czwartej rundy World Superbike był w miniony weekend w Assen Japończyk Noriyuki Haga. Zawodnik Ducati wygrał drugi wy¶cig po objechaniu przez Spiesa w pierwszym starcie, ale Holandie opuszczał po powiększeniu swojej przewagi nad Amerykaninem o dwadzie¶cia punktów, aż do sze¶ćdziesięciu oczek.
Na pocz±tku sezonu mało kto się tego spodziewał, ale Haga popisuje się póki co idealn±, bezbłędn± jazd±. W pierwszych o¶miu wy¶cigach sezonu Japończyk triumfował czterokrotnie i tyle też razy dojeżdżał do mety na drugiej pozycji.
„Po dziewięciu latach znów w końcu wygrałem na torze w Assen." - cieszył się podopieczny fabrycznej ekipy Xerox Ducati. „Trochę żałuję, że w pierwszym starciu przegrałem na ostatnim okr±żeniu, ale to i tak był ¶wietny wy¶cig. Przed drugim startem zmienili¶my ustawienia i czułem się na maszynie wy¶mienicie."
Haslam znów na podium
Po ¶wietnej jeĽdzie w Australii, podczas kolejnych trzech rund Brytyjczyk Leon Haslam jakby nieco przygasł. W Assen, na jednym ze swoich ulubionych torów, syn słynnego „Rocket Rona" znów jednak był w czołówce.
Na torze w Holandii Haslam brylował już w sobotę, kończ±c sesję Superpole na trzeciej pozycji. Dzień póĽniej zawodnik ekipy Stiggy Racing Honda dwukrotnie finiszował na podium.
„Nie mogę narzekać, chociaż liczyłem na nieco więcej." - zaskoczył Brytyjczyk. „W pierwszym wy¶cigu trochę zabrakło mi do liderów, a w drugim na zbyt długo utkn±łem za Michelem Fabrizio i nie mogłem już póĽniej dogonić Hagi. Nasz zespół jest młody, ale dobrze się dogadujemy. Dostałem konkurencyjny motocykl, na którym mogę jechać szybko, więc już nie mogę doczekać się kolejnej rundy."
Dzięki ¶wietnej jeĽdzie przez cały weekend, Brytyjczyk awansował z pi±tej na trzeci± pozycję w klasyfikacji generalnej, w której wyprzedził Fabrizio i Neukirchnera.
Blado wypadli w porównaniu z Haslamem zawodnicy zespołu Ten Kate Honda, dla którego zmagania w Assen były rund± przed własn± publiczno¶ci±. Najlepiej poradził sobie Jonathan Rea, kończ±c wy¶cigi na siódmym i pi±tym miejscu. Irlandczyk jest także bardziej zadowolony ze swojej Hondy niż Carlos Checa i Ryuichi Kiyonari, ale nie da się ukryć, że kuzyni Ten Kate cały czas maj± spore problemy.
Fatalny weekend Suzuki
Jak najszybciej o zmaganiach w Holandii zapomnieć chc± z pewno¶ci± podopieczni zespołu Alstare Suzuki Brux. Max Neurkirchner dobrze rozpocz±ł pierwszy wy¶cig i jechał w czołówce, ale nagle wyleciał z toru po nietypowym wypadku. Niemiec spadł z maszyny po u¶lizgu przedniego koła w ostatniej szykanie, a następnie, z nog± przygniecion± przez motocykl, został poci±gnięty wzdłuż toru i o włos unikn±ł potr±cenia przez Leona Haslama.
Neukirchner wsiadł jednak ponownie na swoje Suzuki i po powrocie do walki na dwudziestej drugiej pozycji, dojechał do mety na trzynastym miejscu. W drugim wy¶cigu Niemiec miał problemy z motocyklem i był dopiero dziewi±ty. Wyniki w Assen potwierdziły nasz± teorię, iż choć bardzo szybkie, Suzuki może mieć problemy z podwoziem na krętych i technicznych torach.
Trudny weekend zaliczył także Yukio Kagayama. Japończyk nie ukończył pierwszego wy¶cigu z powodu upadku, a drugim był dopiero dwunasty, także z powodu problemów z maszyn±.
BMW równo ale daleko
Równy weekend zaliczył w Assen Troy Corser. Australijczyk oba wy¶cigi zakończył na dziesi±tej pozycji i choć nie jest to może rewelacyjny wynik, Corser wci±ż zmaga się z nadgarstkiem kontuzjowanym niedawno na torze Monza, a BMW nadal uczy się wy¶cigów World Superbike.
„Nigdy nie jestem zadowolony z dziesi±tej pozycji, ale to był nasz najrówniejszy weekend w tym sezonie i nic więcej nie mogli¶my zrobić." - przyznał Troy. „Może mógłbym wywalczyć szóste, siódme miejsce, ale nie będziemy wyżej dopóki nie zaczniemy lepiej radzić sobie w kwalifikacjach."
Problemy wyja¶niał Ruben Xaus, odpowiednio czternasty i jedenasty na mecie w Assen: „Potrzebujemy pomocy ludzi od opon, bo nie możemy wystarczaj±co szybko ich rozgrzewać, ale i tak jeste¶my zadowoleni z naszego obecnego tempa. Na tym etapie tego się mniej więcej spodziewali¶my."
Pi±ta runda World Superbike już za dwa tygodnie na włoskim torze Monza. Na relacje już dzisiaj zapraszamy na strony portalu ¦cigacz.pl.












Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze