MotoGP w Japonii - walka trwa
Ostatni wyścig z szybkiej azjatyckiej serii odbył się na znanym japońskim obiekcie Motegi. Tu spore szanse na walkę miały motocykle wyposażone w ogumienie marki Bridgestone, gdyż firma ta używa m.in. tego toru do testów. Najważniejszy spektakl to dalsza walka Rossiego i Haydena. Klasa 125 Reklama KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywistaKTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny? POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »Tytuł mistrza w poprzednim wyścigu zasłużenie odebrał Alvaro Bautista, rywalom pozostawiając jedynie wicemistrzowskie laury. Głównym pretendentem do zdobycia tytułu w tym wyścigu jest, jak przed rokiem, Mika Kallio i poza Mattią Pasinim nikt inny nie ma szans zagrozić Finowi w osiągnięciu sukcesu. Zanim jednak młodzi zawodnicy zaczęli prawdziwe ściganie, na torze ponownie szalał A.Bautista, którego najwidoczniej sam tytuł nie jest w stanie zadowolić w pełni. Dlatego też na starcie to obecnie panujący mistrz klasy zajął pole position. Kiedy wyścig ruszył, obaj panowie - mistrz i pewniak na wicemistrza - ostro pojechali od początku i błyskawicznie odjeżdżali reszcie stawki, prowadząc przez cały wyścig walkę pomiędzy sobą. Za nimi o miejsce na podium walczyli ostro Julian Simon(Red Bull KTM GP125), Mattia Pasini(Master-MVA Aspar Team), Lukas Pesek(Derbi Racing) i Hector Faubel(Master-MVA Aspar Team). Ostatecznie z walki o zwycięstwo z tarczą wychodzi Mika Kallio ogrywając Bautiste na ostatnich metrach wyścigu. Za nimi w poniższej kolejności wpadają pozostali zawodnicy, a różnica pomiędzy 3-cim J.Simonem, a 6-tym H.Faubelem wynosi zaledwie 0,018 sekundy! Był to tym samym bardzo udany wyścig dla zespołu KTM i Miki Kallio, który umocnił się na drugiej pozycji. Teraz najważniejsze zadanie Fina, to uzyskanie lepszej lokaty od Matti Pasiniego w następnym wyścigu. Wtedy drugi już tytuł wicemistrza pozostanie w jego rękach.
Klasa 250 W tej klasie dawno już nie było takiej sytuacji, że walka o tytuł będzie trwała do końca sezonu, do ostatnich metrów ostatniego wyścigu. Emocje i oczekiwania są ogromne, więc dochodzi element psychologiczny. Kto-Dovizioso czy Lorenzo- nie wytrzyma presji? Lorenzo zdaje się nie przejmować sytuacją i pewnie jedzie po swoje od początku sesji treningowych. Dovi ma troszkę kłopotów z dogonieniem Hiszpana, ale ostatecznie na starcie staje zaraz obok niego, na pozycji drugiej. Oczy japońskich kibiców zwrócone są na pozycje 4,5 i 6. To tam na stracie ustawiają się ich rodacy- Hiroshi Aoyama, Shuhei Aoyama i Yuki Takahashi. Od liderów tabeli oddziela ich Alex DeAngelis. To właśnie zawodnik z San Marino startuje najlepiej. Alex prezentuje świetną jazdę, godną faworyta wyścigu. Za nim, koło w koło, podążają H.Aoyama(Red Bull KTM GP250), Y.Takahashi(Humangest Racing Team) a grupę zamyka A.Dovizioso (Humangest Racing Team). Jorge Lorenzo jedzie nieco W połowie dystansu Japończyk Y.Takahashi upada tuż przed kołem A.Dovizioso, który wyraźnie został wybity z rytmu i zaczął szybko tracić dystans i tempo prowadzących A.DeAngelisa i H.Aoyamy. To nie był koniec kłopotów Włocha. Jadący daleko za nim J.Lorenzo wyraźnie zwietrzył szansę na poprawienie swojej sytuacji i zaczął pogoń. Młody szalony „torreador" mozolnie odrabiał stratę, by w końcówce wyścigu po raz kolejny udowodnić, że jest w formie godnej przyszłego mistrza. Lorenzo wyprzedza Dovizioso i zajmuje najniższy stopień na podium, za Hiroshi Aoyama i Alexem DeAngelisem. Jest więc wielka radość Japończyków ze zwycięstwa ich zawodnika. Jest też kolejne drugie miejsce dla DeAngelisa, co stało się jakimś standardem tego zawodnika. Jest w końcu kolejne podium dla Lorenzo, najpewniejszego obecnie kandydata do tytułu mistrzowskiego, choć w ostatnich rundach może mu go nadal odebrać Dovizioso.
|
|



















Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze