tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Mały motocykl? Chyba żartujesz...
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Mały motocykl? Chyba żartujesz...

Autor: Łukasz „Boczo” Tomanek 2011.06.01, 13:03 55 Drukuj

Je¶li w korku motocyklem nie możesz przecisn±ć się między dwoma zbyt blisko stoj±cymi samochodami - wiedz, że co¶ się dzieje…

Jako, że jestem z południa, a konkretnie niewielkiego miasteczka na południu, wielkie metropolie mnie przerażaj±. S± zbyt duże, zbyt skomplikowane i pełne w¶ciekłych ludzi, którzy chc± cię zabić. Przejazd przez nie w godzinach szczytu jest tak samo przyjemny, jak lobotomia na zapleczu ukraińskiego sklepu monopolowego. Niestety jednak, przejechać je każdy musi, z różnych powodów. Wła¶nie penetruję Thunderbirdem Stormem korek na Puławskiej, tradycyjnie hermetycznie wypełnionej samochodami po 17-stej. Idzie gładko, do momentu kiedy Focus i Volvo XC90 zbliżaj± się do siebie zostawiaj±c niewystarczaj±c± dla kierownicy i lusterek Triumpha przestrzeń. ¦wietnie, my¶lę. Znów przez ludzk± niem±dro¶ć, sens posiadania motocykla gdzie¶ się ulotnił. Przecież teraz tkwię w korku tak samo jak pozostałych kilka tysięcy nieszczę¶ników. Nagle, bez ostrzeżenia, przez ciasn±, niepokonaln± dla Trampka szparę przelatuje, bo już nie przejeżdża Kawasaki ER-6. Mały, ¶rednio imponuj±cy dwucylindrowiec dzięki ¶miesznie niewielkim gabarytom i w±skiej kierownicy, która daję pełn± kontrolę nad sprzętem, ¶mieje się korkom w twarz i pokazuje im ¶rodkowy palec. To daje mi poważnie do my¶lenia…

Zachwianie wiary

Uwielbiam ogromne motocykle z nadmiarem mocy i momentu obrotowego. Uwielbiam odkręcić manetkę w V-Maxie i zastanawiać się, gdzie przemie¶ciła się moja ¶ledziona i dlaczego krwawię z nosa. Uwielbiam zostawić czarn± krechę na ¶wiatłach po strzale z klamy w Intruzie M1800. Uwielbiam uszkadzać sobie stawy łokciowe na B-Kingu. To wszystko jest naprawdę wspaniałe. Przychodzi jednak taki moment, kiedy między tob±, a prysznicem w domu stoi ogromne, zatkane, upalne miasto, które chcesz jak najszybciej pokonać. Nie ma nic gorszego niż brak możliwo¶ci wykorzystania głównej zalety motocykla – przeciskania się między samochodami. To nie wszystko. Nie wiem, czy wiecie, ale powolne, miejskie manewrowanie dużym motocyklem jest przyjemne w takim samym stopniu, jak przyjemne jest wyci±ganie martwej krowy ze stodoły (PETA, odłóżcie pochodnie, to tylko stylistyczne udramatyzowanie). To skutecznie psuje humor, je¶li akurat odmówiono ci podwyżki, szef nazwał cię bezużytecznym idiot±, albo dostałe¶ pismo z Urzędu Skarbowego. Osobi¶cie zazwyczaj uprzedmiotowiam motocykl, sprowadzaj±c go do funkcji narzędzia. Obrazka do ¶ciany nie przybija się 30 kilogramowym kafarem. Nieważne ile kilometrów robi się w trasie, znaczn± czę¶ć użytkowania motocykla w moim przypadku sprowadza się do miasta. Dlatego sprzedałem swojego ukochanego Bandita 1200 i kupiłem SV650.

Jeżdż±ce elektrownie s± passe

Mały motocykl = mały penis. Tak± wła¶nie metodykę my¶lenia zrodziło ¶rodowisko na przestrzeni ostatnich lat. Posiadanie małego motocykla jest równoznaczne z posiadaniem odrażaj±cej twarzy pokrytej pryszczami oraz dożywotniego bana na kontakty fizyczne z dziewczynami. Wykrzywione w grymasie oblicza, homoseksualne docinki, „Gladius był za drogi, nie?”. Taka wła¶nie była reakcja kumpli na zakup SV650. Z drugiej strony - wrażenie jazdy pszczoł±, super-energiczny silnik i spalanie poniżej 5 litrów przy pałowaniu. Z tymi argumentami nie da się polemizować. SV dzięki swojej w±sko¶ci nie zna pojęcia „zbyt ciasny korek uliczny”. Rzecz jasna, kiedy mówi się o zapchanych metropoliach, nie sposób odpędzić się od skojarzeń ze skuterami robi±cymi bziuuuuuu. A jak wiadomo, „bziuuuuuu” jest ledwo akceptowalne przy golarce albo mikserze i nie do pomy¶lenia jest, aby pojazd dwukołowy, z natury narzędzie do zapewniania frajdy, wydawało taki dĽwięk. Będę twardo bronił tezy, że SV650 brzmi wyraĽnie zacniej, niż gro większych, mocniejszych sprzętów z V2.

Hermetropolia

Godzina 12:30. Aleja Krakowska, która będzie zapchana nawet wtedy, kiedy Warszawa będzie wygl±dać jak Nowy Jork z „Jestem legend±”. Na jednym z pasów stoi Lamborghini Gallardo. Za kierownic± starszy, przyprószony go¶ć w awiatorach. I jak tu nie ulegać stereotypom? Fakt faktem, jego docelowo ¶ci±gaj±ca majtki laskom fura jest tutaj zupełnie bezużyteczna. Włoski krzykacz gotuje się w korku, a młodziaki na małych motocyklach i skuterach przelatuj± obok mówi±c „I co ci teraz po twoim Gajardo, staruszku?”. To w zasadzie wszystko konkluduje. Miasta w końcu się zakorkuj±. To nie kwestia „czy”, ale „kiedy”. Wtedy używanie samochodu będzie miało tyle sensu, co polewanie niedĽwiedzia ketchupem. Młode dziewczyny wracaj±c z pracy będ± przechodziły menopauzę, a młodzi faceci będ± zapuszczać siwe brody staraj±c się przedrzeć z pracy od domu. Nawet Kinga Rusin będzie musiała grzęzn±ć w korkach, będ±c stale mijana przez skutery z Tesco.

Małe motocykle uratuj± ludzko¶ć

Cała ta dywagacja może brzmieć mniej więcej tak, że w przyszło¶ci sił± rzeczy wszyscy będ± jeĽdzili małymi jedno¶ladami, a sprzęty takie jak Yamaha V-Max, Ducati 1198, Yamaha R1 czy Suzuki Intruder M1800 umr± ¶mierci± naturaln±. Nie umr±. Ich byt jeszcze bardziej się wzmocni. Jazda nimi będzie celebrowana. Bez szansy na irytację i znienawidzenie ukochanego motocykla. Będziemy fruwać naszymi V-Maxami, R-Jedynkami i Hayabusami na autostradach, zamiastowych przelotówkach i krętych, górskich drogach i czerpać z tego nieskrępowan± radochę. Jestem ¶wiadom, że dzi¶ wiele motocykli to oczka w głowie swoich wła¶cicieli, którzy prędzej skocz± w przepa¶ćm niż uprzedmiotowi± swój sprzęt. Kiedy jednak przebijasz się przez monumentalne korki w Warszawie, Poznaniu, Łodzi czy Wrocławiu, warto zdać sobie sprawę, że w przyszło¶ci będzie tylko gorzej. Mały motocykl okaże się zbawieniem.

Polska powoli się budzi z mglistego snu. Coraz więcej ludzi kupuje małe motocykle i zatkane centra miast nie stanowi± dla nich żadnego problemu. Nie wspominaj±c nawet o prozaicznych sprawach typu niewielkie zużycie paliwa. W Londynie, Madrycie czy Mediolanie, wielkie i potwornie mocne sprzęty widywane s± tylko pod tyłkami dziennikarzy motoryzacyjnych, którzy jad± nimi na sesję fotograficzn±. SV650 to ¶wietny, mały, żywiołowy motocykl i mimo, że w oczach kumpli jestem obecnie dziewczyn±, mam to gdzie¶. Downsizeing w końcu dopadnie nas wszystkich.

Kawasaki Versys 2010 Cagliari
Zipp Pro 125 palma
NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
raj motocyklisty
pieklo korkow
ciezarowka kontra ktm duke
Honda Shadow VT750S jazda ruch miejski
jazda miedzy samochodami buell 1125cr 2009 test c mg 0048
miedzy autami honda cbr600rr c abs 2009 b mg 0071
miejska jazda vtr 250 2009 honda test a mg 0180
motocykl gladius suzuki test 2009 a mg 0049
w ruchu Honda CBR250R 2011
yamaha mt-03 wolny skret
Yamaha WR250R jazda
miejska jazda street tripple r triumph test 0199
Komentarze 33
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę