tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 WSB w maju - Monza i Silverstone
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
motul belka 950
NAS Analytics TAG
motul belka 420
NAS Analytics TAG

WSB w maju - Monza i Silverstone

Autor: Michał "Mick" Fiałkowski 2007.05.30, 22:29 Drukuj

Maj był dla zawodników mistrzostw świata klasy Superbike miesiącem pełnym kontrastów i nieoczekiwanych zwrotów akcji podczas gdy w kategorii Supersport nie brakowało sensacji.

Podczas gdy w drugi weekend piątego miesiąca roku krajowa śmietanka wyścigowa inaugurowała sezon motocyklowych Mistrzostw Polski na torze „Poznań", karuzela najbardziej prestiżowych mistrzostw dla motocykli produkcyjnych pojawiła się na legendarnym torze Monza na przedmieściach włoskiego Mediolanu.

To właśnie tam, na legendarnym, oddanym do użytku w 1922 roku „Autodromo Nazionale di Monza", odbyła się szósta runda Mistrzostw Świata klas Superbike i Supersport. Trzeba przyznać, że emocji, podobnie jak w Poznaniu, nie brakowało!

Monza to wyjątkowo specyficzny tor pełen długich prostych przeciętych wyjątkowo wolnymi szykanami na których ma miejsce najwięcej manewrów wyprzedzania oraz efektownymi, długimi i piekielnie szybkimi łukami jak „Curva Grande" czy kończąca okrążenie, kultowa „Parabolica".

Specyfika tego obiektu sprawia, iż znalezienie odpowiedniego ustawienia motocykla jest wyjątkowo trudnym zadaniem. Należy bowiem znaleźć złoty środek pomiędzy stabilnością na niemal niekończących się hamowaniach przed szykanami Rettifilo i Ascari (przed którymi znajdują się bardzo długie proste) oraz zwrotnością i szybkim przerzucaniem maszyny z ucha na ucho podczas zmiany kierunków.

Od samych zawodników Monza wymaga z kolei naprawdę wielkich „Cohones" ponieważ nie codziennie przelatuje się przez zakręty w pełnym złożeniu przy prędkościach przekraczających 200 km/h.

Wizyta na północnych przedmieściach Mediolanu wiązała się z ogromną presją jaką z pewnością odczuwała większość czołowych zawodników i zespołów. Lider klasyfikacji generalnej, James Toseland do tej pory wygrywał w tym sezonie przynajmniej jeden wyścig podczas rundy World Superbike. W przypadku Brytyjczyka z torem Monza wiążą się jednak wyjątkowo nieprzyjemne wspomnienia.

„JT" zadebiutował w Mistrzostwach Świata w klasie Supersport (w barwach ekipy Castrol Honda) w 1998 roku. Pierwsza wizyta Brytyjczyka na włoskim torze zakończyła się tragicznie. Nastoletni jeszcze wówczas Toseland opuścił Włochy przedwcześnie po wypadku wskutek którego złamał obie nogi. Co gorsza, dzień później w tragicznym wypadku zginął jego zespołowy kolega, 24'letni Belg Michael Paquay.

Toseland nigdy nie triumfował na włoskim torze i jak łatwo się domyśleć, każda wizyta na Monzie jest dla niego wyjątkowo ciężkim przeżyciem. „Choć w Assen nie udało mi się wygrać obu wyścigów, zaliczyłem całkiem niezły wynik." - opowiadał przed wyścigiem Toseland. „Mam nadzieję, że we Włoszech będzie podobnie i uda mi się dwa razy stanąć na podium. Rok temu nie zaliczyłem tam zbyt udanego weekendu. W pierwszym wyścigu upadłem a w drugim byłem dopiero piąty więc liczę, że uda mi się wymazać złe wspomnienia przy pomocy dwóch dobrych wyników."

Jeszcze większa presja ciążyła na zespołowym koledze Jamesa, Roberto Rolfo. Wyścigi na Monzie to dla Włocha występ przed własną publicznością. Były zawodnik Mistrzostw Świata klasy 250ccm do tej pory swój najlepszy start w tym sezonie zaliczył podczas drugiego wyścigu w Assen, który ukończył na piątej pozycji. Nie jest tajemnicą, że Rolfo zawdzięcza posadę w zespole wsparciu swojego sponsora, tajwańskiego producenta telewizorów LCD - HANNspree. Niestety słabe wyniki w pierwszej części sezonu i dwa finisze Andrew Pitta na podium podczas startu z dziką kartą w barwach ekipy Ten Kate dały początek plotkom, iż przyszłość Rolfo stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Włoch musi więc znacznie poprawić swoje tempo...

Tor Monza znajduje się dosłownie „po sąsiedzku" z warsztatem w którym swoją siedzibę ma zespół Fiat Yamaha MotoGP i ekipa Yamaha Motor Italia. Z tego powodu pierwsza w tym roku włoska runda WSB (dwie kolejne odbędą się na Misano i Vallelundze) była wyjątkowo ważna dla Noriyukiego Hagi i Troya Corsera.

Dwa tygodnie wcześniej Japończyk wywalczył drugie miejsce w pierwszym wyścigu w Assen. Jest bardzo prawdopodobne, że wygrałby drugie starcie jednak musiał wycofać się z powodu awarii motocykla. Haga był więc na fali, zaś Corser liczył na powtórzenie swojego zwycięstwa z 2005 roku.

„Mimo iż Monza to ważne miejsce dla naszego zespołu, nie jest moim ulubionym torem." - przyznał przed zawodami Haga. „Składa się on z długich prostych i niewielkiej ilości zakrętów dlatego motocykl jest tu ważniejszy niż zawodnik. Jestem bardzo zawiedziony z powodu tego co stało się z Assen, ale cóż „Show must go on". Muszę tu wygrać aby nadal liczyć się w walce o tytuł. Monza jest do tego idealnym miejscem."

Jeśli wyścig we Włoszech jest ważny dla ekipy Yamahy, musi być jeszcze ważniejszy dla ekipy Ducati. Bolońska czerwień, w barwach której na trybunach pojawiają się tysiące fanów tej włoskiej marki sprawia, że Monza to jeden z najważniejszych torów dla ekipy Xerox Ducati. Jakby tego było mało, obrońca mistrzowskiego tytułu był tu do tej pory niepokonany jednak Ducati 999 sięgnęło już kresu swojego rozwoju i walka na tak szybkim torze miała być nie lada wyzwaniem dla cierpiących z powodu braku mocy, dwucylindrowych maszyn.

„Szczerze mówiąc, nie wiem w czym tkwi klucz do moich sukcesów na tym torze." - powiedział Bayliss który wygrał na Monzie sześć wyścigów. „W 2000 roku przyjechałem tu pierwszy raz zastępując Carla Fogarty'ego, który odniósł kontuzję w Australii. Zaliczyłem dwa czwarte miejsca i dałem się zapamiętać po kilku manewrach w stylu „banzai". Po tamtym weekendzie Ducati postanowiło zatrzymać mnie na stałe i od tego czasu nigdy nie przegrałem wyścigu na Monzie. W tym roku nie będzie jednak lekko. Myślę, że James i Nori będą moimi największymi rywalami, ale namieszać może także Max Biaggi."

Faktycznie, Monza to także domowy występ dla Rzymskiego Imperatora którego czekał pierwszy start przed własną publicznością w World Superbike.

Ostatecznie cały weekend we Włoszech upłynął pod znakiem dominacji Hagi. Japończyk rozpoczął od wykręcenia czasu lepszego podczas pierwszej sesji treningowej - z przewagą pół sekundy nad drugim: Baylissem. Podobny scenariusz miał miejsce podczas kwalifikacji i sesji Superpole sprawiając i zawodnik ekipy Yamaha Motor Italia był głównym faworytem do zwycięstw w dwóch niedzielnych wyścigach.

Podczas pierwszego wyścigu Haga niemal dosłownie „wymeldował" się z czoła stawki i samotnie zakończył jazdę, wygrywając z przewagą ośmiu sekund nad Baylissem i dziewięciu nad Biaggim, który ścigał się w specjalnym kombinezonie przypominającym swoimi barwami rynsztunek średniowiecznego, rzymskiego żołnierza.

Toseland dotarł do mety dopiero piętnaście sekund za zwycięzcą, na czwartej pozycji i tuż przed Corserem uwikłanym w zwycięską i zakończoną fotofiniszem walkę z Yukio Kagayamą

Drugi wyścig upłynął pod znakiem klasycznej, włoskiej walki! Choć Haga znów samotnie dotarł do mety na pierwszej pozycji, tuż za jego plecami toczyła się niesamowicie zacięta potyczka, której losy rozstrzygnęły się dopiero na ostatnich metrach wyścigu. Po błędzie na szykanie Ascari, Biaggi stracił szansę na drugie podium, finiszując dopiero na piątej pozycji - tuż za Roberto Rolfo, który nie dojechał do mety w pierwszym wyścigu.

Podium drugiego starcia uzupełnili Toseland i Bayliss, którzy na linię mety wpadli niemal równocześnie.

„To było idealne zakończenie idealnego weekendu." - cieszył się Haga, który triumfował na oczach stu ośmiu tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach Autodromo Nazionale di Monza. „Wywalczyłem Superpole, wygrałem oba wyścigi a w drugim uzyskałem najszybszy czas okrążenia. Motocykl zachowywał się bardzo dobrze i nie dokonałem zbyt wielu zmian ustawień co jest czymś niespotykanym jeśli chodzi o moją pracę podczas weekendu. Moja ekipa pracowała z kolei trochę nad silnikiem ponieważ moc maksymalna jest bardzo ważna na tym torze. Podwójne zwycięstwo na „domowym" torze mojego zespołu to coś wyjątkowego, a fakt, że nigdy wcześniej tu nie wygrałem, czyni smak sukcesu jeszcze bardziej słodszym." Niestety zespołowy kolega Hagi, Troy Corser, nie mógł mówić o podobnym szczęściu. Problemy z motocyklem sprawiły, iż wizyta we Włoszech była dla Australijczyka wyjątkowo długa i mało owocna.

„Dotrzymanie kroku Hadze podczas drugiego wyścigu było wyjątkowo trudnym zadaniem." - relacjonował Toseland. „Nie wiem co jadł dzisiaj na śniadanie, ale cokolwiek by to nie było - muszę tego spróbować! Postanowiłem zaryzykować i na pierwszy start wybrałem ogumienie o średniej twardości. Niestety to była zła decyzja i na pięć okrążeń przed metą opony wyzionęły ducha i nie byłem w stanie utrzymać się na czele stawki. Na drugi wyścig założyliśmy twardszą mieszankę mimo, iż nie mieliśmy pod nią odpowiednio przygotowanych ustawień motocykla. Walka była fantastyczna i cieszę się, że zrewanżowałem się Troyowi Baylissowi za drugi wyścig w Assen."

„Pierwszy wyścig układał się idealnie po moich planach." - relacjonował Rolfo, który wycofał się z niego na jedno okrążenie przed końcem - jadąc na trzeciej pozycji - z powodu problemów z przewodem paliwowym. „Po wizycie w Assen zmodyfikowaliśmy ustawienia naszego motocykla tak, aby bardziej pasował do mojego stylu jazdy i efekty mogliśmy zobaczyć podczas wyścigów. Drugi start także był fantastyczny. Przez cały czas tasowałem się z czołówką więc jestem bardzo zadowolony." - komentował Włoch.

„Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas wyjątkowo ciężki weekend dlatego jestem zadowolony z dwóch finiszów na podium." - wyjaśniał Bayliss. „Nasz motocykl jest dokładnie taki sam jak maszyna z 2006 roku a udało się nam poprawić czasy okrążeń o około siedem dziesiątych sekundy tylko poprzez zmianę ustawień. To niezły wynik ale to także wszystko co możemy zrobić. Ostatnie okrążenie drugiego wyścigu było naprawdę zacięte. Max Biaggi wpadł w potężną shimę na wyjściu z ostatniej szykany i udało mi się go wyprzedzić ale chwilę później przestrzeliłem „Parabolicę" i straciłem pozycję na rzecz Jamesa. Mimo wszystko jestem zadowolony." - podsumował Australijczyk. Zadowolony nie mógł być z kolei jego zespołowy kolega - Lorenzo Lanzi. „Pierwszy wyścig praktycznie zakończył się tuż po starcie kiedy po kolizji z Rolfo wyjechałem z toru zaś podczas drugiego motocykl zaliczył awarię elektroniki. Szkoda, ponieważ myślę, że mieliśmy idealne ustawienia i szansę na dobre wyniki." - przyznał Włoch.

Prosto z toru Monza czołówka mistrzostw świata klasy Superbike udała się na północ, by w okolicy San Marino odbyć dwudniowe testy na torze Misano Adriatico. Malowniczo ulokowany zaledwie kilometr od wschodniego wyprzedza Włoch i luksusowych morskich kurortów jak Rimini czy Ravenna, obiekt przeszedł w tym roku nie lada metamorfozę.

Na „dzień dobry" Misano otrzymało nową nawierzchnię ale tor, który po czternastoletniej przerwie będzie w tym sezonie gościł motocyklową Grand Prix, zmienił się jeszcze z jednego powodu. W tym roku zawodnicy MotoGP i World Superbike ścigać się bowiem będą... w drugą stronę!

Dwudniowe testy zdominowali zawodnicy Ducati, której fabryka znajduję się zaledwie kilkanaście minut na północ od toru jednak szybki był także Noriyuki Haga co z pewnością zapowiada nam wyjątkowo ekscytującą, drugą włoską rundę WSB - która odbędzie się w połowie czerwca.

Swój wyścigowy maj motocykliści królowej mistrzostw „produkcyjnych" zakończyli wizytą na brytyjskim torze Silverstone i choć ostatecznie zaliczyli oni tylko jeden wyścig, w tą zimną i mokrą niedzielę naprawdę ciężko pracowali na zapisane w kontraktach wynagrodzenia.

Choć treningi i kwalifikacje zapowiadały bardzo zacięty pojedynek Hagi, Baylissa i Toselanda, niedziela pokrzyżował plany wszystkim.

James liczył na swoje pierwsze w karierze podwójne zwycięstwo w rundzie World Superbike podczas gdy Bayliss planował odrobienie strat w klasyfikacji generalnej spowodowane wcześniejszą wizytą w Wielkiej Brytanii - czyli kontuzji jakiej nabawił się na torze Donington Park (po wypadku w pierwszym wyścigu stracił część małego palca oraz poważnie uszkodził... jądra). Haga... Haga po prostu był na fali po podwójnym triumfie we Włoszech więc wszystko mogło się zdarzyć.

Mimo pięknej pogody w piątek i sobotę, w niedzielę spadł zapowiadany deszcz, a gdy już to zrobił, spadł konkretnie! Choć udało się rozegrać pierwszy wyścig, drugi musiał zostać odwołany z powodu ogromnej ilości stojącej na torze wody i piekielnie niebezpiecznych kałuż na wewnętrznych stronach zakrętów.

Niecodziennie „mokry" pierwszy wyścig z pole position rozpoczął Bayliss i to właśnie on dotarł do mety na pierwszej pozycji, mimo iż przez cały czas ostro naciskał go duet ekipy Yamaha Motor Italia: Haga i Corser. Toseland z kolei pożegnał się z marzeniami o kolejnym zwycięstwie po upadku na czwartym okrążeniu i choć pozbierał się i dotarł do mety na ósmej pozycji, swojej wizyty na Silverstone nie będzie wspominał z sentymentem podobnie jak tysiące kibiców którzy przybyli na trybuny podziwiać swojego bohatera.

Co ciekawe Toseland był ostatnim zawodnikiem, jaki został podczas wyścigu zdublowany przez prowadzącą trójkę. Bayliss i spółka nie zdołali jedynie dogonić pozostałej czwórki, choć do siódmego na mecie, Lorenzo Lanziego niewiele im brakowało.

„Jestem trochę zawiedziony faktem, że odwołano drugi wyścig ponieważ liczyłem na odrobienie jeszcze większej ilości punktów i zbliżenie się do Jamesa w klasyfikacji generalnej." - powiedział drugi w pierwszym starciu Haga. „Warunki były złe ale chciałem wystartować ponownie. Taka jest moja praca i znam ryzyko z nią związane. Przynajmniej nikt inny nie zdobył dodatkowych punktów."

„Czułem się dobrze na mokrym torze, dlatego żałuję, że odwołano drugi wyścig gdy miałem nadzieję na kolejne podium." - dodał Corser. „Pierwszy raz jechałem Yamahą po mokrym torze i choć nie byłem w stanie wygrać, czułem się dobrze. Przed drugim wyścigiem na torze było zbyt wiele wody ale i tak żałuję, że został on odwołany."

„Popełniłem błąd ale byłem zdeterminowany aby wrócić na tor i zdobyć tyle punktów ile to możliwe." - relacjonował Toseland. „Manetka była obluzowana, straciłem całą wodę w chłodnicy i jazda naprawdę była trudna ale cały czas prowadzę w generalce. Szkoda, że odwołano drugi wyścig. Jestem zawodnikiem i chcę walczyć ale szanuję decyzję organizatorów bo wiem, że najważniejsze jest bezpieczeństwo."

Tym sposobem na półmetku rywalizacji o tytuł mistrza świata klasy Superbike, po siedmiu z dwunastu rund, z przewagą jedynie dwudziestu trzech punktów, Toseland prowadzi nad Hagą i Biaggim, który traci do Brytyjczyka trzydzieści sześć oczek. Po fatalnym kwietniu, Bayliss awansował co prawda na czwartą pozycję w generalce, wyprzedzając swojego imiennika: Troya Corsera, jednak cały czas traci on do Toselanda aż czterdzieści osiem punktów.

Kto sięgnie w tym roku po mistrzowską koronę? Wszystko jest wciąż możliwe. Kolejna, ósma runda WSB w połowie czerwca na Misano.

World Supersport

Także „mniejsza siostra" słynnych Superbike'ów, seria World Supersport, nie mogła w tym roku narzekać na brak sensacyjnych nagłówków w mediach. Największa z nich pochodziła jednak prosto z ... mistrzostw świata klasy 250ccm!

Na półmetku rywalizacji jest już niemal pewne, że nikt nie powstrzyma zawodnika ekipy HANNspree Ten Kate Honda, Turka Kenana Sofuoglu, przed zdobyciem swojego pierwszego tytułu mistrzowskiego.

Jest już też pewne, że korony nie obroni jego zespołowy kolega, Francuz Sebastien Charpentier. Gwiazda Ten Kate, zaliczyła wyjątkowo pechowy początek sezonu z powodu kontuzji i nie ma już nawet matematycznych szans na obronę korony, podobnie jak ubiegłoroczny wicemistrz WSS - Australijczyk Kevin Curtain.

Podczas gdy Sofuoglu triumfując na Monzie powiększył swoją przewagę nad drugim w generalce i na mecie tego dnia: Francuzem Fabienem Foret, sensacją tego sezonu okazał się właśnie zastępujący Curtaina w fabrycznej ekipie Yamahy, Australijczyk Anthony West.

West od lat ściga się bez powodzenia w Mistrzostwach Świata klasy 250ccm i choć ma na swoim koncie kilka zwycięstw na mokrym torze, nigdy nie był w stanie pokazać pełni swojego potencjału ze względu na starty na słabych motocyklach w nie dofinansowanych zespołach z końca stawki.

Wszystko odmieniło się, gdy Anthony otrzymał propozycję zastępstwa Curtaina i prosto z GP Chin udał się na włoską Monzę. Po jednym z najciekawszych pojedynków tego roku, po fotofiniszu przegrał z Foret lecz stanął na podium a dwa tygodnie później z ponad trzydziestosekundową przewagą, wygrał rozgrywany w ulewnym deszczu wyścig na Silverstone.

Warto zaznaczyć, ze West startował z końca stawki po ciężkich kwalifikacjach a dodatkowo była to jego pierwsza wizyta na Silverstone i dopiero drugi start na R6. Gość ma talent, prawda?

„To wspaniały wynik, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę moją daleką pozycję startową." - cieszył się West. „Deszcz trochę mi pomógł ponieważ miałem problem ze znalezieniem odpowiednich ustawień na suchy tor. Potrzebowałem więcej czasu na nowym dla mnie torze ale deszcz wyrównał szansy. Wyścig został przerwany kilka okrążeń wcześniej z powodu upadku jednego z zawodników i fatalnych warunków. Cieszę się ponieważ na torze było naprawdę niebezpiecznie i sam kilka razy prawie zaliczyłem glebę. Chciałbym zadedykować to zwycięstwo Kevinowi Curtainowi ponieważ gdyby nie on, nie miałbym okazji wystartować w World Supersport. Mam nadzieję, że szybko wróci na tor."

„Pracowałem bardzo ciężko przez cały weekend." - opowiadał Sofuoglu. „Byłem najszybszy w piątek, sobotę i podczas niedzielnej rozgrzewki. Myślałem, że miałem szansę na podium albo nawet zwycięstwo ale wszystko skończyło się dla mnie na pierwszym zakręcie kiedy zaliczyłem uślizg tylnego koła. Bardzo szybko przejechałem okrążenie rozgrzewające ale moje opony „ostygły" tuż przed startem i byłem zbyt agresywny w pierwszym łuku. Szkoda ale i tak jestem zadowolony ponieważ cały czas prowadzę w klasyfikacji generalnej."

Sytuacja na czele klasyfikacji generalnej nie zmieniła się ponieważ zarówno Sofuoglu jak i Foret nie ukończyli wyścigu. Na pięć rund przed końcem przewaga Turka nad Francuzem wynosi jest aż czterdzieści pięć punktów więc ciężko będzie już zmienić tą sytuację jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego. Wyścigi motocyklowe są jednak sportem wyjątkowo nieprzewidywalnym więc nigdy niewiadomo...

Wyniki

Superbike

Monza 1

1. Haga N. Yamaha Motor Italia. Yamaha YZF-R1 32'04.428 18
2. Bayliss T. Ducati Xerox Team. Ducati 999 F07 32'12.831 18
3. Biaggi M. Alstare Suzuki Corona Extra. Suzuki GSX-R1000 K7 32'14.131 18
4. Toseland J. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR1000RR 32'18.015 18
5. Corser T. Yamaha Motor Italia. Yamaha YZF-R1 32'19.326 18
6. Kagayama Y. Alstare Suzuki Corona Extra. Suzuki GSX-R1000 K7 32'19.382 18
7. Lanzi L. Ducati Xerox Team. Ducati 999 F07 32'23.945 18
8. Fabrizio M. D.F.X. Corse. Honda CBR1000RR 32'28.548 18
9. Muggeridge K. Alto Evolution Honda. Honda CBR1000RR 32'29.110 18
10. Neukirchner M. Suzuki Germany. Suzuki GSX-R1000 K6 32'33.625 18
11. Brookes J. Alto Evolution Honda. Honda CBR1000RR 32'37.082 18
12. Xaus R. Team Sterilgarda. Ducati 999 F06 32'38.482 18
13. Borciani M. Team Sterilgarda. Ducati 999 F06 32'41.814 18
14. Polita A. Celani Team Suzuki Italia. Suzuki GSX-R1000 K6 32'42.132 18
15. Smrz J. Team Caracchi Ducati SC. Ducati 999 F05 32'45.805 18
16. Martin S. D.F.X. Corse. Honda CBR1000RR 32'47.158 18
17. Sanchini M. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R 33'03.524 18

Nie ukończyli:


18. Rolfo R. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR1000RR
19. Laconi R. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R
20. Morelli L. Team Pedercini. Ducati 999RS
21. Pietri R. Team Giesse. Yamaha YZF-R1
22. Svoboda M. Yamaha Jr. Pro SBK Racing. Yamaha YZF-R1
23. Ellison D. Team Pedercini. Ducati 999RS
24. Nieto F. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R

Monza 2

1. Haga N. Yamaha Motor Italia. Yamaha YZF-R1 32'05.318 18
2. Toseland J. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR1000RR 32'08.009 18
3. Bayliss T. Ducati Xerox Team. Ducati 999 F07 32'08.159 18
4. Rolfo R. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR1000RR 32'08.506 18
5. Biaggi M. Alstare Suzuki Corona Extra. Suzuki GSX-R1000 K7 32'08.869 18
6. Corser T. Yamaha Motor Italia. Yamaha YZF-R1 32'18.352 18
7. Kagayama Y. Alstare Suzuki Corona Extra. Suzuki GSX-R1000 K7 32'22.564 18
8. Laconi R. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R 32'23.728 18
9. Muggeridge K. Alto Evolution Honda. Honda CBR1000RR 32'34.335 18
10. Smrz J. Team Caracchi Ducati SC. Ducati 999 F05 32'35.004 18
11. Fabrizio M. D.F.X. Corse. Honda CBR1000RR 32'35.689 18
12. Neukirchner M. Suzuki Germany. Suzuki GSX-R1000 K6 32'37.300 18
13. Xaus R. Team Sterilgarda. Ducati 999 F06 32'37.483 18
14. Pietri R. Team Giesse. Yamaha YZF-R1 33'37.610 18
15. Ellison D. Team Pedercini. Ducati 999RS 33'47.158 18

Nie ukończyli:

16. Borciani M. Team Sterilgarda. Ducati 999 F06
17. Martin S. D.F.X. Corse. Honda CBR1000RR
18. Brookes J. Alto Evolution Honda. Honda CBR1000RR
19. Sanchini M. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R
20. Polita A. Celani Team Suzuki Italia. Suzuki GSX-R1000 K6
21. Svoboda M. Yamaha Jr. Pro SBK Racing. Yamaha YZF-R1
22. Nieto F. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R
23. Lanzi L. Ducati Xerox Team. Ducati 999 F07

Silverstone

1. Bayliss T. Ducati Xerox Team. Ducati 999 F07 46'02.875 28
2. Haga N. Yamaha Motor Italia. Yamaha YZF-R1 46'04.910 28
3. Corser T. Yamaha Motor Italia. Yamaha YZF-R1 46'07.443 28
4. Rolfo R. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR1000RR 46'52.914 28
5. Laconi R. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R 47'12.509 28
6. Biaggi M. Alstare Suzuki Corona Extra. Suzuki GSX-R1000 K7 47'23.857 28
7. Lanzi L. Ducati Xerox Team. Ducati 999 F07 47'35.936 28
8. Toseland J. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR1000RR 46'06.015 27
9. Xaus R. Team Sterilgarda. Ducati 999 F06 46'15.898 27
10. Neukirchner M. Suzuki Germany. Suzuki GSX-R1000 K6 46'20.019 27
11. Iannuzzo V. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R 46'34.206 27
12. Morelli L. D.F.X. Corse. Honda CBR1000RR 46'34.786 27

Nie ukończyli:

13. Nakatomi S. Yamaha YZF. Yamaha YZF-R1
14. Nieto F. Kawasaki PSG-1 Corse. Kawasaki ZX-10R
15. Kagayama Y. Alstare Suzuki Corona Extra. Suzuki GSX-R1000 K7
16. Smrz J. Team Caracchi Ducati SC. Ducati 999 F05
17. Brookes J. Alto Evolution Honda. Honda CBR1000RR
18. Polita A. Celani Team Suzuki Italia. Suzuki GSX-R1000 K6
19. Ellison D. Team Pedercini. Ducati 999RS
20. Muggeridge K. Alto Evolution Honda. Honda CBR1000RR
21. Fabrizio M. D.F.X. Corse. Honda CBR1000RR

Klasyfikacja generalna

1. J. Toseland 237 pkt.
2. N. Haga 214
3. M. Biaggi 201
4. T. Bayliss 189
5. T. Corser 151
6. L. Lanzi 116
7. R. Xaus 113
8. R. Rolfo 90
9. M. Neukirchner 87
10. R. Laconi 62
11. Y. Kagayama 60
12. M. Fabrizio 59
13. F. Nieto 46
14. J. Smrz 44
15. J. Brookes 40
16. K. Muggeridge 28
17. S. Nakatomi 22
18. S. Martin 14
19. G. Bussei 11
20. A. Polita 8
21. L. Morelli 6
22. V. Iannuzzo 5
23. D. Ellison 5
24. M. Borciani 3
25. R. Pietri 2
26. C. Morales 2
27. M. Svoboda 2

Supersport

Monza

1. Sofuoglu K. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR600RR 29'44.471 16
2. Foret F. Team Gil Motor Sport. Kawasaki ZX-6R 29'48.463 16
3. West A. Yamaha World SSP Racing T.. Yamaha YZF-R6 29'48.514 16
4. Nannelli G. Team Caracchi Ducati SC. Ducati 749R 29'49.069 16
5. Veneman B. Pioneer Hoegee Suzuki Racing. Suzuki GSX-R600 29'52.819 16
6. Fujiwara K. Althea Honda Team. Honda CBR600RR 29'54.794 16
7. Tiberio Y. Stiggy Motorsport Honda. Honda CBR600RR 30'07.092 16
8. Alfonsi L. Althea Honda Team. Honda CBR600RR 30'10.084 16
9. Salom D. Yamaha Spain. Yamaha YZF-R6 30'10.139 16
10. Sanna S. Racing Team Parkalgar. Honda CBR600RR 30'10.173 16
11. Roccoli M. Yamaha Lorenzini by Leoni. Yamaha YZF-R6 30'10.328 16
12. Riba P. Team Gil Motor Sport. Kawasaki ZX-6R 30'11.033 16
13. Kallio V. Pioneer Hoegee Suzuki Racing. Suzuki GSX-R600 30'11.089 16
14. Checa D. Yamaha - GMT 94. Yamaha YZF-R6 30'15.545 16
15. Lascorz J. Glaner Motocard.com. Honda CBR600RR 30'18.208 16
16. Ivanov V. Vector Racing Team. Yamaha YZF-R6 30'18.921 16
17. Gimbert S. Yamaha - GMT 94. Yamaha YZF-R6 30'28.442 16
18. Velini A. RG Team. Yamaha YZF-R6 30'28.931 16
19. Enjolras J. Tati Team Beaujolais Racing. Yamaha YZF-R6 30'29.729 16
20. Vizziello G. RG Team. Yamaha YZF-R6 30'41.946 16
21. Praia M. Racing Team Parkalgar. Honda CBR600RR 30'44.425 16
22. Polzer Y. LBR Racing Team. Ducati 749R 30'50.750 16
23. Milovanovic N. Team Benjan Motoren. Honda CBR600RR 30'54.043 16
24. Günther J. CRS Grand Prix. Honda CBR600RR 30'54.127 16
25. Forner D. Yamaha Spain. Yamaha YZF-R6 31'20.822 16

Nie ukończyli:

26. Charpentier S. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR600RR
27. Boccolini G. Team PMS Kawasaki Supported. Kawasaki ZX-6R
28. Leblanc G. Vazy Racing Team. Honda CBR600RR
29. Lagrive M. Intermoto Czech. Honda CBR600RR
30. Jones C. Revè Ekerold Honda Racing. Honda CBR600RR
31. Fores J. HP Racing. Honda CBR600RR
32. Peris C. Yamaha-Moto 1. Yamaha YZF-R6
33. Parkes B. Yamaha World SSP Racing T.. Yamaha YZF-R6
34. Harms R. Stiggy Motorsport Honda. Honda CBR600RR


Silverstone

1. West A. Yamaha World SSP Racing T.. Yamaha YZF-R6 39'16.245 22
2. Harms R. Stiggy Motorsport Honda. Honda CBR600RR 39'49.722 22
3. Fujiwara K. Althea Honda Team. Honda CBR600RR 40'04.302 22
4. Foret F. Team Gil Motor Sport. Kawasaki ZX-6R 40'08.022 22
5. Vizziello G. RG Team. Yamaha YZF-R6 40'10.540 22
6. Lagrive M. Intermoto Czech. Honda CBR600RR 40'17.824 22
7. Fores J. HP Racing. Honda CBR600RR 40'53.821 22
8. Alfonsi L. Althea Honda Team. Honda CBR600RR 41'08.351 22
9. Enjolras J. Tati Team Beaujolais Racing. Yamaha YZF-R6 41'09.429 22
10. Veneman B. Pioneer Hoegee Suzuki Racing. Suzuki GSX-R600 39'16.868 21
11. Praia M. Racing Team Parkalgar. Honda CBR600RR 39'26.330 21
12. Gimbert S. Yamaha - GMT 94. Yamaha YZF-R6 39'36.066 21
13. Günther J. CRS Grand Prix. Honda CBR600RR 39'49.023 21
14. Leblanc G. Vazy Racing Team. Honda CBR600RR 40'44.006 21
15. Lascorz J. Glaner Motocard.com. Honda CBR600RR 40'51.121 21
16. Ivanov V. Vector Racing Team. Yamaha YZF-R6 41'01.472 21
17. Salom D. Yamaha Spain. Yamaha YZF-R6 39'52.278 20
18. Forner D. Yamaha Spain. Yamaha YZF-R6 40'26.767 20
19. Polzer Y. LBR Racing Team. Ducati 749R 40'28.890 20

Nie ukończyli

20. Roccoli M. Yamaha Lorenzini by Leoni. Yamaha YZF-R6
21. Talmacsi G. Vector Racing Team. Yamaha YZF-R6
22. Parkes B. Yamaha World SSP Racing T.. Yamaha YZF-R6
23. Kallio V. Pioneer Hoegee Suzuki Racing. Suzuki GSX-R600
24. Riba P. Team Gil Motor Sport. Kawasaki ZX-6R
25. Giugliano D. Lightspeed Kawasaki Supp.. Kawasaki ZX-6R
26. Charpentier S. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR600RR
27. Jones C. Revè Ekerold Honda Racing. Honda CBR600RR
28. Checa D. Yamaha - GMT 94. Yamaha YZF-R6
29. Boccolini G. Team PMS Kawasaki Supported. Kawasaki ZX-6R
30. Sanna S. Racing Team Parkalgar. Honda CBR600RR
31. Tiberio Y. Stiggy Motorsport Honda. Honda CBR600RR
32. Sofuoglu K. Hannspree Ten Kate Honda. Honda CBR600RR


Klasyfikacja generalna

1. K. Sofuoglu 145 pkt.
2. F. Foret 100
3. K. Fujiwara 69
4. R. Harms 59
5. B. Veneman 47
6. G. Nannelli 43
7. A. West 41
8. A. Pitt 40
9. D. Salom 34
10. L. Alfonsi 34
11. M. Roccoli 33
12. P. Riba 30
13. B. Parkes 27
14. K. Curtain 25
15. C. Jones 25
16. Y. Tiberio 24
17. V. Kallio 24
18. S. Charpentier 23
19. G. Vizziello 21
20. D. Giugliano 21
21. S. Sanna 20
22. D. Checa 20
23. J. Fores 14
24. S. Gimbert 13
25. M. Lagrive 10
26. J. Lascorz 10
27. J. Enjolras 7
28. S. Martin 6
29. G. Leblanc 6
30. M. Praia 5
31. J. Günther 3
32. A. Vos 1

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

motul belka 420
NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    motul belka 950
    NAS Analytics TAG
    na górę