Rajd Argentyny - obiecuj±cy start Sonika
Szalona jazda miejscowych quadowców i wyprzedzanie na granicy ryzyka nie przeraziły Rafała Sonika. Kapitan Poland National Team przyjął na drugim etapie Rajdu Argentyny spokojne tempo i dotarł na metę z piątym czasem, tracąc zaledwie dziewięć minut do zwycięzcy - Lucasa Bonetto.
"Momentami czuję się trochę jak Ali-Baba i czterdziestu rozbójników, choć w tym przypadku jest ich trzydziestu. Po Argentyńczykach widać, że mają niesamowite parcie na zwycięstwo. Jeżdżą jak szaleni i przy tym stwarzają spore niebezpieczeństwo. Dziś na trasie wyprzedzali mnie to z prawej, to z lewej. Jeden z zawodników próbował jechać bokiem trasy i o mało nie zabił mnie i siebie. Moja jazda nie jest tak efektowna, ale na pewno bardziej efektywna, bo dałem się wyprzedzić tylko czterem miejscowym." - skomentował Sonik
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
SuperSonik po raz pierwszy od pięciu miesięcy miał okazję jechać ciężkim quadem Raptor 700, ale mimo potrzeby przestawienia się na zupełnie inny pojazd nie może narzekać na swój wynik w pierwszym dniu rywalizacji.
"Nie ma żadnych powodów do niezadowolenia. Wręcz przeciwnie. Taktyka została zrealizowana. Ten quad ma zupełnie inne parametry niż pozostałe, na których ostatnio jeździłem i trenowałem. Postanowiłem więc, że nie ma sensu jechać na etapowy wynik, bo mogę tylko popełnić błąd i ponieść konsekwencje. Przyjąłem założenie, że mam pojechać bezbłędnie i to się udało."
Kierowcy spędzili we wtorek niespełna sześć godzin na trudnym, górskim odcinku specjalnym o długości 346 km. Pogoda nikogo nie oszczędzała.
"Strasznie zmarzłem. W górach choć nie ma śniegu, jest bardzo zimno. Jest to odczuwalne nawet przy wzmożonym wysiłku fizycznym. Zimy w Argentynie nie polecam." - zakończył podsumowanie dnia Rafał Sonik.














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze