Paton 500 GP - dzisiejszy motocykl GP500
Pattoni Roberto dostał propozycję zbudowania motocykla, który mógłby startować w wyścigach GP500, gdyby dziś jeszcze istniały
Marka Paton ostatni raz była widziana w wyścigach za czasów takich sław, jak: Mick Doohan, Barry Sheene, Eddie Lawson, Kevin Schwantz czy Kenny Roberts. Maszyny tego producenta jeździły w GP500, a ich produkcja zakończyła się razem z tymi mistrzostwami.
Jednak ostatnio, Pattoni Roberto dostał propozycję zbudowania motocykla, który mógłby startować w wyścigach GP500, gdyby dziś jeszcze istniały. Maszyna Paton 500 Grand Prix otrzymała dwusuwowy silnik w układzie V4 o 70-stopniowym rozwarciu cylindrów. Jednostka legitymuje się mocą 190 KM. Przy masie całkowitej wynoszącej 135 kg, brzmi to imponująco. Na pewno nie jest to motocykl dla każdego.
Patrząc na tą maszynę, widzimy przyszłość mistrzostw GP500, która niestety nie nastąpiła.







Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarzebez wahania zamienił bym moją Rkę na to cudo...
OdpowiedzSzkoda że już takich motorków nie robią mega moc przy małej wadze:) a co do ceny jak kogoś stać żeby kupić taki motor to tymbardziej na jego utrzymanie!!!
OdpowiedzBrzydkie i chyba dobrze ze czasy GP500 mamy już za sobą ;)
OdpowiedzBrzydki? Moze bedziesz mogl wybrac kolor jesli tak zwracasz uwage na estetyke. Pokaz mi inny motocykl ktory ma 190 koni przy wadze 135 kg :)
Odpowiedzwygląd to kwestia gustu ;) ale nie zapominaj, że taki 2T 500 ccm przy prawie 200 koniach pali jak ruski czołg 100L/100 km :) krótko mówiąc ile byś wlał, tyle by spalił.
OdpowiedzNo jakoś nie przypominam sobie żeby Doohan i inni startowali z beczką na plecach...A dystans wyścigu był podobny do MotoGp. Prawda jest taka - koniec 2T to jedynie marketing i kasa.
Odpowiedzza to pamiętaj że ma pewnie ma na obrotach buta lepszego od obecnych litrów, co oczywiście wiąże się z koniecznością posiadania dużych umiejętności do prowadzenia
Odpowiedzmoc z paliwa i obrotów :P odwieczne prawo 2T :)
Odpowiedz