Katar Grand Prix-powtórka w szybkim tempie.
Kiedy większo¶ć Europy budzi się dopiero z zimowego snu, a temperatury niekoniecznie zachęcaj± do szalenia na dwóch kółkach, zawodnicy MotoGP jad± tam, gdzie warunki s± zgoła odmienne.
Niska wilgotno¶ć powietrza, 30o w cieniu i tony piachu, a po ¶rodku tego nowoczesny tor wy¶cigowy. To jakby…ulepszona wersja czy¶ćca, zarówno dla zawodników, jak i reszty ekipy.
Takie warunki musz± przynosić dodatkowe emocje.
Klasa 125
To dopiero druga runda tegorocznych mistrzostw, a już wyłania się na horyzoncie lider klasy. Alvaro Bautista jest niemal poza konkurencj±.
Zdominował większo¶ć sesji treningowych i kwalifikacyjnych więc zdobył pole position.
Do wy¶cigu A.Bautista (Master-MVA Aspar Team Aprilia) również wystartował bardzo szybko, lecz popełnił drobny bł±d i spadł na dalsz± pozycję.
Wysoka dyspozycja tego zawodnika dała o sobie znać, kiedy już na następnym okr±żeniu niemal niezauważalnie wskoczył za lidera wy¶cigu. Chwile potem uporał się również z nim i skutecznie odjechał całej grupie.
Walka trwała za plecami Hiszpana. O miejsca na podium bili się Mika Kalio (Red Bull KTM GP 125), zespołowi koledzy A.Bautisty, Sergio Gadea i Mattia Pasini oraz Lukas Pesek (Derbi Racing), który w tym sezonie zaskakuje doskonał± postaw±.
Przepychanka między tymi zawodnikami trwała do ostatniego okr±żenia. Ci¶nienia nie wytrzymał Czeski zawodnik, który pożegnał się z torem na przedostatnim okr±żeniu. Ostateczny bój o drug± pozycję rozegrał się na długiej prostej start/meta. O 0,01sek. walkę te wygrał Mika Kalio pokonuj±c Sergio Gadea. Jednak na potęgę w klasie 125cm wyrasta Master-MVA Aspar Team, gdyż czterech zawodników tego zespołu uplasowało się w pierwszej szóstce.
Alvaro Bautista wygrywaj±c w Katarze przerwał serię 56 wy¶cigów w których nie było tego samego zwycięzcy dwa razy z rzędu.
| 1 | A. Bautista (ESP) | Aprilia | 38:56.546 |
| 2 | M. Kalio (FIN) | KTM | 6.765 |
| 3 | S. Gadea (ESP) | Aprilia | 6.775 |
| 4 | M. Pasini (ITA) | Aprilia | 8.327 |
| 5 | A. Rodriguez (ESP) | Aprilia | 13.326 |
| 6 | P. Nieto (ESP) | Aprilia | 14.551 |
| 7 | H. Faubel (ESP) | Aprilia | 15.265 |
| 8 | T. Luthi (SUI) | Honda | 16.236 |
| 9 | S. Corsi (ITA) | Gilera | 22.770 |
| 10 | J. Simon (ESP) | KTM | 23.137 |
| 11 | G. Talmacsi (HUN) | Honda | 29.516 |
| 12 | R. De Rosa (ITA) | Aprilia | 29.527 |
| 13 | A. Iannone (ITA) | Aprilia | 42.957 |
| 14 | F. Lai (ITA) | Honda | 45.532 |
| 15 | T. Koyama (JPN) | Malaguti | 58.675 |
Klasa 250
Jorge Lorenzo albo Hector Barbera. Nie było wła¶ciwie innej opcji, je¶li chodzi o zwycięstwo w tej klasie. Obaj zawodnicy Fortuna Aprilia zdominowali treningi i kwalifikacje. Zapowiadało się, że będzie nudno jak w Jerez.
Na szczę¶cie w dzień wy¶cigu mocno wiało, a J.Lorenzo nie przepada za tak± pogod±.
Wy¶cig tylko to potwierdził. Lorenzo kiepsko wystartował, a w tym czasie prowadzenie obj±ł Andrea Dovizioso.
Kiedy J.Lorenzo odrabiał straty, Dovi coraz dalej odjeżdżał i wszystko wskazywało na to, że nie będzie dla niego konkurenta. Hector Barbera jechał swoim równym tempem, które dawało mu pewna trzeci± pozycję. Jeden z faworytów, Roberto Locatelli już na pierwszym okr±żeniu w wyniku błędu spadł na 21 pozycję i teoretycznie przestał się liczyć.
Po jednej trzeciej dystansu J.Lorenzo dopadł prowadz±cego A.Dovizioso (Humangest Racing Team-Honda) i szybko zaatakował wykazuj±c się stu procentow± skuteczno¶ci± obejmuj±c tym samym prowadzenie. Nie udawało się jednak Hiszpanowi odjechać od Włocha. Dovizioso nie dał się zabić tempem hiszpańskiej corridy i trzymał się dzielnie za czerwon± Aprili±.
Za plecami liderów trwała jeszcze ciekawsza walka. Roberto Locatelli po wspomnianym błędzie dokonywał rzeczy niebywałej, przeprowadzaj±c sprint do czoła wy¶cigu. Bez wysiłku objeżdżał poszczególnych zawodników, nawet takich jak Sebastian Porto, czy Hiroshi Aoyama. W ten sposób znalazł się za plecami spokojnie dot±d zmierzaj±cego w stronę mety Hectora Barbery. I przysporzył mu nie lada kłopotu daj±c do zrozumienia, że interesuje go pozycja „na pudle”.
W tym samym momencie A.Dovizioso przepuszcza atak na drugiego z kierowców Fortuna Aprilia. Jorge Lorenzo traci prowadzenie przed samym końcem wy¶cigu, Hector Barbera nie daje rady genialnemu Locatelliemu-Fortuna toczy się nie tym kołem!
Jorge Lorenzo to na szczę¶cie nie Daniel Pedrosa, idzie w bój i parę zakrętów dalej w pięknym stylu i zawrotnym tempie odzyskuje prowadzenie, nie daj±c już żadnych szans A.Dovizioso. Nie obronił się Hector Barbera i trzeci± pozycję zasłużenie zajmuje Roberto Locatelli (Team Toth-Aprilia). To był dobry i wyczekiwany wy¶cig.
| 1 | J. Lorenzo (ESP) | Aprilia | 0 |
| 2 | A. Dovizioso (ITA) | Honda | 0.077 |
| 3 | R. Locatelli (ITA) | Aprilia | 19.3 |
| 4 | H. Barbera (ESP) | Aprilia | 19.4 |
| 5 | H. Aoyama (JPN) | KTM | 24.0 |
| 6 | S. Guintoli (FRA) | Aprilia | 28.6 |
| 7 | S. Porto (ARG) | Honda | 33.2 |
| 8 | M. Simoncelli (ITA) | Gilera | 34.2 |
| 9 | Y. Takahashi (JPN) | Honda | 34.4 |
| 10 | J. Smrz (CZE) | Aprilia | 34.5 |
| 11 | M. Cardenas (COL) | Honda | 49.1 |
| 12 | A. Ballerini (ITA) | Aprilia | 60.0 |
| 13 | S. Aoyama (JPN) | Honda | 60.6 |
| 14 | M. Poggiali (SMR) | KTM | 64.6 |
| 15 | D. Heidolf (GER) | Honda | 72.3 |
motoGP
Niecodzienne sytuacje na torze w Jerez spowodowały, że napięcie przed Grand Prix Kataru było jeszcze większe, niż podczas inauguracji sezonu. Przypomnijmy:
Rossi leży i goni±c zdobywa marne 2, ale jednak punkty.
Bezkonkurencyjny Capirex ma kłopoty z debiutantem Pedros±.
Sete znowu ma pecha.
Melandri zawodzi i jest słabszy niż team-partner Toni Elias.
Trudno zatem typować faworytów, gdyż każdy ma co¶ do powiedzenia i każdy ma co¶ do udowodnienia.
W najtrudniejszej sytuacji stoi chyba Marco Melandri, gdyż po ¶wietnej końcówce zeszłego sezonu nie spełnia oczekiwań i prowadzi we wszelkich statystykach sprawianego zawodu.
Sesje treningowe raczej wprowadziły jeszcze więcej zamięszania, niż odpowiedziały na którekolwiek pytania, gdyż w Katarze rz±dził…Casey Stoner.
Młody „kangur” był poza wszelk± konkurencj±. Nie dawali mu rady ani Ducaty¶ci, mimo, że tor należy do bardzo szybkich, nie dawał rady Vale, pozostali nawet nie byli w stanie się zbliżyć do wyników C.Stonera (Honda LCR).
Podczas kwalifikacji młodzież pokazała pazur i poza Capirexem i Haydenem pozostawiła resztę czołówki za sob±. Pierwsze rzędy należały do Stonera, Eliasa i Pedrosy.
Wy¶cig wystartował tym razem bez większego bałaganu, nie licz±c wypadnięcia Randyego DePuniet (Kawasaki Racing Team).
Rossi wystartował po swojemu, czyli nieco stracił i nadrabiał na kolejnych zakrętach. Prowadził Casey Stoner.
Za jego plecami gnali, Nicky Hayden i Loris Capirossi, którzy po chwili zmagali się z atakami Valentino Rossiego. Ten stoczył z każdym z nich wspaniał±, choć krótk± walkę i znalazł się zaraz za plecami młodego Australijczyka. I teraz Vale przypomniał wszystkim, sk±d pochodzi ksywka „The Doctor”. Badał przez parę okr±żeń tor jazdy Stonera i zaatakował w najdogodniejszym momencie, na wej¶ciu w pierwszy zakręt po prostej start/meta, gdyż wła¶nie tam Casey zaczynał hamowanie zbyt wcze¶nie. To samo miejsce wykorzystali póĽniej jad±cy za nim N.Hayden (Repsol Honda Team) i L.Capirossi (Ducati Marlboro Team).Niespotykany pech dopadł w Katarze zespół Rizla Suzuki MotoGP. Najpierw już w sesji Warm-Up żywota dokonał motocykl Chirisa Vermeulena. Podczas wy¶cigu ¶wietnie jechał John Hopkins, kiedy nagle jego Suzuki pu¶ciła chmurę dymu i było po wy¶cigu. Zdesperowany Amerykanin najzwyczajniej skopał na poboczu swój motocykl. Chwilę póĽniej do boksu zjechał Ch.Vermeulen.
Na koniec C.Stoner uległ jeszcze Sete Gibernau, którego wreszcie opu¶cił pech, zwany też „Kl±tw± Kataru”. W sezonie 2004 wła¶nie podczas Grand Prix kataru doszło do kontrowersyjnego oprotestowania ekipy Valentino Rossiego i Maxa Biaggi przez zespół Telefonica Movistar Honda, w którego barwach ¶cigał się Sete Gibernau. Od tamtego czasu Hiszpan nie wygrał żadnego wy¶cigu, często kończył w żwirze lub jego motocykl odmawiał współpracy. Trwało to niemal bez przerwy dwa lata. Czy to już koniec?
Piękn± walkę prowadził Daniel Pedrosa z Marco Melandrim. Choć bitwa szła dopiero o szóst± pozycję, to była niezwykle zaciekła. Marco Melandri (Fortuna Honda) wci±ż musiał odpierać zaciekłe ataki debiutuj±cego D.Pedrosy (Repsol Honda Team). Ostatecznie Dani pokazał, że walczyć też potrafi i pokonał wicemistrza wyworz±c go nieco na pobocze, ale takie powinny być wła¶nie wy¶cigi-pozbawione kompromisów i kalkulacji.
Na cztery okr±żenia przed końcem V.Rossi (Camel Yamaha Team) popada w małe tarapaty wyprzedzony przez Nicky Haydena. Nie trwało to jednak długo i kiedy ponownie Włoch wrócił na prowadzenie, odskoczył rywalom na bezpieczn± odległo¶ć i niezagrożony dowiózł zwycięstwo.
Po wy¶cigu Rossi cieszył się jak dzieciak, co dowodzi ile wysiłku kosztował go ten wy¶cig.
Drugi przyjechał Nicky Hayden, który prezentuje coraz lepsza formę. Loris Capirossi zameldował się jako trzeci, dzięki czemu obronił pierwsza pozycję w tabeli mistrzostw.
Rado¶ć Rossiego z wygranego wy¶cigu była uzasadniona, gdyż po wy¶cigu w Jerez bardzo potrzebował konkretnego sukcesu. Wygrywaj±c w Katarze zrównał się tez ilo¶ci± zwycięstw z Mickiem Doohanem, ma ich teraz 54 i w tej tabeli wskakuje już na drugie miejsce-pierwszy jest nadal legendarny Giacomo Agostini.
| 1 | V. Rossi (ITA) | Yamaha | 0 |
| 2 | N. Hayden (USA) | Honda | 0.9 |
| 3 | L. Capirossi (ITA) | Ducati | 1.4 |
| 4 | S. Gibernau (ESP) | Ducati | 4.5 |
| 5 | C. Stoner (AUS) | Honda LCR | 7.5 |
| 6 | D. Pedrosa (ESP) | Honda | 10.8 |
| 7 | M. Melandri (ITA) | Honda | 11.7 |
| 8 | A. Elias (ESP) | Honda | 19.4 |
| 9 | C. Edwards (USA) | Yamaha | 22.9 |
| 10 | K. Roberts (USA) | KR Honda | 34.2 |
| 11 | S. Nakano (JPN) | Kawasaki | 35.3 |
| 12 | C. Checa (ESP) | Yamaha | 49.2 |
| 13 | J. Ellison (ENG) | Yamaha | 61.4 |
| 14 | M. Tamada (JPN) | Honda | 70.7 |
| 15 | A. Hofmann (GER) | Ducati | 82.0 |
| 16 | J. Cardoso (ESP) | Ducati | 93.8 |







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze