tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Unia Leszno - Włókniarz Częstochowa
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Unia Leszno - Włókniarz Częstochowa

Autor: Mikołaj Juskowiak 2009.07.29, 13:34 Drukuj

Zwycięstwa częstochowskich „Lwów" w Lesznie spodziewał się chyba mało kto, nawet sami zawodnicy spod Jasnej Góry. Po przegranej Włókniarza na własnym torze ze Stalą Gorzów i zwycięstwie Unii nad Unibaksem, faworyt był tylko jeden, wicemistrzowie kraju z Wielkopolski.

Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami, od podwójnego zwycięstwa młodych „Byczków" Przemysława Pawlickiego i Juricy Pavlicia. W kolejnym wyścigu padł remis, Lee Richardson okazał się lepszy od Sławomira Musielaka i Krzysztofa Kasprzaka. W trzecim wyścigu para Australijczyków, Leigh Adams i Troy Batchelor wygrała swój wyścig 4:2 i na tablicy pojawiła sześciopunktowa przewaga gospodarzy. Sztab szkoleniowy Włókniarza nie zwlekał długo i do boju posłał Taia Woffindena, jako rezerwę taktyczną. Manewr powiódł się w stu procentach, młody Anglik wraz z Gregiem Hancockiem przywiózł do mety pięć punktów. W kolejnym wyścigu kibice przeżyli szok, będący zapowiedzią późniejszych kłopotów srebrnych medalistów z sezonu 2008, para Michał Szczepaniak - Lee Richardson podwójnie ograła „Kangury" z Leszna i Włókniarz wyszedł na prowadzenie, z dwoma punktami przewagi.

Wyścigi szósty i siódmy kończyły się wygranymi gości w stosunku cztery do dwóch i w połowie zawodów to podopieczni Grzegorza Dzikowskiego mieli już sześć punktów przewagi. Leszczynianie jednak nie składali broni, najpierw w gonitwie numer osiem, para Pawlicki - Hampel, wygrała za pięć punktów, a ich wyczyn w dziewiątej odsłonie dnia skopiowali Kasprzak z Pavliciem, po tych wyścigach to Unia prowadziła dwoma punktami.

Dziesiąty wyścig był popisem Grega Hancocka. Start wygrał Tai Woffinden, za nim jechali Batchelor z Adamsem, ale szeroko w pierwszym wirażu pojechał Amerykanin, nabrał tam niebywałej prędkości i na przeciwległej prostej śmignął obok zaskoczonych Australijczyków. Pięć punktów gości w tym wyścigu oznaczało ponowne prowadzenie w meczu, którego nie oddali już do końca meczu.

Przed wyścigami nominowanym goście powiększyli jeszcze przewagę do sześciu punktów, gospodarze mogli skorzystać z rezerwy taktycznej i musieli liczyć, że wygrają dwa ostanie wyścigi podwójnie. W wyścigu czternastym Jarosław Hampel zdecydowanie wygrał wyjście spod taśmy i pognał do przodu, za nim Krzysztof Kasprzak musiał męczyć się z Lee Richardsonem, ale wygrał ten bój i nadzieje leszczyńskich kibiców odżyły. Jednak złudzeń w ostatnim biegu nie pozostawili Gapiński i Hancock, pokonali podwójnie parę Adams i Kasprzak zapewniając zwycięstwo za trzy punkty swojej drużynie.

W ekipie Włókniarza Częstochowa brylowała trójka Greg Hancock, Tai Woffinden i Tomasz Gapiński,a a cenne punkty dorzucili Lee Richardson i Michała Szczepaniak. Wśród gospodarzy nie zawiedli juniorzy i Krzysztof Kasprzak. Zawiedli natomiast liderzy Leigh Adams i Jarosław Hampel, zwłaszcza postawa tego drugiego była zaskoczeniem, po tak udanym meczu dwa dni wcześniej w Zielonej Górze, gdzie zdobył siedemnaście punktów.        

 

Po zawodach powiedzieli:

Czesław Czernicki (trener Unii Leszno): - Nie wiem co mam państwu powiedzieć, sam się zastanawiam jak to jest możliwe, że juniorzy potrafili spełnić moje oczekiwania razem zdobyli przecież szesnaście punktów, a liderzy, którzy byli naszą siłą w poprzednich meczach tym oczekiwaniom nie sprostali. Liczyłem, że po treningu w dniu meczu Leigh Adams będzie skuteczny, a Jarosław Hampel po meczu w Zielonej Górze jest w dobrej formie. Może moi zawodnicy potrzebują takiej mobilizacji, takiej presji jak podczas meczów z Unibaksem i Falubazem, aby tych teoretycznie łatwiejszych meczy nie zawalać.

Jarosław Dymek (menedżer Włókniarza Częstochowa): - Cieszę się bardzo z wygranego meczu naszej drużyny w Lesznie, przed spotkaniem taki wynik brałbym w ciemno. Jednak z drugiej strony pomyślałem sobie, że skoro Gorzów mógł wygrać w Częstochowie to dlaczego my nie mamy wygrać w Lesznie. W Tym miejscu pragnę także podziękować pewnej osobie za użyczenie mi długopisu na szczęście, przydał się.

Jurica Pavlić (Unia Leszno): - Z mojej postawy jestem zadowolony, miałem dobrze dopasowany sprzęt i dobrze dopasowaną głowę to najważniejsze. We wcześniejszych meczach miałem taką presję, że nie potrafiłem w ogóle ruszyć spod taśmy. Przegraliśmy mecz z Włókniarzem, ale to nie jest koniec świata, są kolejne mecze i to te najważniejsze, gdzie możemy się zrewanżować.

Tomasz Gapiński (Włókniarz Częstochowa): - Cieszę się ze zwycięstwa w meczu i ze swojej postawy, to już kolejny mój udany start w Lesznie. Moja forma idzie w górę i oby tak dalej w najważniejszych meczach sezonu. Nie mam patentu na uczestniczenie w piętnastym wyścigu, zawsze staram się jechać jak najlepiej i póki co efekty są widoczne.

 

UNIA LESZNO 42:

9. Krzysztof Kasprzak 10 (1,2,3,2,2,0)

10. Sławomir Musielak 2 (2,0,-,-)

11. Leigh Adams 7 (3,1,0,2,1)

12. Troy Batchelor 2 (1,0,1,-)

13. Jarosław Hampel 7 (1,0,2,1,3)

14. Przemysław Pawlicki 6 (3,0,-,-,0,-)

15. Jurica Pavlić  8 (2,2,2,2,0)

 

WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA 48:

1. Lee Richardson 7 (3,2,w,1,1)

2. Michał Szczepaniak 4 (0,3,1,0,0)

3. Tomasz Gapiński 12 (2,3,1,3,3)

4. Sławomir Drabik 1 (0,1,0,-)

5. Greg Hancock 13 (3,3,2,3,2)

6. Borys Miturski 0 (0,-,-,-,-)

7. Tai Woffinden 11 (1,2,1,3,3,1)

 

WYŚCIG PO WYŚCIGU:

1. PAWLICKI (60,38), Pavlić, Woffinden, Miturski 5:1

2. RICHARDSON (60,37), Musielak, Kasprzak, Szczepaniak 3:3 (8:4)

3. ADAMS (59,89), Gapiński, Batchelor, Drabik 4:2 (12:6)

4. HANCOCK (60,19), Woffinden, Hampel, Pawlicki 1:5 (13:11)

5. SZCZEPANIAK (61,09), Richardson, Adams, Batchelor 1:5 (14:16)

6. GAPIŃSKI (60,60), Pavlić, Drabik, Hampel 2:4 (16:20)

7. HANCOCK (60,33), Kasprzak, Woffinden, Musielak 2:4 (18:24)

8. PAWLICKI (60,71), Hampel, Szczepaniak, Richardson 5:1 (23:25)

9. KASPRZAK (60,63), Pavlić, Gapiński, Drabik 5:1 (28:26)

10. WOFFINDEN (60,85), Hancock, Batchelor, Adams 1:5 (29:31)

11. GAPIŃSKI (60,38), Pavlić, Hampel, Szczepaniak 3:3 (32:34)

12. WOFFINDEN (60,62), Adams, Richardson, Pawlicki 2:4 (34:38)

13. HANCOCK (60,81), Kasprzak, Woffinden, Pavlić 2:4 (36:42)

14. HAMPEL (60,52), Kasprzak, Richardson, Szczepaniak 5:1 (41:43)

15. GAPIŃSKI (60,76), Hancock, Adams, Kasprzak 1:5 (42:48)

NCD uzyskał w III wyścigu LEIGH ADAMS - 59,89 s.

Sędziował Maciej Spychała z Opola.
Widzów około 12.000.

NAS Analytics TAG

NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę