Yamaha zawiesiła testy MotoGP w Sepang przez problemy techniczne. "Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie"
W dniach 3-5 lutego, na torze Sepang odbywają się pierwsze tegoroczne testy MotoGP z udziałem kontraktowych zawodników. Yamaha postanowiła odpuścić drugi dzień z powodu problemów technicznych z motocyklem. Jak powiedział Massimo Bartolini - dyrektor techniczny Yamahy - zespół nie chce ryzykować zdrowiem zawodników. Dopóki nie znajdzie przyczyny problemu, motocykle są uziemione.
Yamaha nie ma szczęścia podczas pierwszych testów MotoGP sezonu 2026. W pierwszym dniu Fabio Quartararo wypadł z toru i złamał palec. Zawodnik wycofał się z udziału w jazdach, żeby rozpocząć leczenie kontuzji. Jednocześnie Massimo Bartolini powiedział, że uraz zawodnika nie jest tak poważny, jak początkowo sądzono. Tymczasem pojawił się jeszcze problem techniczny, który sprawił, że Yamaha zawiesiła testy.
Drugiego dnia testów MotoGP w Malezji boks Yamahy pozostawał zamknięty. Na tor nie wyjechali również zawodnicy ekipy Pramac Racing. Wszystko przez problem techniczny z motocyklem, który jeszcze nie został rozwiązany. W rozmowie z portalem MotoGP.com Bartolini powiedział enigmatycznie, że w motocyklu skończyło się paliwo. Choć odpowiedź była w formie żartu, to usterka jest poważna.
- Wczoraj Fabio zatrzymał się na torze i sprawdziliśmy, na czym polega problem. Wiemy, co się stało, ale nie jesteśmy pewni co do przyczyn. Dla bezpieczeństwa zawodników, nie tylko naszych, zdecydowaliśmy, że chcemy dokładnie odkryć przyczyny problemu, zanim wrócimy na tor. Dlatego dzisiaj odpuściliśmy. Analizujemy problem i mamy nadzieję na znalezienie jego przyczyn, żeby jutro wrócić na tor - powiedział Massimo Bartolini w rozmowie z MotoGP.com.
Mechanicy i inżynierowie, którzy są na miejscu w Malezji, ściśle współpracują z fabryką w Japonii i oddziałem we Włoszech. Tam są przeprowadzane analizy danych, które mają wykryć, co spowodowało problem z motocyklem Yamahy. Jeżeli nie zrobią tego na czas, to 5 lutego Yamaha również nie wyjedzie na tor.
- To pierwsza taka usterka, dlatego potrzebujemy więcej czasu na potwierdzenie. Łatwo to rozwiązać przed startem mistrzostw. Zobaczymy, czy uda nam się zrobić to przed jutrem. W razie czego mamy plan zapasowy, gdyby spełnił się czarny scenariusz - mówił Bartolini w wywiadzie dla GPOne.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze