Warszawa ma motoambulans. Motocykl ratunkowy wyjecha³ na ulice stolicy
1 maja 2026 roku na ulice Warszawy wyjechał motocykl ratunkowy stołecznego pogotowia. Kawasaki Versys w barwach Meditransu to pierwsza jednostka tego typu oficjalnie włączona do systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego w stolicy.
Inicjatywa została sfinansowana ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie jest to pionierski pomysł w skali kraju, ale w Warszawie oznacza istotną, dodaną wartość w spektrum ratownictwa. Motoambulans będzie kierowany przez dyspozytorów w sytuacjach, gdy szybkie dotarcie na miejsce zdarzenia jest kluczowe, między innymi przed dojazdem karetki.
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
Logika działania takich jednostek jest prosta i już na naszych łamach tłumaczona, ale przypomnijmy jeszcze raz, że jednoślad prześlizgnie się przez korek tam, gdzie czterokołowy ambulans utknie na długi czas. To oczywiste, że każda sekunda w ratownictwie medycznym jest na wagę złota, a raczej życia. W razie braku konieczności transportu pacjenta ratownik może zakończyć interwencję na miejscu. Motocykl nie zastępuje karetki, lecz dociera pierwszy, ratownik ocenia sytuację i w razie potrzeby wzywa wsparcie.
Ratownicy zasiadający za kierownicą motoambulansu to wykwalifikowani specjaliści posiadający kategorię A prawa jazdy oraz stosowne uprawnienia do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych. Pojazd wyposażono między innymi w sprzęt do tamowania krwotoków, unieruchamiania złamań oraz prowadzenia podstawowych czynności resuscytacyjnych. Jak na możliwości przestrzenne motocykla, to i tak imponujący arsenał.
Samo pojawienie się motoambulansów na polskich ulicach nie jest nowością. Pierwsze jednoślady ratunkowe krążyły po Gdańsku już około 2002 roku, a przez kolejne dwie dekady działały w prawnej szarej strefie jako wsparcie typu wolontariat lub nieoficjalne wzmocnienie zwykłych zespołów ratowniczych, bez kontraktu z NFZ i bez formalnego miejsca w systemie. Dopiero nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym wprowadziła motocyklowe jednostki ratunkowe do katalogu pełnoprawnych ambulansów systemowych, finansowanych ze środków publicznych.
Jeśli chodzi o stolicę, to warto przypomnieć, że przez lata ratownicy jeździli na własny koszt i z własnej inicjatywy. Legendą stał się Marcin Borkowski, znany jako "Borkoś", który przez pandemię docierał do poszkodowanych na prywatnym motoambulansie sfinansowanym w znacznej mierze przez internautów, zanim ciężki wypadek w 2021 roku wyeliminował go z akcji. Teraz to wszystko działa w ramach oficjalne struktury. Oprócz tego w Warszawie od lat działa Fundacja Jednym Śladem z projektem "Wioząc Życie". To kilka motocykli używanych m.in. do transportu krwi, narządów i wsparcia ratowniczego.
Tego samego 1 maja motoambulansy zadebiutowały również w Zakopanem, Sosnowcu, Katowicach i Bielsku-Białej. Ratownictwo motocyklowe przestaje być ciekawostką na obrzeżach systemu i staje się jego realną częścią. Często narzekamy na różne sprawy i problemy, które widzimy w naszym kraju, ale akurat kwestia motoambulansów została rozwiązana jak należy.
Dodajmy jeszcze, że Meditrans zwrócił się z apelem do wszystkich kierowców poruszających się po Warszawie. Motoambulans jest mniejszy niż karetka, przez co trudniej go dostrzec, toteż pogotowie prosi o uważne obserwowanie lusterek, reagowanie na sygnały dźwiękowe i zwalnianie miejsca między autami. "Każdy sprawny manewr daje nam bezcenne sekundy dla pacjenta" podkreślił Meditrans. Poślijcie ten apel w eter, do swoich bliższych i dalszych znajomych.














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze