Triumph Street Triple 765 RS na torze. Jak się zachowuje miejski motocykl w jeĽdzie sportowej?
Ile wart jest motocykl klasy naked na torze? Czy takim sprzętem da się porządnie torować? Niby wiemy, ale… postanowiliśmy to sprawdzić na przykładzie Triumpha Street Triple 765 RS.
Golasy szturmem zdobyły popularność pod koniec ubiegłego wieku. Hornety, Bandity, Fazery, Monstery, Tuono i wiele innych modeli, które dziś każdy kojarzy! Ich ogromną zaletą był całościowy pakiet oferujący bardzo dobre osiągi przy wysokiej codziennej funkcjonalności. Do tego wykorzystanie sprawdzonych i uproszczonych rozwiązań z motocykli sportowych pomagało utrzymać cenę w ryzach.
No właśnie - sprawdzonych i uproszczonych… Cechą najbardziej popularnych golasów było to, że ich silniki pochodziły z wycofanych modeli sportowych. Proste zawieszenia często nie pozwały na regulację. Hamulce były skuteczne, ale trudno było o nich powiedzieć coś więcej.
Popularność golasów zrobiła jednak swoje. Z czasem znaleźli się tacy, którzy chcieli golasa, ale w topowej specyfikacji. Tutaj znakomicie odnaleźli się producenci ze starego kontynentu. Jednym z nich jest Triumph, który od lat ma w ofercie model Triumph Street Triple 765 RS. Silnik stosowany w Moto 2 nie pozostawia wątpliwości, co do swojego rodowodu i potencjału. Podwozie z lekkich stopów, zawieszenia Ohlinsa i sportowe hamulce Brembo Brembo Stylema. Jak działa ten pakiet? Sprawdziliśmy na torze w czeskim Moście podczas Track Days organizowanych przez CR Moto.









Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze