tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Toprak Razgatlioglu zakoczy testy. Czy przejdzie do MotoGP? Czy jest to moliwe z WSBK?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
motul belka 950
NAS Analytics TAG
motul belka 420
NAS Analytics TAG

Toprak Razgatlioglu zakoczy testy. Czy przejdzie do MotoGP? Czy jest to moliwe z WSBK?

Autor: Mick Fiakowski 2022.06.22, 14:14 Drukuj

25-letni Toprak Razgatlioglu zakończył właśnie jednodniowy test motocykla MotoGP, ale nic nie wskazuje na to, abyśmy w przyszłym roku mieli zobaczyć go w królewskiej kategorii. Jeśli więc nie w 2023, to kiedy? A jeśli nie on, to kto jeszcze ma szansę przejść do MotoGP z World Superbike? Mick analizuje sytuację.

Czy to w ogóle możliwe?

NAS Analytics TAG

Nie bez powodu przez ostatnie dwie dekady utarło się przekonanie, że jeśli nie jedyna to przynajmniej najlepsza droga do MotoGP prowadzi przez mniejsze kategorie Moto3 i Moto2 (wcześniej 125 i 250).

Wystarczy zresztą spojrzeć na wszystkie największe gwiazdy z tego okresu; Valentino Rossi, Jorge Lorenzo, Casey Stoner czy wreszcie Marc Marquez. Wszyscy trafili do królewskiej kategorii drogą usłaną sukcesami w mniejszych klasach.

To jednak wcale nie oznacza, że przejście do MotoGP z najwyższej kategorii wyścigów motocykli produkcyjnych, czyli MŚ World Superbike, jest niemożliwe lub z góry skazane na porażkę.

Znów spójrzmy na ostatnie dwie dekady. Najpierw mistrzowie WorldSBK, Troy Bayliss i Colin Edwards, którzy zaliczyli długie kariery jako zawodnicy fabryczni, regularnie walcząc o wysokie pozycje, a w tym samym czasie także nieodżałowany Nicky Hayden, który do MotoGP trafił prosto amerykańskiej serii AMA Superbike i po zaledwie kilku latach został mistrzem świata.

Później James Toseland, który co prawda nie odniósł spektakularnego sukcesu, ale radził sobie w MotoGP całkiem nieźle, podobnie jak jego rodak, Cal Crutchlow, który po wywalczeniu tytułu w World Supersport i krótkiej przygodzie w World Superbike następnie na lata zagościł w królewskiej kategorii na fabrycznych kontraktach zarówno z Hondą, jak i Ducati.

Nawet teraz, po zakończeniu kariery, Cal pozostaje zawodnikiem testowym Yamahy. To właśnie on towarzyszył niedawno Toprakowi podczas testów M1-ki. W końcu pokonał dokładnie tę samą drogę; z R1 n M1…

Jest jeszcze Ben Spies, który jako trzykrotny mistrz AMA Superbike najpierw trafił na rok do World Superbike, gdzie wywalczył mistrzostwo świata, a następnie awansował do MotoGP, gdzie z powodzeniem ścigał się w barwach fabrycznej ekipy Yamahy i gdyby nie kontuzja, pewnie spędziłby w królewskiej klasie kilka lat więcej.

Poza Toselandem wszyscy ci zawodnicy regularnie stawali na szczycie podium i walczyli o mistrzowskie tytuły, choć wcześniej nie wszyscy - chociażby Cal - pokazywali w World Superbike aż tak dobre tempo, jak Razgatlioglu.

Nie zawsze MotoGP ma sens

Oczywiście nie zawsze przejście do MotoGP jest dla zawodników szczytem sportowych marzeń. Najlepszego przykładu nie trzeba wcale daleko szukać. Jonathan Rea co prawda przez chwilę romansował z królewską klasą, ale ostatecznie postawił na karierę w World Superbike i jak wiecie, źle na tym nie wyszedł!

Irlandczyk ma na swoim koncie sześć tytułów mistrza świata i długą listę zwycięstw, będąc jednocześnie zawodnikiem fabrycznym i zarabiając pieniądze, o których wielu, nawet całkiem niezłych gości w MotoGP może tylko pomarzyć.

Rea nie jest wyjątkiem. Przed laty do awansu do klasy 500 nie palił się np. wielokrotny mistrz Superbike’ów, Carl Fogarty, a do Europy w ogóle Australijczyk Mat Mladin, który sześć razy wygrywał amerykańskie Superbike’i, zarabiając do dziesięciu milionów dolarów rocznie za starty w fabrycznej ekipie Suzuki w AMA.

Krótko mówiąc, Razgatlioglu wcale nie potrzebuje awansu do MotoGP. Zresztą można odnieść wrażenie, że to MotoGP bardziej potrzebuje jego, bo otworzyłby serii drzwi do ogromnego rynku, jakim jest Turcja.

Ewentualny awans do MotoGP nie nastąpi na pewno w przyszłym roku, bo Toprak ma na kolejny sezon ważny kontrakt na starty w ekipie Yamahy w World Superbike. Japońska marka nie ma zresztą dla niego miejsca w królewskiej klasie, w której zostały jej tylko dwie maszyny, obie już obsadzone na sezon 2023 (choć tempo Franco Morbidelliego pozostawia wiele do życzenia).

Zresztą on sam powiedział niedawno, że MotoGP "nie jest dla niego ważne" i priorytetem jest póki co walka w WorldSBK, więc kto wie, być może transfer, o którym marzy wielu kibiców, nigdy nie nastąpi…

W takim razie kto?

Jeśli więc nie Razgatlioglu, to kto mógłby awansować z World Superbike do MotoGP już w przyszłym roku? Na pewno nie będą to weterani. Rea, choć obecnie bez kontraktu, nie pali się do zmiany serii, a jego zespołowy kolega, Alex Lowes, ma ważną umowę na kolejny sezon.

Na powrót do MotoGP nie ma co liczyć także Alvaro Bautista, choć prowadzi w tabeli World Superbike. Hiszpan jest bliski przedłużenia umowy z Ducati, ale perspektyw na zmianę serii raczej w tym przypadku jest brak. O innych "dinozaurach" jak Scott Redding czy Loris Baz, nie ma nawet co wspominać.

W WorldSBK jest jednak kilka młodych, "gorących" nazwisk. Jednym z nich jest Andrea Locatelli, ale on związany jest z Yamahą kontraktem na kolejny sezon. Michael Ruben Rinaldi z kolei póki co musi podkręcić tempo, aby w ogóle pozostać w barwach Ducati w Superbike’ach.

Ostatni naprawdę mocny kandydat to młody Iker Lecuona, który co prawda pozostanie raczej w szeregach Hondy w World Superbike na sezon 2023, ale mógłby np. zostać ściągnięty przez HRC jako zastępstwo za wracającego do zdrowia Marca Marqueza. Przyznam szczerze, że bardzo chciałbym to zobaczyć, ale nawet potencjalnie dobry weekend nie otworzyłby raczej drzwi do MotoGP na sezon 2023.

Wszystko wskazuje na to, że bardziej prawdopodobne w kontekście przyszłego roku są ruchy w drugą stronę. Miejsca w MotoGP może zabraknąć dla takich zawodników, jak mistrz świata Moto2 Remy Gardner, młody Darryn Binder czy doświadczony Andrea Dovizioso.

O ile więc perspektywy - nie licząc Topraka - na przejście zawodników WorldSBK do MotoGP nie wydają się zbyt ekscytujące, o tyle kilku zawodników królewskiej klasy mogłoby już w przyszłym roku mocno namieszać w Superbike’ach. Zresztą tutaj również nie brakuje przykładów udanych transferów. Najgłośniejsze to oczywiście Max Biaggi i Carlos Checa, którzy po zakończeniu kariery w MotoGP zostawali mistrzami świata Superbike’ów.

A Toprak? Turek jeszcze sporo czasu i pewnie kilka kolejnych testów na M1-ce, dlatego Franco Morbidelli nie będzie mógł w przyszłym sezonie spać spokojnie…

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    motul belka 950
    NAS Analytics TAG
    na gr