Royal Enfield Himalayan 450. Czy dowozi, czy tylko obiecuje? Test w Himalajach
Kiedy wybierałem się do Indii na motocyklową wycieczkę w opisie wyjazdu byo zapisane, że będziemy mieli do dyspozycji motocykle Royal Enfield Bullet i Himalayan. I choć jestem fanem staraj motoryzacji, to miałem nadzieję, że będziemy jednaj poruszać się na nowych 450, a nie archaicznych 500.
Nie uważam, że "pięćsetki" nie przejechałyby tej trasy. Ba! One w swojej historii robiły to dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy razy. Zapewne ilość nakręconych kilometrów przez produkowane w Indiach Bullety zawstydziłyby zapewne takie zasłużone w historii motoryzacji modele jak Toyota Corolla, VW Garbus, czy, odnosząc się do jednośladów, Honda Cub, ale podskórnie czułem, że Himalayan jest do tego zadania lepszym wyborem.
Zauważyliści, że staram się unikać patetycznych sformułowań, jak "wyprawa", "Wyzwanie", czy "wyczyn"? I bardzo słusznie. Bo to, od początku planowania tego wyjazdu przez Lecha Potyńskiego było nazywane "wycieczką", a nie "wyprawą". I bardzo słusznie, dlatego sam także staram się tego unikać. Nie zmienia to faktu, że te ponad półtora tysiąca spędzone w siodle Himalayana to dobry powód, aby o samym motocyklu powiedzieć nieco więcej.
Test Royal Enfield Himalayan
w Himalajach. Zobacz wideo »
Na początku tego filmu nieco złośliwie, ale w pełni świadomie, lekko obrażam Himalayana nazywając go wyrobem motocyklopodobnym. Bo choć w Indiach używają go dziesiątki tysięcy ludzi, to dla kogoś przyzwyczajonego do motoryzacji (czy precyzyjniej, motocykloryzacji) zachodniej i japońskiej widać pewne… niedociągnięcia. Dodatkowo ten motocykl wybitnie mi się nie podoba. Ale o gustach nie ma co dyskutować. Natomiast w tym miejscu i czasie - w Indiach, wydaje się, że niewiele motocykli wypełniłoby zadanie przemieszczania się po tym kraju w lepszy sposób. Himalayan jest poręczny, w miarę prosty w obsłudze i serwisie i do tego niewiarygodnie oszczędny. Ale po kolei.
Przy prędkościach z jakimi poruszamy się po Indiach, które oscylują zwykle nieco poniżej 90 km/h (przy założeniu, że mamy przed sobą w miarę dobrą drogę), nie ma większych zarzutów do dynamiki. Silnik o pojemności nieco ponad 450 ccm nie jest gejzerem mocy, ale sprawnie przemieszcza pojazd do przodu, nawet po górę i to na znacznych wysokościach. Zastanawiającej jest tylko zastosowanie tutaj kontroli trakcji, bo z tym potencjałem wydaje się być zbędną ekstrawagancją, a w terenie tylko przeszkadza. Pozycja jest dość wygodna, odprężona, ale też przewidziana dla szerokiego zakresu wzrostu kierowców. Najniżsi mogą nieco wpuścić lagi przedniego zawieszenia, a mimo zastosowanie tego zabiegu motocykl nie traci zupełnie walorów terenowych. Nie ma się czemu dziwić, bo jego prześwit w zwyczajnym ustawieniu to 230 mm.
Himalayana wyposażono we wtrysk paliwa. Ma to swoje kolosalne zalety. Przy jeździe na znaczych wysokościach czuć zdecydowanie utratę mocy, ale przynajmniej odpadła zabaw w poszukiwaniu odpowiedniej dyszy gaźnikowej dla danej wysokości, jak miało to miejscu w przypadku motocykli wyposażonych w karburator. No i to spalanie. Wręcz niewiarygodne. Himalayan na niektórych odcinkach (i to wcale nie cały czas z górki) potrafił się zadowolić nawet dwoma i pól litra na 100 km. Ale i deklarowany przez producenta wynik na poziomie nieco 3,5 l/100 km nie doprowadza do zawału nawet przy aktualnych cenach etyliny.
Według mnie to bardzo ciekawa propozycja dla wszystkich tych, którzy nie wertują danych technicznych i nie oczekują od pojazdu niebywałych osiągów. Jeśli cenią sobie właśnie prostą konstrukcję, łatwość obsługi i niewymagające prowadzenie, takiego, sympatycznego osiołka, który w miarę bezpiecznie przewiezie nas z punktu A do punktu B niekoniecznie drogami 1 kategorii odśnieżania, to warto przyjrzeć się nieco bliżej temu modelowi.
Royal Enfield Himalayan 450 Dane Techniczne
SILNIK PODWOZIE I ZAWIESZENIE |
|
|
Typ |
Chłodzony cieczą, jednocylindrowy, DOHC, 4 zawory |
|
Średnica x skok (w mm) |
84 mm x 81.5 mm |
|
Pojemność |
451.65 ccm |
|
Stopień kompresji |
11.5:1 |
|
Max moc |
40.02 KM (29.44kW) @8000 rpm |
|
Max moment obrotowy |
40 Nm @5500 rpm 1300 |
|
Wolne obroty |
1300 |
|
Zapłon |
Elektryczny |
|
Smarowanie |
Półsucha miska olejowa |
|
Klasa oleju silnikowego |
10W40 API SN JASO MA2, Semi Synthetic |
|
Sprzęgło |
Mokre, wielotarczowe & wspomagane |
|
Skrzynia |
6-biegowa |
|
Wtrysk paliwa |
Elektroniczny wtrysk paliwa, korpus przepustnicy 42 mm, system ride by wire |
|
Spalanie |
3.59 l/100 km |
|
Emisja Co2 |
86.80 g/km |
|
Poziom Hałasu (w ruchu) |
77 dB(A) |
|
Poziom hałasu (na postoju) |
91.51 dB(A) @4065rpm |
WYMIARY I WAGA |
|
|
Rozstaw osi |
1510 mm |
|
Prześwit |
230 mm |
|
Długość |
2285 mm |
|
Szerokość |
852 mm |
|
Wysokość |
1316 mm |
|
Wysokośc siedziska |
825 mm (standardowe siedzenie regulowane do 845 mm) 805 mm (niskie siedzenie regulowane do 825 mm) |
|
Waga (na sucho) |
181 kg |
|
Waga (gotowy do jazdy) |
196 kg |
|
Ładowność z wyposażeniem standardowym |
198 kg |
|
Zbiornik paliwa |
17.0 Litres |
PODWOZIE I ZAWIESZENIE |
|
|
Typ |
Stalowy, widelec teleskopowy |
|
Przedni amortyzator |
Zawieszenie Upside down, 43 mm |
|
Skok przedniego amortyzatora |
200 mm |
|
Tylny Amortyzator |
Mono-shock |
|
Skok tylnego amortyzatora 200 mm |
|
HAMULCE I OPONY |
|
|
Przednia opona |
90/90-21" |
|
Tylna opona |
140/80 R 17" |
|
Przedni hamulec |
Hydrauliczny hamulec tarczowy, Wentylowana tarcza 320 mm, zacisk dwutłoczkowy |
|
Tylny hamulec |
Hydrauliczny hamulec tarczowy Wentylowana tarcza 270 mm, zacisk jednotłoczkowy |
|
ABS |
Dwukanałowy ABS, przełączany |
ELEKTRYKA |
|
|
Układ elektryczny |
12V |
|
Akumulator |
12 V, 8 Ah |
|
Przedni reflektor |
Reflektor LED |
|
Tylna lampa /Kierunkowskazy |
Zintegrowana lampa stop z kierunkowskazami w technologii LED |
|
Inne wyposażenie |
Tryby jazdy, złącze ładowania USB typu C |
|
Zegary |
4-calowy okrągły wyświetlacz TFT z możliwością podłączenia telefonu, Pełna nawigacja po mapie (oparta na Mapach Google), sterowanie multimediami |












Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze