Najlepsze tanie motocykle Adventure. W ogłoszeniach poniżej 10 000 zł. Ceny, wady, zalety
Oj pojeździłby gdzieś dalej. Zapakował się, powiedział w jakim z grubsza kierunku się udaje i zniknął tak na tydzień. Odpalasz internet i patrzysz po ile latają nowe GSy, Multistrady V4 i KTM i szybko się okazuje, że owszem, da radę je kupić, ale pod warunkiem, że zrezygnujesz z fanaberii mieszkania w domu na rzecz mieszkania w kartonie i wystawisz swoją nerkę pod flipa. Nowe adventure bike'i są genialne, prawdę mówiąc właśnie w tej klasie producenci prowadzą teraz konkurs, kto ma większy...dział inżynierski, ale problem z tym wszystkim jest taki, że motocykle te są obrzydliwie drogie i sto tysięcy jest tutaj rozpatrywane jako niewystarczające środki. Ja za to szukanie budżetowych, dobrych i ciekawych motocykli traktuję jako pasję.
1. Suzuki V-Strom 650
Suzuki V-Strom 650 - więcej informacji »
Jeśli zależy Ci na motocyklu Adventure z silnikiem widlastym to w zasadzie możesz zamknąć tą stronę i iść kupić Suzuki V-Strom 650, ale niestety sporo ludzi pomyślało to samo i o ile jeszcze niedawno widywało się oferty od nawet 8-9 tysięcy za "relatywnie" zdrowe sztuki, o tyle teraz dobrze mieć 12K+, ale to i tak jest niska cena za to, co ten motocykl umie, a umie w sumie wszystko, że szczególnym nastawieniem na trasy. Jak zajedziesz ten silnik, to znaczy że się postarałeś, bo trzeba się postarać, żeby zajechać tego widlaka. Cechy szczególne: bardzo mocny dół i środek skali obrotowej, bardzo niskie zużycie paliwa i bardzo nagła reakcja na otwarcie przepustnicy, bo w połączeniu z mocnym hamowaniem silnikiem daje szczególnie początkującym pewne wyzwania na zakrętach, ale szczerze mówiąc, ten motocykl jest tak bezawaryjny i kompetentny, że aż nudny. Jeśli ci się uda znaleźć sztukę po lifcie w 2012 roku, bierz, bo to po prostu ten sam dobry motocykl, ale poprawiony pod prawie każdym względem (szczególnie w reakcji na gaz).
2. Yamaha XTZ750 Super Tenere
Yamaha XTZ750 Super Tenere - więcej informacji »
Yamaha XTZ750 Super Tenere to mokry sen entuzjasty oldschoolowego adventure i znów, niestety sen, który stał się droższy, ale cały czas korzystny. Nie oszukujmy się, to stary motocykl, ale cały czas bardzo jary i bardzo prosty w budowie, krótko - duże, ciężkie adventure/enduro, które powinieneś umieć naprawić na poboczu drogi gruntowej w Kambodży. Kiedyś, czyt. przed pandemią i wojną, można było wyrwać fajne sztuki za 5-6 tysięcy, teraz trzeba się przygotować na dyszkę. Cechy szczególne: wygodny, turystyczny ponton, umiarkowanie efektywne hamulce (problemy z przegrzewaniem, najlepiej od razu je wymienić) i silnik, który ma współbieżne tłoki, co znaczy, że poruszają się one w górę i w dół razem, nie na przemian, jak w większości rzędowych dwójek, co sprawia, że ta jednostka pracuje i brzmi jak we Fiacie 126p. Cierpi na tym kultura pracy, twoje uszy i ego na ulicy, bo będą myśleć, że najeżdżasz Malaczem.
3. Honda Transalp
Honda Transalp - więcej informacji »
Normalnie bym tutaj wrzucił starą Afrykę Twin, ale jej obecni właściciele ustalając cenę powołują się na to, co im wyjdzie w Sudoku i moim zdaniem o wiele lepszym rozwiązaniem będzie szukać starszego Transalp. To taki trochę biedniejszy, mniej prestiżowy best Afryki, ale nadal będący bardzo zdolnym motocyklem, który potrafi naprawić każdy mechanik, o ile się w ogóle popsuje. Cechy szczególne: brak cech szczególnych, to po prostu dobry, prosty adventure.
4. Honda Varadero 1000
Honda Varadero 1000 - więcej informacji »
Jeśli ja bym szukał jednak dużego adventure z naciskiem na asfalt, skusiłbym się na przedliftowe Varadero 1000, bo po pierwsze są połowę tańsze od poliftowych, a po drugie nie różnią się jakoś szokująco. Cechy szczególne: Silnik V2 z Firestorma! 100% satysfakcji, ale co za tym idzie, ogromne spalanie, to kawał ciężkiego motocykla i najlepiej będzie się czuł trzaskając trasy w góry i z powrotem.
5. Suzuki V-Strom 1000 / Kawasaki KLV 1000
Suzuki V-Strom 1000 - więcej informacji »
Jeśli Duże Varadero to twój klimat, warto się zainteresować Suzuki V-Strom 1000/Kawasaki KLV 1000. To ten sam motocykl pod innymi szyldami, produkowany na mocy porozumienia Kawy i Suzuki przez kilka lat. Różnica polegała na tym, że Suzuki dalej rozwijano, aż do nowego modelu w 2014 roku. PS, nadal pamiętał swoje geny TL1000 i reagował na gaz jak głodny kot na Shebę.
6. Kawasaki KLR 650
Kawasaki KLR650 - więcej informacji »
Dobra, to były oczywiste wybory. Motocyklowe nobrainery, sprzęty które zawsze były i będą dobrym pomysłem, ale jest kilka motocykli, za którymi trzeba pokopać, a są i interesujące, czego najlepszym przykładem będzie Kawasaki KLR650, którego nie doprosimy się w Europie, a który w stanach jest nadal sprzedawany po, uwaga, 38 latach! Dostaliśmy nowego KLE500, który jest faktycznie świetny, ale wielki singiel z prawie 40 letnim rodowodem i renomą jednostki niezniszczalnej ma urok, od którego ciężko się odwrócić. A jak uda ci się sprowadzić że stanów wersję Diesel (tak, Diesel), zrobioną dla wojska, napisz do nas.
7. Aprilia Caponord 1000
Aprilia Caponord 1000 - więcej informacji »
Co z Włochami? Słuchajcie, zamiast desperacko szukać Multistrady 1200 ulepionej z trzech motocykli, byle było tanio, albo starej Multistrady, która już w fabryce wyglądała jakby była ulepiona z trzech motocykli, poszperaj za Aprilią Caponord 1000. To coś w rodzaju włoskiej Hondy Varadero 1000 z austriackim silnikiem, która jest ewidentnie zaprojektowana na asfalt i wygładzanie ewentualnych na nim nierówności. Co ciekawe, silnik Rotaxa był dość niezawodny, a elektroniki nie udało się zepsuć nawet Włochom.
8. BMW F650GS
BMW F650GS - więcej informacji »
Skoro Adventure, to Beemka, prawda? To generalnie nie jest budżetowy temat jak się można pewnie spodziewać, ale przy odrobinie determinacji znajdziesz GSa 1150 w rozsądnych pieniądzach, ale to, co powinieneś zrobić zamiast tęgo, to poszukać F650GS z dwucylindrowcem. Kosztuje podobnie, co R1150GS, który widział pół świata, trzy różne reżimy i cztery różne kontynenty, a dorwiesz znacznie młodszą sztukę. Ale głównym czynnikiem decydującym powinno być zawieszenie. Nie jeździłem wygodniejszym pod względem podwozia motocyklem, który tak zjada wszystkie dziury.















Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze