Motocyklista kontra Speed. Mandat, punkty i burza w sieci
Motocyklista wpadł na nieoznakowany radiowóz grupy Speed, gdy na ekspresowej trasie S10 między Stargardem a Szczecinem rozpędził się do 194 km/h.
Na tej trasie znaki pozwalają jedynie na 120 kilometrów na godzinę. Patrol w nieoznakowanym radiowozie uchwycił pędzącego kierowcę na kamerze i zatrzymał do kontroli. To była szybka akcja i równie szybki finał.
Za taką jazdę taryfy ulgowej w Polsce nie ma. Mandat wyniósł 2500 zł, a do konta motocyklisty dopisano 15 punktów karnych. Policjanci ze stargardzkiej grupy Speed przyznają, że to nie tylko kwestia kary, ale też sygnał ostrzegawczy dla innych. "Najlepszą gwarancją bezpieczeństwa na drodze jest przestrzeganie przepisów, zdrowy rozsądek i przewidywanie sytuacji. Mamy nadzieję, że wysokie mandaty i punkty karne ostudzą rajdowy zapał niektórych kierowców" - podkreślają funkcjonariusze.
Nagranie z radiowozu trafiło do sieci, jednak reakcja internautów okazała się zupełnie inna, niż mogliby się spodziewać policjanci. Internauci często bronili motocyklisty, a zarzuty wobec niego uznawano za przesadzone. Jeden z użytkowników napisał: "Pusta droga, chłop jedzie 200 na motocyklu, gdzie po odpuszczeniu gazu (…) w ciągu 2 sekund nagle robi się na liczniku 120, i jest niebezpiecznym kierowcą? To są żarty jakieś".
Inny komentujący dodał: "Jeszcze trochę, a na autostradzie będzie ograniczenie do 80km/h Przekroczymy 120 i wtedy będzie jazda. Szukajcie problemów w tych, co jeżdżą z nadmierną prędkością po wariacku stwarzając zagrożenie, a nie u ludzi, co jadą z uwagą, bezpiecznie wyprzedzając jedno auto na prostej. (...) Limity mogą być i do 50, ale jak ktoś ma coś nie tak z głową, to i tak spowoduje wypadek (...). Tu nie chodzi o prędkość i limity".
Dla przypomnienia, przekroczenie prędkości do 10 km/h kosztuje 50 zł i 1 punkt karny. O 11-15 km/h to 100 zł i 2 punkty, o 16-20 km/h - 200 zł i 3 punkty, a o 21-25 km/h - 300 zł i 5 punktów. Przy 26-30 km/h zapłacimy 400 zł i 7 punktów, a za 31-40 km/h - 800 zł lub przy recydywie 1600 zł oraz 9 punktów. Kolejne stopnie są jeszcze droższe: 1000 zł (lub 2000 zł przy recydywie) i 11 punktów za 41-50 km/h, 1500 zł (lub 3000 zł) i 13 punktów za 51-60 km/h, 2000 zł (lub 4000 zł) i 14 punktów za 61-70 km/h. Maksymalny mandat 2500 zł (lub 5000 zł przy recydywie) oraz 15 punktów karnych obowiązuje za przekroczenie o więcej niż 70 km/h.
Po raz kolejny okazuje się, że temat prędkości motocyklistów na polskich drogach wzbudza spore emocje. Jedni widzą w tym lekkomyślność, inni wolność i kontrolę nad maszyną, która pozwala reagować szybciej niż samochód. Policja tłumaczy, że nie ma wyjątków, a granice bezpieczeństwa są wyznaczone przez przepisy. Nie można ich łamać, nawet jeśli droga wydaje się pusta.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze