tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Motocykle na wojnie. Tomasz "Lasek" Laskowski: Motocyklista, byy GROM-owiec
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Motocykle na wojnie. Tomasz "Lasek" Laskowski: Motocyklista, byy GROM-owiec

Autor: Igor Przybylski 2022.03.31, 09:58 Drukuj

Tomka poznałem na jednym z jego szkoleń strzeleckich, zorganizowanym w Chorzowie. Porozmawialiśmy o sytuacji, która dzieje się w Ukrainie, o szkoleniach, które prowadzi w założonej przez siebie firmie Grom Academy, ale także, a może nawet przede wszystkim o pasji do motocyklizmu. O "ginącym gatunku" człowieka.

Czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam, że podczas wykonywania zwykłych, codziennych czynności w Waszej głowie odezwał się niespodziewany głos, jakaś myśl, która nakazywała Wam rzucenie wszystkiego w cholerę, "tak jak stoicie" i zrobienie nagle czegoś innego, czegoś co z pozoru mogłoby wydawać się niedorzeczne? Tak było ze mną kilka tygodni temu. W efekcie tego postanowiłem pojechać na strzelnicę. Ostatni raz na strzelnicy byłem ponad 10 lat temu. Sytuacja, która od ponad 30 dni ma miejsce w Ukrainie sprawia, że człowiekowi do głowy przychodzą różne myśli. Moja malowała się następująco: - "lepiej umieć posługiwać się bronią, niż tego nie umieć". Ta myśl kołatała się w mojej głowie bardzo mocno jeszcze z jednego powodu. Gdy kończyłem szkołę średnią, chciałem się dostać do wojska. Pech chciał, że mój rocznik był pierwszym, kiedy zasadnicza służba wojskowa została zniesiona, a wojskowy w WKU, gdy przyszedłem złożyć papiery do służby, odprawił mnie z kwitkiem mówiąc: - "Nie mamy pieniędzy by szkolić pojedyncze jednostki od zera". Po chwili dodał "na ucho" z lekkim uśmiechem: - "Wezwiemy Pana na wypadek wojny… Co jest mało prawdopodobne 😉". Później, w 2011 r. starałem się wstąpić w szeregi Policji, ale po etapie egzaminów z wiedzy ogólnej, testu sprawnościowego i Multi-Select, przyszła rozmowa z Panią psycholog, która wystawiła opinię na mój temat (mogę tylko domniemywać że była taka) stwierdzającą, że jestem zbyt dużym indywidualistą. Koniec końców, mając 21 lat uzyskałem licencję pracownika ochrony II stopnia, pozwolenie na broń palną kat B, środki przymusu bezpośredniego i przez 3 lata pracowałem w patrolu interwencyjnym w jednej z firm ochroniarskich. Zarabiałem 8,50 zł na godzinę, pracując w systemie 24/48 lub 24/24, z ostrą bronią przy boku. Kosmos.

NAS Analytics TAG

Rzuciłem to po trzech latach. Ochrona w Polsce nie istnieje. Najlepszym dowodem na to w tamtych czasach był fakt, że koordynatorem grupy interwencyjnej na region wojewódzki był… piosenkarz Disco-Polo. Spoglądając obecnie na oferty pracy firm ochroniarskich zwłaszcza tych, w których poszukują do zatrudnienia emerytów i rencistów stwierdzam, że niewiele się przez te wszystkie lata zmieniło.

Ale czas wrócić do głównego wątku. Po kilku wizytach na strzelnicy zacząłem szukać informacji w internecie o szkoleniach strzeleckich. Szybko trafiłem na kilka ciekawych filmów i wywiadów z Tomkiem. Tomasz "Lasek" Laskowski to były operator Jednostki Specjalnej GROM. Weteran misji w Iraku i Afganistanie. Założyciel, twórca i główny instruktor Grom Academy - usług szkoleniowych, a także doradczych dla firm, służb mundurowych, instytucji rządowych oraz osób prywatnych. Jego akademia specjalizuje się w strzelectwie taktycznym, ochronie VIP-ów, taktyce czarnej, zielonej i niebieskiej. Tomek posiada uprawnienia instruktora strzelectwa, nurkowania, wspinaczki, a także kierownika prac minerskich i neutralizacji. Od razu zapisałem się na szkolenie.

Co najśmieszniejsze, wszystko wyszło poniekąd z przypadku, ponieważ nie sądziłem, że Tomek szkolenie poprowadzi blisko mojego miejsca zamieszkania - w Chorzowie. Decydującym argumentem za wyborem szkolenia pod okiem Tomka (poza jego olbrzymim doświadczeniem i lokalizacją szkolenia) był fakt, że jest on również motocyklistą. - "Nie mogę przegapić takiej okazji, muszę go poznać" - pomyślałem w tamtym momencie. Jak wspomniałem wcześniej, szkolenie odbywało się w Chorzowie - Batory, na Strzelnicy Hajduki przy ul. Stalowej 17. To nowoczesny obiekt o powierzchni 300m2, wyposażony w 8 strzeleckich stanowisk, zaopatrzony w szeroki arsenał broni palnej. Nad wszystkim czuwają doświadczeni instruktorzy strzelectwa bojowego i sportowego. Gdy dotarłem na miejsce, przed budynkiem strzelnicy od razu zobaczyłem Tomka. Wypakowywał walizki z bronią ze swojego vana. Wysoki, postawny facet z brodą - twardziel. - "Trochę taki Sly Stallone z Niezniszczalnych" - pomyślałem. Ubrany w buty i spodnie taktyczne, bluzę termo aktywną z naszywką Grom Academy na lewym ramieniu i czapkę z daszkiem. - "Cześć Tomek. Igor, ja na szkolenie". Konkretny uścisk dłoni ze strony Tomka połączony z łagodnym, lekko zawadiackim uśmiechem przywitał moją osobę: - "Cześć! Zapraszam!". Złapałem za dwie walizki broni i razem weszliśmy na strzelnicę. Przed rozpoczęciem szkolenia mieliśmy chwilę czasu by porozmawiać. Tomek zapytał mnie, czy rozpocząłem już sezon motocyklowy i powiedział, że robi co w jego mocy by pomiędzy pracą i pozostałymi obowiązkami które ma, móc wsiąść na swój motocykl i ruszyć na przejażdżkę. A ma czym jeździć. Jest w posiadaniu Hondy VTX 1800 i Hondy Africa Twin 750. Pokazałem Tomkowi zdjęcia Harley’a - modelu Pan America 1250 Special w kolorze Olive i widziałem błysk w jego oku, który zdradzał mniej więcej coś takiego: - "Duży, kwadratowy,  nietypowy z wyglądu. Taki trochę Humvee na dwóch kołach. Podoba mi się". 😉

Szkolenie strzeleckie rozpoczęło się od wykładu dotyczącego budowy broni palnej. Tomek rozebrał (dosłownie) na czynniki pierwsze karabin AR-15 STAG, KBK AK 47, strzelbę Mossberg Maverick 88 a także pistolety - Glock’a 17 i 19. Następnie - kolej na nas, uczestników szkolenia, żebyśmy nauczyli się rozbierać i składać broń. Po teorii przyszedł czas na praktykę. Założyliśmy więc słuchawki na uszy, okulary ochronne i zajęliśmy swoje stanowiska strzeleckie. Tomek wytłumaczył zasady dotyczące obsługi broni palnej i mogliśmy ruszać ze strzelaniem. Motywacja by nie dać plamy była ogromna. Do celnych strzałów motywowały nas również tarcze, które na Strzelnicy Hajduki przedstawiały Putina jako świnię… - "Zaczynamy!" - krzyknął Tomek. Załadowanie magazynka. Załadowanie broni. Szybkie i dynamiczne przeładowanie broni nasadą dłoni, stosowane w Jednostkach Specjalnych. Postawa na nogach jak pozycja do walki. Tułów pochylony do przodu. Nadgarstek, przedramię, ramię w linii prostej. Łokcie lekko ściągnięte do wewnątrz. Pierwszy kontakt wzrokowy, broń wymierzona w kierunku celu. Palec wskazujący delikatnie wybierający luz na języku spustowym. Oddycham. Zgranie oka z muszką, szczerbinką i celem. Powoli naciskam na spust. Chwila ciszy. Strzał. Kontrola celu. Rozluźniam pozycję, wypuszczam z siebie powietrze i powtarzam wszystko jeszcze raz od początku. Pięciokrotnie. Wypięcie magazynka, szybki rzut oka na broń czy jest "pusto", zrzucenie zamka i strzał kontrolny. - "Putin Ty ŚWINIO!!". Jestem i zawsze byłem pełen uznania dla "Specjalsów". Strzelanie na strzelnicy z karabinów to jedno, a bieganie z nimi, desantowanie się czy pływanie "na robocie" to zupełnie inna bajka. Tomek wydawał komendy: - "Lewa!, lewa!, prawa!, lewa!". Po kilku oddanych strzałach moje mięśnie były tak "spompowane", że nie byłem w stanie utrzymać pozycji gotowości. Musiałem podeprzeć lufę AR-a o stanowisko strzeleckie: "Ty, Trener Personalny co jest 😉" - grzmiał z lekką dozą satysfakcji Tomek. Mam jednak cichą nadzieję, że mimo wszystko widział moje zaangażowanie, bo jestem osobą która stara się nigdy nie odpuszczać i zawsze walczę do końca.

Tomek poza podstawowym szkoleniem strzeleckim prowadzi również szkolenia średnio-zaawansowane i zawansowane, strzelania dynamiczne, szkolenia taktyczne CQB (walka w przestrzeniach zamkniętych i na małych odległościach), a także szkolenia SERE A, SERE B (survivalowe) i Home Protection (szkolenie z zakresu czyszczenia pomieszczeń w działaniu indywidualnym).

Spędziłem w towarzystwie Tomka trzy godziny. To stanowczo za krótko, by móc go lepiej poznać, jednak podzielę się z Wami na koniec swoimi prywatnymi odczuciami. Tomek to "ginący gatunek" człowieka. Spotkałem wcześniej tylko dwie osoby pokroju Tomka i obie w mniejszym lub większym stopniu powiązane były z wojskiem. Takie osoby nazywam dinozaurami. Tomasz "Lasek" Laskowski jest dinozaurem. Człowiekiem mającym niepodważalne zasady i moralny kręgosłup. "Lasek" jest osobą, która już samą mową ciała wzbudza szacunek. Spokojny, rzeczowy, z poczuciem humoru. Ukierunkowany na to, by osoba z którą pracuje odnotowywała pod jego okiem coraz większy progres. W dodatku ma coś, co moim zdaniem powinien mieć każdy szkoleniowiec, a niestety w praktyce z tym bywa różnie: cierpliwość i nieskrywaną sympatię do ludzi. Myślę, że tego wszystkiego nie można się nauczyć. Trzeba to mieć lub nie. On to ma.

W 2015 roku Tomek uległ wypadkowi na motocyklu. Doszło do tego podczas treningu z jazdy w terenie. Po powrocie z rehabilitacji, objął stanowisko dowódcy sekcji wsparcia (starszy breacher). Odpowiadał za organizację szkoleń z tego zakresu i za pomoc specjalistom z sekcji. W 2017 roku przeszedł do Oddziału Wsparcia Bojowego, do komórki EOD. Razem ze specjalistami z sekcji prowadził szkolenia, a także wspierał ich podczas realizacji zadań. Służbę w GROM zakończył 31.05.2018 roku. Łącznie spędził w służbie 25 lat na różnych stanowiskach w drużynie i sekcji, zaczynając od szeregowca, a kończąc na stopniu st. chor. sztabowego.

Tyle ode mnie. Kolej na Tomka. Poniżej - wywiad z dinozaurem.

Zapraszam.

Igor: Jakie myśli pojawiają się w głowie weterana misji w Iraku i Afganistanie, gdy spogląda na to, co dzieje się tak blisko polskiej granicy, w Ukrainie? Czy ten widok przywołuje jakieś porównywalne wspomnienia? Demony wojny?

LASEK: : Myśli jest wiele, ale główna to taka: jak to możliwe, by w XXI wieku po takich doświadczeniach w historii, jak I i II wojna światowa można było pozwolić na takie barbarzyństwo, ludobójstwo i działanie jednego, malutkiego, ruskiego imperialisty…

Jak trzeba być zachłannym, by dać się kupić temu imperialiście i tak głupim, naiwnym, by dać się tak manipulować…

Oby się opamiętała ta pseudo europejska elita polityczna, bo za chwilę będzie za późno, a rusek zapuka do ich i naszych drzwi …

Igor: Muszę o to zapytać. Jak się ma polska armia (według "Laska") teraz ,do tej z lat 2003 - 2011? Czy możemy mówić o "progresie" Sił Zbrojnych RP w związku z ich uzawodowieniem?

LASEK: Co do armii to odczucia są różne. Widać, że coś drgnęło i niby się dzieje, zapadają decyzje i wprowadza się jakiś nowy sprzęt. Jest to jednak temat złożony i wielowątkowy, bo są wojska, u których progres i rozwój będzie widoczny (mówimy o wojskach specjalnych) zaś w innych może być tylko w planach. Uważam, że przespano wiele lat, a to, co działo się w armii wcześniej to zwyczajna destrukcja i rozkład…

Igor: Popraw mnie, jeśli przesadzam, ale ubolewam nad tym, że ludzie tacy jak Ty po zakończeniu służby są niejako zmuszeni do otwierania prywatnych biznesów, podczas gdy osoby, które specyfikę "tej roboty" znają jedynie z filmów wojennych, Call of Duty i może jeszcze (daj Boże) z książek, piastują wysokie stanowiska w MON itp. Co takiego zmieniłby Tomasz Laskowski (gdyby mógł) w strukturach Wojska Polskiego i na innych szczeblach zarządzania obronnością? Oglądałem niedawno wywiad z Naval’em, i delikatnie mówiąc, nie zostawił suchej nitki na naszej "modernizacji" wojska. Czy jest aż tak źle?

LASEK: Nie zgłębiam się w tym temacie, bo teraz mam swoje sprawy i problemy, a nie problemy MON… Tam jest sztab specjalistów, którzy są mądrzejsi ode mnie (ŚMIECH).

Co do realiów, to wszyscy ci, co mają odmienny pogląd na rzeczywistość i chcieliby coś zmienić, a nie mogą (bo BETON jest tak zalany, że jeszcze dużo wody upłynie by to skruszyć) po prostu odeszli z MON, i to jest strata, bo zostali niemi, ale wierni i bez swojego zdania…

Resztę widać w tym, co się działo i dzieje, a toczenie wywodów nie zmieni nic do czasu, gdy nie przydzwoni nam ktoś, taki jak ten mały Putinek !!! Może wtedy się ockną, ale będzie za późno, bo straci życie wiele istnień. (ale co tam jednostka się nie liczyła i nie liczy…). To tylko trybiki, które można zawsze zastąpić… Tyle na ten temat. 

Igor: Kiedy "Lasek" został motocyklistą i jaka historia kryje się za pasją do motocyklizmu?

LASEK: (ŚMIECH).

Lasek był motocyklistą już w szkole średniej nie mając prawka… Kupiłem wtedy Junaka M10 za pieniądze, które były takim beckapem na trudne czasy. Były to dolary, które sprzedałem i kupiłem wymarzony motocykl… Matka nie gadała ze mną z miesiąc, bo nie dość, że moto było niesprawne, to jeszcze remont kosztował drugie tyle. Więcej się napchałem tego Junaka jak najeździłem, aż w końcu przyszedł czas na wojo i wyruszyłem w wielki świat (ŚMIECH). Po upływie jakiś 15 lat, gdy byłem już w "Firmie" udało się wypracować na tyle gotówki by kupić swój wymarzony motocykl i była to Yamaha Drag Star 1100.

Po jakimś czasie przyszedł czas na Kawasaki Nomad 1600, a potem na VTX 1800. Kiedyś wpadłem przypadkiem do zaprzyjaźnionego garażu u Zbyszka - JAPAN MOTO, gdzie pojawiła się właśnie Africa i trach zaklepałem ją sobie. Tak została do dziś… Wcześniej było jeszcze Kawasaki Custom 900, latałem nim jakieś dwa sezony. Teraz firma i robota… Muszę w tym sezonie nadrobić trochę kilometrów!

Igor: Jazda na motocyklu to dla Ciebie…?

LASEK: Wolność! Zwyczajnie wycinam się od wszystkiego i do przodu… O resztę będę się martwił jak zsiądę z siodła…

Igor: Jeździsz Hondą Africa Twin 750 1996 r., a także Hondą VTX 1800. Mocne motocykle dla "mocnego gościa" 😉 Africa Twin to motocykl idealny na każde warunki dla operatora GROM-u ?

LASEK: Zaczynałem od klasyka Yamahy Drag Star 1100, a obecnie jeżdżę Hondą VTX 1800. Africa to idealne uzupełnienie mojej jazdy. W "Firmie" śmigałem na crossie KTM 400. To były crossy ekspedycyjne. Do pracy w trudnym terenie dedykowane do wsparcia działań w różnych strefach klimatycznych.

Igor: Czy w "Firmie" wykorzystywaliście motocykle do działań bojowych? Jeśli tak, czy możesz powiedzieć, w jaki sposób się to odbywało?

LASEK: Mogę powiedzieć, że były to KTM’y 400 i pracowaliśmy na nich, jak też na quad-ach.. Motocykle wykorzystywaliśmy w mniejszym stopniu, ale quady dużo działały w Afganistanie. Wykorzystywaliśmy je do naszego działania w trudnym terenie by zabezpieczyć nasze patrole… Robiły robotę…!

Igor: Wypadek na motocyklu spowodował u Ciebie kontuzję, która w efekcie wymusiła na Tobie podjęcie decyzji dotyczącej Twojej przyszłości w "Firmie". Czy możesz opowiedzieć o tym zdarzeniu? Jak się wtedy czułeś? Co sobie pomyślałeś?: - "Chłopaki nie płaczą"?

LASEK: Igor nie ma co roztrząsać… Czekałem, kiedy to nastąpi, bo ja nigdy nie działam na pół gwizdka, a że lubimy ryzyko to wiadomo, że przydarzają się  przygody. Bardziej mnie w******, że trafiłem na jakiegoś konowała, który spierdzielił mi tę nogę i jej rekonstrukcje co spowodowało, że zamiast ogarnąć się w pół roku ja pierniczyłem się z tym półtora i do tej pory nie lata tak jak powinna. Ale chłopaki nie płaczą i dzięki temu wyciągnąłem wnioski. Zacząłem działać w temacie szkoleń. Następnie przyszedł czas na Grom Academy. Teraz jestem tam, gdzie jestem i mam mega dużo nowych doświadczeń i wyzwań, prowadząc własną działalność i firmę…
Kolejny temat - Grom Consulting i nowe kierunki. Działamy z moim Team’em!

Igor: Jaka była Twoja główna myśl przewodnia (poza elementem zarobkowym), gdy postanowiłeś założyć Grom Academy? Jaka idea przyświecała temu przedsięwzięciu?

LASEK: Kurde, trzeba było jakoś uzupełnić tę lukę po "Firmie" i tym, co tam się robiło. Brak działania jest niemożliwy więc zacząłem działać. Nie byłem wtedy sam. Stworzyliśmy super ekipę i zaczęliśmy działać w kierunku szkoleń. Potem się to rozwinęło i były konsultacje z zakresu bezpieczeństwa. Dostałem zlecenie by zorganizować i zadbać o całe zabezpieczenie pierwszego polskiego Stradivariusa. Są to skrzypce Polonia, których wartość na tamten czasopiewała na jakieś 20 000 000. Działaliśmy w tym temacie prawie rok. Potem zająłem się realizacją innych projektów. Teraz realizujemy naszą myśl przewodnią -  szkolimy, doradzamy i konsultujemy.

Igor: "Marzyć każdy może". Samiec Alfa również. Jakie marzenia ma Tomasz Laskowski? Może założenie klubu motocyklowego? Byłbyś idealnym "President M.C." (Śmiech) 😉

LASEK: Sorry, ale za twardo stąpam po Ziemi…

Kiedyś tak… Teraz, jak sobie coś pomyślę i chcę to mieć, to zwyczajnie zapierdzielam i zdobywam to lub banalnie powiem wypracowuję. Działam do czasu, aż osiągnę cel… Marzenia już przerabiałem. Nie zawsze udaje się je osiągnąć. To co kiedyś chciałem zrealizować, zrealizowałem w stu procentach. Spełniłem się zawodowo, prywatnie i spełniam się nadal, a teraz chcę optymalnie wykorzystać czas na swoje wygłupy(ŚMIECH).

Igor: Tomku, to była dla mnie olbrzymia przyjemność móc Cię poznać. To był również zaszczyt… Dziękuję, że poświęciłeś dla mnie trochę swojego cennego czasu. Życzę Ci kolejnych wielkich sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym! Z pewnością nie było to moje ostatnie szkolenie z Grom Academy. Do zobaczenia na trasie! Dziękuję za rozmowę!

Szkolenia Strzeleckie GROM Academy | Profesjonalne kursy strzeleckie

Grom Academy | Facebook

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
01 Tomasz Lasek Laskowski Igor Przybylski
NAS Analytics TAG
02 Tomasz Lasek Laskowski pistolet
03 Tomasz Laskowski sila i honor tobie ojczyzno
04 Grom Academy
05 putin swinia tarcza pociski Grom Academy
06 bron magazynki
07 Tomasz Laskowski strzelnica
08 Tomasz Lasek Laskowski Igor Przybylski strzelnica
10 motocykle parking
11 gotowy do akcji
12 Tomasz Lasek Laskowski Grom Academy
13 tarcza strzelnica Grom Academy
14 Lasek rozmowa Grom Academy
15 Tomasz Lasek Laskowski Grom Academy Igor
16 Tomasz Lasek Laskowski Grom Academy bron dluga
17 Tomasz Lasek Laskowski pozycja strzelecka
18 Lasek na strzelnicy
19 Tomasz Lasek Laskowski Grom Academy instruktor
20 kobieta trening strzelecki Grom Academy
21 Tomasz Lasek Laskowski Grom Academy korytarz
22 Tomasz Lasek Laskowski i Igor na strzelnicy
23 trening strzelecki dluga bron Grom Academy
... wicej zdj »
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

NAS Analytics TAG
Zobacz rwnie

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr