Motocykle elektryczne Zero bêd± tañsze. Pomog± w tym indyjski gigant Hero i chiñski Zongshen
Zero Motorcycles zdaje sobie sprawę z tego, że motocykle tej marki nie należą do najtańszych. Amerykański producent chce to jednak zmienić i wprowadzić do oferty rozwiązania na każdą kieszeń. Pomoże w tym indyjski gigant Hero. Amerykanie nawiązali też współpracę z Chińczykami.
Producent motocykli elektrycznych Zero ogłosił, że zamierza stworzyć jednoślady, które będą bardziej przystępne cenowo od dotychczasowych. Do oferty mają dołączyć tańsze elektryki, na które będzie stać więcej osób. W tym celu marka rozpoczęła współpracę z indyjskim koncernem Hero i pracuje nad nowymi motocyklami. Amerykanie sięgnęli też po pomoc Chińczyków, a konkretnie koncernu Zongshen.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Wszystkie działania są efektem niedawno ogłoszonej inicjatywy "All Access", która polega na zwiększeniu dostępności maszyn elektrycznych, ale nie w rozumieniu wolumenowym, lecz cenowym. Wspólnie z Zongshen Hero będzie produkować modele XE i XB, które mają kosztować w USA odpowiednio 6494 i 4195 dolarów, a więc maksymalnie 30 tys. zł.
Ceny obecnych modeli zaczynają się od ok. 12,5 tys. dolarów, a inicjatywa "All Access" zakłada produkcję maszyn kosztujących mniej niż 10 tys. dolarów. Modele XE i XB raczej nie zadowolą zbyt wielu użytkowników, bo są to modele przeznaczone do jazdy w terenie. To mocna sztuka kompromisów, ponieważ silnik zapewnia moc do 10 KM, maksymalna prędkość wynosi 45 km/h, a bateria pozwala przejechać zaledwie do 75 km, a przynajmniej tak twierdzi producent.
Jaki jest plan współpracy Zero i Hero? Amerykanie będą służyć swoją fachową wiedzą. Hero zadba o to, żeby rozwój i produkcja maszyn były na tyle tanie, że jednoślady będą oferowane w korzystnych cenach. Oczywiście Hero ma w tym też swój interes, ponieważ chce produkować swoje motocykle elektryczne w obliczu sukcesu startupu Ultraviolette oraz informacji o nadchodzących elektrykach od Royal Enfield.
- Pracujemy bardzo intensywnie nad napędami, żeby zmniejszyć koszty innowacji poprzez zapewnienie lokalizacji i skali. Poczujecie te korzyści przy nadchodzących premierach. Wkrótce zobaczycie pierwsze produkty w przystępnych cenach - mówił jeszcze w sierpniu Niranjan Gupta, prezes Hero MotoCorp.
Kiedy można się spodziewać pierwszych owoców współpracy? Jak informuje portal Autocar India, elektryki opracowane przez Zero i Hero mają pojawić się w roku fiskalnym 2026. Na razie nie wiadomo, jakie konkretnie będą to modele, ale logika nakazuje, że powinny być motocyklami drogowymi o osiągach zbliżonych przynajmniej do motocykli klasy 125.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze