tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Motocykl kontra ko. Jak si zachowa, kiedy spotkasz konia na drodze lub w lesie?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Motocykl kontra ko. Jak si zachowa, kiedy spotkasz konia na drodze lub w lesie?

Autor: Dominika Jochymska 2020.02.01, 15:10 2 Drukuj

Jak się zachować, kiedy podczas podróży spotkacie... konia? Przygotowaliśmy dla was mały poradnik, który ułatwi życie i wam, i jeźdźcom, których spotkacie. No i koniom przede wszystkim.

Zarówno motocykliści, jak i koniarze lubią się wypuścić w niedzielne przedpołudnie w dłuższą trasę. Te niby dwie tak odległe pasje mają jednak wspólny mianownik. Dlaczego w każdej możliwej chwili wsiadacie na motocykl, a jeździec na konia? Poczucie wolności, odcięcie się od rzeczywistości, relaks... Aby przypadkowe spotkanie na trasie pozostało relaksem, a nie przerodziło się w dramat, mamy dla was garść praktycznych wskazówek. Bowiem jak mawiają koniarze: koń płochliwy jest z natury, dlatego boi się i tego co się rusza, ale też tego, co się nie rusza.

NAS Analytics TAG

Nie trąb! Koń na drodze

Czasami okoliczności tak się składają, że jeździec na koniu jest zmuszony pokonać fragment zaplanowanej przez siebie trasy ulicą, ponieważ inaczej się nie da. Po prostu. Konie już dawno przestały pasować do naszych dróg, a koniarze dobrze zdają sobie z tego sprawę. Jazda ulicą jest czasem po prostu nieprzyjemną koniecznością. Zwłaszcza, jeśli koń jest wrażliwy i katastrofy można spodziewać się w każdym momencie.

Kiedy widzisz, że koń idzie po jezdni, nie trąb! Jeździec i koń od dawna cię słyszą. Zwolnij, i tak jedziesz szybciej niż koń idzie. Potraktuj konia jak pojazd i, wyprzedzając go, zjedź na przeciwległy pas. W Wielkiej Brytanii, gdzie koni jest o wiele więcej niż u nas, a wypadki z ich udziałem stały się niestety smutną rzeczywistością, zaleca się, żeby odstęp był nie mniejszy niż 1,5 metra.

Jeśli jest możliwość, to im więcej odstępu, tym lepiej dla wszystkich uczestników ruchu. Oczywiście zacznij manewr wyprzedzania odpowiednio wcześnie. Dojechanie do samego zadu wierzchowca, sprawia, że narażasz zarówno siebie i swój sprzęt, ale także jeźdźca z koniem. Koń może się spłoszyć, a wtedy jest nieobliczalny, może też wierzgnąć. Zasięg tylnych kopyt konia jest spory, a kopnięcie ma dużą siłę. Nikt nie chciałby raczej tego sprawdzać na własnej skórze, czy motocyklu.

Jeśli nadjeżdżasz z przeciwka, nie dodawaj agresywnie gazu mijając konia. Najlepiej zwolnij nieco, żeby mieć więcej czasu na reakcję. Nie trąb! I nie machaj rękami oraz nie krzycz "Wiśta wio!" albo "Ihahaha!!". Raz, że to serio słabe, a dwa - możesz wystraszyć zwierzę. A wtedy wszystko jest możliwe.

Choć jest to nie do końca zgodne z literą prawa, czasem, jeśli jest taka możliwość, jeździec porusza się po chodniku. Robi to przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Swojego i konia, ale także innych uczestników ruchu. Kierowcy, niezależnie czy motocykli, czy samochodów, nadal nie mają świadomości, że nawet przez zwykły papierek na drodze, czy poboczu, koń może odskoczyć i trafić prosto pod przednie koło lub maskę. Nikt z nas nie chciałby wjechać w 800 kilogramów żywej wagi. Szkoda zdrowia, szkoda strat - po obu stronach ewentualnego zdarzenia.

Koń w lesie - na spokojnie

Najczęściej konie można spotkać oczywiście w lasach. I tu zaczyna się "batalia o las" - na każdym niemal wjeździe widnieje magiczny znak B-1 "zakaz ruchu w obu kierunkach". Nie powstrzymuje to oczywiście motocyklistów ani quadowców. Zdarza się niestety, że takie osoby jeżdżą po lesie, jakby rozum zostawiły w domu. Na odciętym gazie, bez grama wyobraźni. Na szczęście coraz częściej trafiają się jednak normalni motocykliści i chwała im za to.

Wjeżdżając do lasu, zawsze musicie liczyć się z tym, że nie jesteście jedynymi, którzy w piękne sobotnie popołudnie wybrali się w te rejony. I nie chodzi tu już nawet o same konie, ale także o rowerzystów, spacerowiczów, czy biegaczy.

Myślcie o tym, że dzielicie to miejsce z innymi. A do tego, w polskich realiach, jesteście tam po prostu nielegalnie. Dlatego pamiętajcie o kulturze i szacunku dla innych. Nikt bowiem nie lubi znaleźć się w ogromnej chmurze pyłu lub zostać ochlapany błotem spod koła.

No dobrze. Jedziesz przez las, czy to dlatego, że tak prowadzi twoja dzisiejsza trasa, czy dlatego, że zmierzasz na ulubioną miejscówkę, na której trenujesz trawersy, albo podjazdy do kolejnych zawodów hard enduro. Aż tu nagle... widzisz jeźdźca na koniu. Co wtedy?

Oni cię już dawno słyszeli, więc nie musisz bardziej oznajmiać swojej obecności. Jeśli musicie minąć się na ścieżce, zatrzymaj się. Prędkość z jaką jedziesz, dla konia jest ogromna, więc może pomyśleć, że go ścigasz albo chcesz zaatakować.

Konie są płochliwe

Poważnie! Konie są roślinożercami, więc ich instynkt mówi: uciekaj! Jeśli widzisz, że koń zachowuje się niespokojnie, mimo, że się zatrzymałeś, a jeździec wygląda na nie potrafiącego zapanować nad sytuacją lub wypowiada soczyste wiązanki łaciny kuchennej, wyłącz silnik. To niewiele, a może bardzo ułatwić to spotkanie każdej ze stron. Odpal silnik dopiero wtedy, kiedy koń się nieco oddali. Startowanie zaraz za końskim zadem, wystraszy konia na 100%, a wtedy może stać się to samo co na ulicy: albo poniesie, albo wierzgnie.

Jeśli musisz konia wyprzedzić, daj jeźdźcowi możliwość znalezienia odpowiedniego, szerszego miejsca, tak aby mógł ci ustąpić. Wyprzedzanie konia na wąskiej ścieżce to nie jest dobry pomysł. Koń jest w sytuacjach stresowych mało przewidywalny i różnie się to może skończyć. Także dla ciebie.

Jeśli jedziecie grupą, zatrzymujcie się po jednej stronie ścieżki. Koń nie odbierze tego, jako "osaczenia", a w razie kłopotów, jeździec będzie mieć jakiekolwiek pole manewru. Jeśli staniecie po obu stronach ścieżki, gdy koń się czegoś wystraszy, na przykład super wyczesanych lustrzanych gogli, w których właśnie odbiło się słońce, prawie na bank trafi w kogoś z was. A przecież nikt, wybierając się do lasu pojeździć, nie potrzebuje takich przygód.

Najgorszym miejscem do wymijania i wyprzedzania są mosty, wąskie przepusty nad strumykami, z których można spaść. Jeśli zbliżasz się do takiego miejsca i widzisz jeźdźca, który zmierza w twoim kierunku, zatrzymaj się przed przeszkodą. Daj przejść zwierzęciu, chyba, że jeździec ewidentnie pokazuje, abyś jechał pierwszy. Czasem koń nie pójdzie do przodu, kiedy coś na niego czeka. Taka jego natura.

Możecie się też spotkać na większej przestrzeni. Polana, leśna plaża, teren po wycince, czy pole po sianokosach. Wtedy, jeśli jesteś odpowiednio daleko, nie musisz się zatrzymywać, ale też nie podkręcaj gazu. Po prostu przejedź. Bez popisywania się i wspomnianego już "Wiśta wio!".

Koń przechodzi przez drogę

Czasem jeździec z koniem musi przejść przez drogę. Jeśli są pasy, łatwiej. Jeśli są światła, na których można to zrobić - super. Dla wszystkich uczestników ruchu. W większości jednak przypadków, po prostu jeździec musi wyjść z lasu, przejechać drogę, aby wejść ponownie do lasu. Co wtedy? Jeśli widzisz, że z przeciwka nic nie jedzie, a za tobą sznur pojazdów, ustąp pierwszeństwa, mimo, że je masz. Są konie, które cierpliwie postoją i przeczekają kolumnę pojazdów. Są jednak takie, dla których jest to ogromny stres. W takiej sytuacji, mimo, że jeździec robi co w jego mocy, aby było bezpiecznie dla wszystkich, czasem się nie udaje. Jasne, że w 99% przypadków koń zawróci i ucieknie do lasu. Ale nie zawsze. Wszyscy się gdzieś spieszymy, ale chwila, aby przepuścić konia lub konie, jeśli jadą w zastępie, nic nie kosztuje. A jeźdźcy na pewno wam podziękują.

Motocyklem koło pastwisk

Czasem trasa może zaprowadzić was łąkami, koło pastwisk, na których pasą się konie. Weźcie pod uwagę, że właśnie wjechaliście im do domu. Konie, choć nie są zwierzętami terytorialnymi, rozgraniczają teren, który traktują jako bezpieczny. To stajnia, wybiegi oraz pastwiska. To one są tam u siebie. Dlatego jeśli przejeżdżasz obok, zwolnij, nie odkręcaj manety na maksa, nie gazuj bez powodu i nie krzycz. Koń spłoszony na pastwisku może zrobić krzywdę sobie, swoim towarzyszom lub opiekunom, którzy być może aktualnie znajdują się na wybiegu.

Pewnie, może się wydawać, że sporo tego. Tylko na pierwszy raz. Po prostu pamiętajcie, że konie to zwierzęta płochliwe, które w przypływie strachu mogą zrobić krzywdę sobie, jeźdźcowi oraz wam. Koń to kilkusetkilogramowa machina stworzona do biegania, jeden wielki mięsień. Nie bez powodu powstało kiedyś powiedzenie, gdyby koń o swej sile wiedział - żaden by na nim nie siedział. Dlatego ubierając kask i wsiadając na motocykl, odziejcie się też w odrobinę empatii i zdrowego rozsądku. Wtedy takie niezaplanowane spotkania nie będą stresem ani dla was, ani dla jeźdźców i koni. Szerokości!

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
Zobacz rwnie
Komentarze 2
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr