MotoGP na Phillip Island: Marc Marquez wygrywa wy¶cig MotoGP o Grand Prix Australii. Jorge Martin dojrzale zwiększa przewagę
Marc Marquez wygrał wyścig MotoGP o Grand Prix Australii, który rozegrano na torze Phillip Island. Pecco Bagnaia mógł się tylko przyglądać walce o prowadzenie, bo w połowie wyścigu spadł na 3. miejsce i tam pozostał, co nie pomogło mu w punktacji klasyfikacji generalnej.
Pole position do niedzielnego wyścigu wywalczył Jorge Martin, a w pierwszym rzędzie stanęli też Marc Marquez i Maverick Vinales. Z drugiego startowali Marco Bezzecchi, Pecco Bagnaia i Raul Fernandez. W sobotnim Sprincie triumfował Jorge Martin, a za nim do mety dojechali Marc Marquez i Enea Bastianini.
Na starcie wyścigu najmocniejszy był Jorge Martin. Tymczasem z tyłu Marc Marquez miał problemy z motocyklem i wyglądał, jakby zablokował się system obniżający. Za Martinem zabrali się Bezzecchi i Bagnaia. Marquez spadł na 7. miejsce i walczył z Bastianinim. Sytuacja była więc podobna do tej z sobotniego Sprintu MotoGP.
Na 5. okrążeniu z toru wypadł Marco Bezzecchi, któremu uślizgnęło się przednie koło w motocyklu. Marc Marquez zdołał przebić się na 4. miejsce, a na początku 6. okrążenia wyprzedził Morbidellego i był na 3. miejscu. Kolejne okrążenia upłynęły mu na gonieniu Bagnai, którego dopadł na 10. okrążeniu. Bagnaia bronił się jednak późnymi hamowaniami. Ucieczka sprawiła, że obaj zawodnicy zbliżyli się do Jorge Martina.
Na 12. okrążeniu, w zakręcie numer 1 Jorge Martin popełnił błąd, co wykorzystał Bagnaia, ale Martin szybko skontrował. Z sytuacji skorzystał Marquez, który awansował na 2. miejsce. Do końca wyścigu pozostawało 15 okrążeń. Na kolejnych Martin i Marquez odstawili Bagnaię na ponad sekundę. Na 17. okrążeniu Marquez szykował się do ataku na Martina.
Na 19. okrążeniu przewaga Martina i Marqueza nad Bagnaią wynosiła już ponad 2 sekundy. Ten z kolei miał ponad 7 sekund przewagi nad Morbidellim, który bronił 4. miejsca przed Bastianinim. Marquez jechał za Martinem jak przyklejony, ale nie próbował atakować na siłę. Przypominało to raczej czajenie się na ofiarę. Na 24. okrążeniu Marc Marquez czysto wyprzedził Martina i został nowym liderem wyścigu. Zawodnik z numerem 93 długo czekał na ten moment, ale zapewne nie chciał ryzykować wypadku.
Na początku kolejnego okrążenia Martin odpowiedział na wejściu w zakręt numer 1. Marquez odpowiedział i przy okazji przestrzelił zakręt, więc obaj zawodnicy wyjechali szeroko. Nie stworzyło to jednak żadnej okazji dla Bagnai, bo ten tracił ponad 6 s do prowadzącej dwójki. Martin wiele ryzykował, ale wyraźnie nie zamierzał odpuszczać. Dopiero na 26. okrążeniu nieco zwolnił po sygnale od mechaników.
Po Grand Prix Australii Jorge Martin zwiększył swoją przewagę nad Bagnaią do 20 pkt. i ma 424 pkt. Marc Marquez wyprzedził Bastianiniego już po sobotnim Sprincie, a w niedzielę tylko zwiększył swoją przewagę nad zawodnikiem Ducati do 12 pkt.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze