tr?id=1223146534440221&ev=PageView&noscript=1

Loris Baz specjalnie dla Ścigacz.pl - między WSBK i MotoGP

Autor: Redakcja 2018.05.17, 12:36 Drukuj

Jakie są różnice w prowadzeniu motocykli WSBK i MotoGP? Jak elektronika zmieniła świat wyścigów? Jakie trudności napotykają młodzi zawodnicy we Francji? O tym wszystkim dowiecie się z wywiadu z Lorisem Bazem, jaki przeprowadziliśmy na torze Imola.

Nasz specjalny wysłannik, Dominik Zajączkowski, spędził cały wyścigowy weekend WSBK na torze Imola, skąd przywiózł wiele cennych materiałów. Jednym z nich jest ekskluzywny wywiad z Lorisem Bazem, francuskim kierowcą najbardziej znanym z udanych startów w cyklu WSBK z ekipą Kawasaki w sezonach 2012-2014. Przez ostatnie trzy lata Loris startował w MotoGP, w prywatnych zespołach Forward (Yamaha) i Avintia (Ducati). Obecnie powrócił do WSBK, gdzie z teamem Gulf Althea rozwija motocykl BMW S1000RR.

Jak się czujesz ponownie w padoku WSBK?

Czuję się tu dobrze, minęło kilka lat, ludzie pozostali Ci sami. Zmienił się tylko motocykl i zespół. W kilku kwestiach czuję się mocniejszy niż ostatnio, kiedy opuszczałem ten padok i cieszę się na myśl o tej nowej przygodzie.

Jakie są największe różnice między motocyklem MotoGP i Superbike, oraz w odczuciach z jazdy w tych dwóch seriach?

Wiele rzeczy jest różnych, motocykl jest totalnie inny, hamulce pracują zupełnie inaczej, przy karbonowych tarczach hamulcowych w GP, musisz używać więcej siły. Również elektronika jest inna, motocykl ma odrobinę mniejszą moc, opony też są inne. Dla mnie to nie było bardzo trudne, ponieważ spędziłem tu wcześniej kilka lat. Jednak czasy okrążenia są naprawdę zbliżone, musisz po prostu jeździć innymi liniami i wyciągnąć dobre strony tego motocykla, np. skręcanie motocyklem Superbike jest zdecydowanie łatwiejsze niż motocyklem GP. Mistrzostwa również są inne, w WSBK jest więcej wyścigów, przez co musisz zmienić swój trening i przygotowanie. Wiele małych rzeczy, które połączone stanowią duży pakiet różnic między tymi seriami.

Radziłeś sobie całkiem nieźle w MotoGP, co się stało, że nie znalazłeś tam miejsca na przyszły sezon?

O obecności w MotoGP nigdy nie świadczy sam potencjał zawodnika. Nie mogliśmy znaleźć porozumienia z zespołami, zmagaliśmy się nieco z budżetem. Nigdy nie płaciłem za jeżdżenie w Mistrzostwach Świata i nigdy nie chcę tego robić, zresztą nie mam tylu pieniędzy, żeby płacić. Więc taki jest powód, dlaczego wolałem przejść do WSBK, niż płacić za jeżdżenie w MotoGP.

Czułeś się rozczarowany, byłeś smutny, że to tymczasowy koniec z MotoGP?

Tak, może nie jakoś smutny, ale jest jak jest. Nie opuszczam MotoGP na zawsze, wiem jak działa ten świat, byłem tam nowy, jednak myślałem, że będę startował w MotoGP jeszcze przez chociaż jeden sezon na bardzo dobrym motocyklu, takim jak np. GP 17, który dostał Tito Rabat. Jestem pewny, że wykonałbym wtedy duży krok do przodu. Wracam do WSBK ze świetnym zespołem i nową przygodą, uważam, że z BMW możemy razem współpracować przez kilka lat. Również moje cele się zmieniły, chciałbym wrócić na podium i walczyć o zwycięstwa, tak jak miało to miejsce w przeszłości w tych mistrzostwach. To nowa droga dla mnie, ale nie budzę się rano smutny z tego powodu, że opuściłem MotoGP.

W 2014 roku opuściłeś WSBK jako piąty zawodnik sezonu, teraz wracasz na mniej konkurencyjnym motocyklu. Uważasz, że MotoGP było krokiem w tył, czy w przód? Być może teraz byłbyś mistrzem świata WSBK, biorąc pod uwagę, co Kawasaki zrobiło w ostatnich latach.

Byłem bardzo młody, kiedy opuszczałem WSBK. Wiedziałem, że Kawasaki może być motocyklem, który będzie zwyciężał w kolejnych sezonach. Zdawałem sobie sprawę, że opuszczam motocykl, na którym mogę zwyciężać, dlatego byłem mocno rozdarty. Byłem naprawdę młody i podjąłem decyzję, aby iść w kierunku MotoGP. Myślę, że wiele się tam nauczyłem, ponieważ jeździłem z najlepszymi zawodnikami na świecie, nie zawsze na najprostszym motocyklu. Uważam, że się poprawiłem, pracowałem z wieloma różnymi ludźmi, co w końcu było bardzo pozytywne. Jeśli cofnąłbym się do tamtego czasu, to podjąłbym tę samą decyzję.

Zgadza się, to nie jest najbardziej konkurencyjny motocykl, ale wydaje mi się, że jego potencjał jest bardzo wysoki i chcę iść w dobrym kierunku, aby go poprawiać. Minęły ponad trzy lata, od kiedy stałem na podium, więc mam wielkie ambicje, aby do tego wrócić. Myślę, że BMW jako marka myśli podobnie i jeśli będziemy wspólnymi siłami ulepszać motocykl, to uważam, że możemy to osiągnąć.

Jak zmiana regulaminu wpływa na BMW, kiedy macie tylko jeden motocykl i nie macie zespołu fabrycznego?

Myślę, że nowe zmiany na ten sezon nie mają większego wpływu dla nas, w porównaniu do reszty. Naszym największym problemem jest elektronika, ponieważ używamy podstawowego systemu z drogowego motocykla, który jest znacznie inny w porównaniu do tego, jakiego używają Kawasaki, czy Ducati, które mają zbliżone systemy do tych z MotoGP, a może i lepsze. Od tego wyścigu będziemy mieli nowy system, który z pewnością będzie spisywał się lepiej i będziemy mogli się poprawić. W przeciągu ostatnich lat naprawdę wiele zmieniło się w regulaminie WSBK, chociażby jeden wyścig w sobotę, a drugi w niedzielę. Mi osobiście odpowiadały dwa wyścigi w niedzielę.

Czy testowałeś nowy system elektroniki?

Tak, w poprzednim tygodniu testowaliśmy go w Magione, to bardzo mały, techniczny tor. Na pewno można było zauważyć poprawę, system pracuje lepiej. Wciąż nie jestem na jednym poziomie z innymi zawodnikami, ale zrobiliśmy kolejny krok do przodu. Tor był krótki, więc musimy sprawdzić ten system jeszcze tutaj, na normalnym torze. To były naprawdę pozytywne testy. Uważam, że potencjał tego systemu jest znacznie większy niż poprzedniego, byłem bardzo szczęśliwy po tych testach, czułem się szybszy na motocyklu i łatwiej było go prowadzić, nie trzeba było walczyć z motocyklem, więc to coś pozytywnego.

Jak się czujesz na motocyklu BMW, jakie są pozytywne i negatywne strony tej maszyny? Uważasz, że macie szansę stanąć na podium w tym sezonie?

Podium będzie zależeć od tego, jak szybko będziemy się poprawiać. Tak jak mówiłem na początku, ekipy Kawasaki i Ducati wykonały ogromny skok i są daleko z przodu w porównaniu do nas, a naszym celem jest zredukować tę różnicę i tu chcemy się poprawiać, staramy się robić to od pierwszego weekendu. Od początku czuję się bardzo silny jeśli chodzi o przód motocykla, mam bardzo dobre odczucia z hamowania przodem, zmagaliśmy się z problemami z elektroniką, z przyczepnością tylnego koła. Cały zespół BMW pracuje bardzo dobrze, próbujemy znaleźć trochę więcej przyczepności na wejściu w zakręty. Pracujemy w dobrym  kierunku, zobaczymy jak będzie wyglądać to w sobotę. Musimy zredukować różnicę między TOP6, jeśli nam się to uda to będzie dobry weekend dla nas.

Czy ustawienia motocykla są inne, porównując dwa różne systemy elektroniki?

Nieszczególnie, jest prościej, anti-wheelie pracuje lepiej, kontrola trakcji też wygląda korzystnie, dostarczanie mocy jest znacznie płynniejsze, mniej zużywają się opony. Myślę, że będziemy mieli więcej informacji po sobotnim wyścigu.

Co było najtrudniejsze dla Ciebie w powrocie do motocykla Superbike?

Niezbyt wiele rzeczy, myślę, że najbardziej elektronika, ponieważ to był najsłabszy punkt tego motocykla i to była największa różnica pomiędzy motocyklem z MotoGP, ale czuję, że możemy być silni i wydaje mi się, że już niedługo w pełni będę czuł ten motocykl.

Jaki jest twój cel na ten sezon i co chciałbyś osiągnąć w przyszłości w wyścigach motocyklowych?

W tym sezonie, tak jak już powiedziałem, naszym celem jest zredukowanie dystansu do czołówki. Mam nadzieję, że zredukujemy tę różnicę na tyle, aby walczyć o podium, byłoby świetnie. Zostało wiele wyścigów, więc mamy czas, żeby to zrobić. Ale samo dotarcie do czołówki będzie również wystarczające. Jeśli chodzi o przyszłość, to ciężko powiedzieć, wiele rzeczy zmienia się bardzo szybko, nie wiadomo co wydarzy się w przyszłym sezonie. Na pewno chcę być zdolny do walki o mistrzostwo w przyszłych sezonach. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy mieć motocykl, aby walczyć o tytuł, to mój pierwszy cel w mojej głowie.

Co sądzisz o postawie twojego rodaka Johanna Zarco w MotoGP i jego transferze do KTM?

Wykonuje naprawdę świetną pracę, myślę, że zaskoczył wszystkich w padoku. Jeździ bardzo płynnie i ma swój własny styl. To trudne, aby jeździć tak szybko, kiedy po przeciwnej stronie jest Marquez, a on nadal jest w czołówce. Przejście do KTM-a nie jest czymś, co wybrałoby 99% kierowców, ale Zarco wcześniej zaskoczył wszystkich na motocyklu Tech3, nikt tego po nim nie oczekiwał, więc jeśli motocykl KTM-a poprawi się wystarczająco, na pewno będzie walczył z przodu. Podsumowując, robi świetną robotę.

Przez większość czasu jest szybszy od fabrycznych zawodników Yamahy.

Wiesz, czasami jazda w fabrycznym zespole ma wiele pozytywów, ale czasami ma też negatywne strony. On jeździ z takim samym pakietem, zna ten pakiet i nie może być szalony i pytać o nowe części, musi wykonywać jak najlepiej swoją pracę, z tym pakietem, którym dysponuje od pierwszego dnia na torze. W fabrycznym zespole, kiedy nie czujesz się najlepiej, zawodnicy chcą ulepszać motocykl, pytają o nowe części, przez to często są źli. A kiedy jesteś zły, nie jeździsz na sto procent. W przypadku Zarco, robi wszystko co może na motocyklu, którym dysponuje, jest też silny mentalnie. Mam nadzieję, że będzie czuł się równie dobrze na KTM-ie.

Kto jest najbardziej popularnym zawodnikiem we Francji?

Na pewno teraz jest nim Zarco, w ostatnich latach zrobił dużo dla młodych francuskich zawodników, myślę, że w lekkim stopniu zmieniła się mentalność Francuzów, w nawiązaniu do motocykli, ponieważ nie zawsze jest to łatwe. Myślę, że jest najbardziej popularnym zawodnikiem we Francji, jest dwukrotnym Mistrzem Świata, nie wiem ile jeszcze razy stanie na podium w MotoGP. Każdy najlepszy zawodnik chce, aby ten sport stawał się bardziej popularny w jego kraju, a najlepszą drogą jest zwyciężanie w wyścigach. Kiedy robisz coś dobrze, to wiele osób chce robić dokładnie to samo.

Mamy tylko kilku młodych zawodników z Francji w padoku MotoGP i WSBK. Macie wiele torów, motosport jest popularny. Jaki jest tego powód?

Myślę, że powodem jest mentalność ludzi, tak jak powiedziałeś motocykle są popularne we Francji, w przeszłości myślę, że Federacja nie pracowała zbyt dobrze, ale teraz poprawiła się znacząco, pomagają zawodnikom. Dla mnie Federacja w tej chwili robi wszystko co może, a może więcej niż w przeszłości, wielkie firmy we Francji również przychylniej na to spoglądają. We Francji problemem są ludzie, dla których motocykle są zbyt głośne, nawet psy są zbyt głośne, nie są zadowoleni kiedy mieszkają blisko lotnisk, bo też jest zbyt głośno ale lubią latać samolotami. To jest ciężkie, wiele torów walczy, aby nadal utrzymywać się we Francji. Kiedy więc jesteś młody i zaczynasz jeździć szybko, musisz się wyprowadzić. Ja wyjechałem z rodzicami do Hiszpanii, kiedy miałem dziesięć lat. Ścigałem się z Marquezem, Vinalesem, Rabatem i wielu sponsorów było z nimi od początku, ludzie bardzo w nich wierzyli i im pomagali. We Francji byłem sam, byłem tylko z moim tatą, który za wszystko płacił i tak samo było z każdym zawodnikiem, a ten sport kosztuje bardzo dużo pieniędzy. Jeśli nie masz wielu ludzi za swoimi plecami, to jest to trudne. Również we Włoszech było ciężko w ostatnich latach, ale Rossi wykonał świetną pracę ze swoją akademią i znalazł wiele nowych talentów. Johann stara się robić to, co najlepsze, federacja również. Myślę, że jeśli on będzie na szczycie i pojawią się tam inni francuscy zawodnicy, to może ludzie zmienią swój punkt widzenia w stosunku do motocykli i będzie dobrze.

Jak zaczęła się twoja przygoda z wyścigami?

Myślę, że urodziłem się na motocyklu, miałem pierwszy quad, kiedy miałem dwa lata, pierwszy motocykl, kiedy miałem trzy czy cztery. Mój pierwszy wyścig przejechałem w wieku 7-8 lat, to było w mojej krwi od początku. W szkole, kiedy byłem mały, zawsze mówiłem, że chcę zostać kierowcą wyścigowym. Nawet nie, że chcę, tylko że nim będę. Miałem wielkie szczęście, że moi rodzice wierzyli we mnie, mieli tą samą pasję i przeprowadziliśmy się do Hiszpanii, ponieważ nie było gdzie się ścigać we Francji. Jeździłem dwa lata w motocrossie, zanim zacząłem jeździć na torach, musieliśmy wtedy sprzedać dom, aby rozpocząć moją karierę. Dla tej pasji mogłem zrobić wszystko, jak i ludzie, którzy byli za mną, jestem im za to bardzo wdzięczny, teraz mogę z tego żyć, jeździć na motocyklach z taką samą pasją jak jeździłem 15-20 lat temu, a nawet większą.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę