Kto¶ rzuca motocyklistom gwoĽdzie na przełęczy Salmopolskiej między Szczyrkiem i Wisł±
Na Facebooku trafiłem na post gościa, który fotografuje motocykle na przełęczy Salmopolskiej i wrzucił fotki, na których jak mi się wydawało jest igliwie albo malutkie gałęzie i już się odzywał we mnie rasowy Polak, który zaraz napisze w komentarzu, że teraz to umotocyklowiona generacja Z nie może jeździć po asfalcie bez atestu Zarządu Dróg i Mostów, bez zawartości glutenu w masie bitumicznej, ale się przyjrzałem i to były śruby, wkręty i gwoździe, które ktoś z premedytacją wysypał.
Przełęcz Salmopolska to takie Mullholland Drive na południu Polski. Długa wstęga w stronę Wisły, która leży w okolicy Skrzycznego, Klimczoka albo gofrów za 47 złotych w Szczyrku. W tym rejonie spędziłem pół swojego dzieciństwa, ale wtedy Salmopol w ogóle nie był popularną miejscòwką, jedynie zwykłą drogą, która łączyła Szczyrk z Wisłą. Co ciekawe, nawierzchnia przez 30 lat prawie wcale się tam nie zmieniła i dalej jest dziurawa jak budżet gminy Sułów. Jest tam kilka odcinków z asfaltem, który może uchodzić za znośny, ale to generalnie jest okropna droga. Tak zwana patelnia, to popularny wśród przede wszystkim motocyklistów spot do schodzenia na kolano i jak się okazuje, ktoś tam wysypuje wkręty i gwoździe. Wątpię, żeby ktoś targał żelastwo że sklepu budowlanego - a najbliższy, to Castorama w Bielsku Białej - i przypadkowo zgubił to właśnie na przełęczy Salmopolskiej. Można zatem bezpiecznie przyjąć, że ktoś to zrobił z premedytacją.
Wysypanie gwoździ i wkrętów w miejscu, które słynie z tego, że jeździ tam mnóstwo jednośladów to nic innego jak pułapka i ktoś to zrobił, żeby motocyklista albo rowerzysta złapał kapcia i - cytując klasyka - wywalił się na głupi ryj. Szokujące? Niezbyt, przecież jad, zawiść i złość to nasze dobro narodowe podobnie jak bigos i schabowy. Byłbym w szoku, jeśli ktoś by na Salmopolu wyrzucił skórki z bananów i czekał w krzakach na rezultaty. Ale gwoździe i wkręty? To może jest ten sam typ obywatela, który faszeruje gwoździami kiełbasy i rzuca zbyt głośno szczekającym psom, albo rozwiesza linki między drzewami, żeby upolować crossowców. Jest przykre, że nikogo to nie szokuje, bo cały dzień scrollujemy treści o kosmitach, wyspie Epsteina, wypadkach, morderstwach i korupcji i się niestety na to uodparniamy jako naród. Jako naród również nienawiść wobec drugiego człowieka jest wielopokoleniowa. Znałem gościa, który wyciągnął przęsło z płotu i rzucił nim w młodzika, który terroryzował sąsiedztwo na Ogarze. To było pod koniec lat 80-tych XX wieku i jad wobec bliźniego tylko się rozwinął.
Reklama
Liberty Rental: nowe motocykle, top marki i rezerwacja online. Wypożycz wymarzony pojazd w 10 minut
Wyobraź sobie taką sytuację. Budzisz się w słoneczną sobotę, pijesz poranną kawę i nagle dociera do ciebie, że to jest ten idealny dzień na trasę. Kilka godzin później zakładasz już kask, zapinasz kurtkę i odpalasz silnik maszyny, o której marzyłeś od miesięcy.
Wypożycz wymarzony pojazd szybko i bez wychodzenia z domu »
Co może złego niby zrobić wkręt, albo gwoździe na drodze? A co robiły kolczatki na polu bitwy na długo przed narodzinami Chrystusa? Rzucane pod nogi kawalerii, albo koni raniły i demobilizowały, co dawało przeciwnikowi przewagę i mógł dziabnąć mieczem. Dzisiaj raczej nikt nie rzuci wkrętów fosfatowanych na glebę, żeby powalić wroga i dobiec do niego z zarośli z toporem. Ale skoro motocyklista, albo rowerzysta - a obydwie te grupy społeczne są tak samo znienawidzone przez pewne grupy społeczne - się wywali, to dobrze mu tak. Motocykl na szkodę całkowitą? Połamał kończyny, przebił śledzionę, uszkodził kręgosłup i może już nigdy nie chodzić, bo przez gwoździe w szczycie zakrętu spadł w przepaść? Trudno, nauczy się. W taki sposób "myślą" szeryfowie, ci sami, którzy dzwonią na policję, kiedy ktoś głośniej kichnie o 22:05, hobbystycznie składają pozwy sądowe i próbują naprawiać ten splugawiony świat.
To, że ktoś poluje na jednoślady w Beskidach jest karygodne. Ale jeszcze karygodniejsze jest, że ta informacja wychłodnie jak jajecznica w lodówce, ludzie oburzą się w komentarzach, jakiś typ napisze o tym felieton, a jutro skupimy się na GTA VI, tym, że Malik Montana został zatrzymany przez policję i tym, jak się ubrała Fagata. Spokojnie, mam pomysł. Zamiast wysypywać na jezdnię śruby i gwoździe, niedaleko szczytu zakrętu, powinna ulokować się urodna dziewczyna topless (albo przystojny facet z brodą i siekierą drwala). Wypadki nadal będą, ale przy znacznie mniejszej prędkości.












Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze