tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Kawasaki H1 Mach 3 - historia najbardziej szalonego motocykla lat 60.
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
motul belka motocykle 950
NAS Analytics TAG
motul belka motocykle 420
NAS Analytics TAG

Kawasaki H1 Mach 3 - historia najbardziej szalonego motocykla lat 60.

Autor: Lech Wangin 2021.05.04, 13:25 1 Drukuj

Kiedy mówi się o słynnych motocyklach lat 70., określanych często jako złoty okres motocyklizmu, nie sposób pominąć tej maszyny. Pod względem "dzikości serca" dwusuwowa pięćsetka Kawasaki nie miała w swoich czasach konkurencji. Niewielu było takich, którzy potrafili okiełznać tę maszynę. Jej legenda przetrwała do dziś.

Kawasaki H1 był produkowany w latach 1969 - 76, więc by zrozumieć tę maszynę musimy się cofnąć w czasie nieco bardziej. W latach 60., w przeciwieństwie do Europy Zachodniej, której społeczeństwa korzystając z efektów powojennego "cudu gospodarczego" masowo przesiadały się do samochodów, w USA, a szczególnie w Kalifornii, rynek motocyklowy rozwijał się prężnie. Jeżdżenie motocyklem było w modzie, niedziwne więc, że europejscy producenci, by przetrwać, eksportowali swoje maszyny do USA. W owym czasie amerykański rynek stał się również obiektem ataku firm japońskich. Amerykańscy motocykliści mieli jednak swoje wymagania. By coś zwojować na tamtejszym rynku trzeba było zaoferować motocykl dysponujący dużym silnikiem i szybki. Poza tym, by wzbudzać zainteresowanie musiał być kolorowy. Czarny lakier z białymi szparunkami nie budził entuzjazmu wśród amerykańskich motocyklistów. W połowie lat 60. największymi motocyklami jakie mieli do zaoferowania japońscy producenci były czterosuwowe twiny o pojemności 450-650 ccm, stylem przypominające motocykle angielskie (Honda CB 450,  Kawasaki W 650). Inne japońskie marki oferowały dwusuwowe twiny. O ile W 650 na ojczystym japońskim rynku sprzedawał się dobrze, o tyle w USA nie odniósł większego sukcesu. Japończycy z działu motocyklowego Kawasaki postanowili zmienić strategię i wypuścić coś naprawdę szalonego. Motocykl miał być najszybszym jednośladem oferowanym na rynku. Aby osiągnąć ten cel opracowali konstrukcję dwusuwowej trzycylindrowej pięćsetki H1, która zadebiutowała w 1969 roku. Silnik zaopatrzony był w system automatycznego smarowania, nie trzeba więc było lać do baku mieszanki benzyny z olejem. Olej znajdował się w osobnym zbiorniku i należało jedynie dbać o jego właściwy poziom. Efekt działania automatycznego systemu smarowania był taki, że dwusuw po nabraniu właściwej temperatury pracy właściwie nie dymił. Motocykl był prosty w budowie, jego zaletą była lekkość i zgrabna, nowoczesna sylwetka. W tamtych latach projektanci Kawasaki mieli szczęśliwą rękę do designu. H1 nie jest bynajmniej jedynym motocyklem Kawasaki z tamtej epoki, którego wzornictwo pozostało nieśmiertelne i budzi dziś te same pozytywne emocje jak w czasach rynkowego debiutu. Lekkość, prostota konstrukcji i zgrabna sylwetka to były poważne atuty, ale najbardziej rozpalały emocje osiągi motocykla. Już suche dane katalogowe w tamtych latach szokowały. Silnik rozwijał moc 60 KM, co przy masie motocykla wynoszącej 174 kg bez płynów gwarantowało ekscytujące wrażenia. O możliwościach tego motocykla najlepiej świadczy fakt, że jeźdźcy testowi wykręcali na nim trzynastosekundowe czasy na ćwierć mili. To nawet w dzisiejszych czasach zupełnie przyzwoity wynik, a wtedy to była prawdziwa sensacja. Kawasaki H1 Mach III osiągał prędkość maksymalną 185 km/h. Na przełomie lat 60. i 70. był to wynik stawiający Kawasaki w czołówce sportowych motocykli. Dzięki H1 Kawasaki z dnia na dzień stała się firmą "będącą na ustach" wszystkich motocyklistów. H1szybko uzyskał opinię motocykla wręcz niebezpiecznego, trudnego w prowadzeniu, przylgnęło do niego określenie widowmaker (w wolnym tłumaczeniu - producent wdów). Motocyklowe środowisko obiegały mrożące krew w żyłach opowieści, jaką to groźną bestią jest dwusuwowe Kawasaki. Ta opinia bynajmniej nie zaszkodziła sprzedaży modelu. "Zabiły go" dopiero coraz ostrzejsze normy czystości spalin. Era szybkich dwusuwów o dużej pojemności dobiegła końca w 1977 roku, kiedy zakończono produkcję konkurencyjnego Suzuki 750 GT. Kawasaki H1 przetrwał do 1976 roku.

NAS Analytics TAG

 Czemu H1 zawdzięczał swą złą sławę? Głównym winowajcą był dwusuwowy silnik, a mówiąc dokładniej charakterystyka oddawania mocy. By sprawnie ruszyć wystarczy 2500 obr/min, ale motocykl porusza się do przodu raczej ospale, do 3000 obr/min nic się nie dzieje. Powyżej 4500 obr./min Kawasaki zaczyna jechać, a kiedy strzałka obrotomierza minie 6000 obr/min nagle rozpętuje się piekło, silnik wkręca się dalej jak opętany, nagłe i gwałtowne przyspieszenie prostuje ręce i unosi przednie koło do góry. To nawet dziś robi wrażenie, mimo że współczesne motocykle dysponują znacznie większą mocą i 60 KM nikogo już nie wyrywa z butów. H1 jest motocyklem lekkim i bardzo zwinnym, mogą się jednak pojawić problemy ze stabilnością przy wyższych prędkościach. Nie jest to spowodowane wiotkością ramy, lecz słabym łożyskowaniem osi wahacza i główki ramy. Mając taki motocykl łatwo więc poprawić jego własności prowadzenia. Również hamulce, nawet w czasach swej młodości, nie należały do wzorowych, jeśli więc połączymy mocny silnik o charakterze psychopaty z podwoziem mającym pewne słabości, łatwo zrozumieć źródła złej sławy Kawasaki H1. Z pewnością w latach 70. było jednak wielu motocyklistów, którym taki zwariowany sprzęt odpowiadał, skoro w 1972 roku Japończycy poszli o krok dalej wypuszczając bliźniaczy model H2 dysponujący jeszcze mocniejszym silnikiem o pojemności 750 ccm i mocy 74 KM, który osiągał prędkość 190 km/h.

Oba modele zaznaczyły swą obecność w sporcie. Na początku lat 70. pięćsetkę H1R można było zobaczyć w Mistrzostwach Świata Grand Prix. W 1970 roku Nowozelandczyk Ginger Molloy wywalczył tytuł Vice Mistrza Świata w klasie 500 za Giacomo Agostinim na MV Agusta. To był największy sukces Kawasaki H1R, choć nowozelandzki zawodnik część wyścigów przejechał za sterami japońskiej maszyny, a cześć w siodle hiszpańskiego Bultaco.  

Wszystko to razem powoduje, że dziś Kawasaki H1 Mach III cieszy się zasłużonym statusem kultowej maszyny. Doskonale utrzymany egzemplarz z 1973 roku, który został upolowany w naszym obiektywie, znaleźliśmy w zbiorach firmy Moto Ventus z Elbląga, specjalizującej się w imporcie i renowacji motocykli tego typu.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
Komentarze 1
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    motul belka motocykle 950
    NAS Analytics TAG
    na gr