tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista

Autor: Artykuł sponsorowany 2026.04.27, 12:52 Drukuj

KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?

W przypadku tych dwóch pomarańczowych wojowników z Austrii warto spróbować. Zacznijmy od mniejszego. KTM 125 Duke 2026 to najlżejsza bomba w gamie naked tej marki i jednocześnie dowód, że pojemność silnika nie jest jedynie jednym z wielu parametrów decydujących o charakterze motocykla. Pod bakiem o pojemności 13,4 litra kryje się jednostka napędowa LC4c o pojemności 124,9 cm³, wzbogacona na ten rok poprawkami w układzie zasilania i wyższą prędkością maksymalną, która wynosi teraz ok. 115 km/h.

Silnik generuje 15 KM (11 kW) mocy oraz 11,5 Nm momentu obrotowego, co idealnie wpisuje się w wymogi kategorii A1. Co najważniejsze, układ został wzbogacony o system ride-by-wire, który znajdziemy w mocniejszych maszynach, Cornering ABS oraz Supermoto ABS jako wyposażenie standardowe. Do tego pięciocalowy, barwny ekran TFT z możliwością wyświetlania nawigacji skręt po skręcie, obsługi połączeń telefonicznych i strumieniowania muzyki. Jak na A1 to więcej niż bogaty zestaw.

Inżynieria bez kompromisów?

Geometria ramy świadczy o intencjach projektantów. Dwuczęściowa konstrukcja łączy stalową kratownicę z ciśnieniowo odlewaną aluminiową ramą pomocniczą. Ten układ, identyczny z rozwiązaniem stosowanym w 390 Duke, pozwala na zamontowanie tylnego amortyzatora poza osią symetrii, co z kolei otwiera przestrzeń na większy filtr powietrza i obniża linię siodła do 800 mm, z opcją podniesienia do 820 mm dzięki siodłu z katalogu PowerParts. Zawieszenie to domena WP. Z przodu dostaliśmy świetny widelec WP APEX open cartridge o średnicy 43 mm ze skokiem 150 mm, z tyłu amortyzator WP APEX separate piston, 150 mm skoku koła i możliwością regulacji wstępnego naciągu. Dodajmy jeszcze, że na przednim kole zamontowano tarczę 320 mm z czterotłoczkowym zaciskiem radialnym, z tyłu tarczę 240 mm z nowym, dwutłoczkowym zaciskiem. Obrazu dopełniają opony Michelin Road 5, czyli ogumienie klasy Premium, które w tej klasie pojemnościowej jest rzadko spotykanym standardem, zapewniającym genialną przyczepność na mokrym. Całość waży 139 kg na sucho (ok. 154 kg z płynami).

W kwestii trybów jazdy 125 Duke oferuje dwa ustawienia dostępne z poziomu ekranu TFT, czyli STREET, będący trybem domyślnym i gwarantującym kontrolowaną pracę przepustnicy, oraz TRACK, zaostrzający reakcje i zaciągający wodze elektroniki trakcyjnej tak, żeby kierowca poczuł, że napędza coś prawdziwego. Warto wspomnieć, że model ten charakteryzuje się prześwitem wynoszącym 175 mm, co ułatwia miejską jazdę przez krawężniki.

Oczywiście do tego dochodzą jeszcze nowe malowania na 2026 rok, czyli Electronic Orange i Atlantic Blue, nakładane wielowarstwowo i lakierowane na mokro, z błyszczącymi grafikami w technologii clear-gloss.

Większy brat przejmuje scenę

Mimo pewnych potknięć, które zresztą dotyczyły głównie mieszanki kryzysu finansowego i błędów zarządzania, KTM stale ewoluuje i nie zapomina o ulepszeniach w swoich mniejszych motocyklach, co widać również po drugiej z pary maszyn. KTM 390 Duke 2026 opiera się na silniku LC4c o pojemności 398,7 cm³. Ze zmian warto wymienić zoptymalizowaną głowicę cylindra, usprawnioną skrzynię biegów i wypełnienie wymogów norm EURO5+.

 Jednostka generuje teraz 45 KM (33 kW) oraz 39 Nm momentu obrotowego, co pozwala bez trudu osiągnąć prędkość maksymalną rzędu 160 km/h. Mówiąc językiem ulicy, po prostu reaguje ostrzej, ciągnie mocniej i krzyczy też głośniej ;). Trzy tryby jazdy, a nie dwa, to pierwsza widoczna różnica w specyfikacji. Tryb STREET stanowi ustawienie domyślne zapewniające pełną moc przy optymalnej kontroli trakcji, RAIN ogranicza reakcje układu napędowego na mokrej nawierzchni, natomiast TRACK przeorganizowuje interfejs TFT w sposób ukierunkowany na jazdę torową.

Start godny profesjonalisty

Tu też pojawia się to, czego w 125 nie uświadczysz, czyli osławiony Launch Control. Po raz pierwszy w historii 390 Duke i po raz pierwszy w tej klasie jako wyposażenie standardowe. W trybie TRACK wystarczy włączyć Launch Control, maksymalnie otworzyć przepustnicę, pozwolić silnikowi stabilizować się na 7000 obr./min i puścić sprzęgło. Co dzieje się dalej, najlepiej zrozumieć jadąc, a nie czytając. Dodatkowo model ten może być doposażony w Quickshifter+.

Zawieszenie w 390 Duke wygląda podobnie na papierze, lecz oferuje więcej w terenie. Ten sam widelec 43 mm WP APEX ze skokiem 150 mm, tym razem jednak z pełną regulacją kompresji i odbicia (5-stopniową). Tylny amortyzator WP APEX Separate piston posiada regulację odbicia przez 5-pozycyjny klikacz oraz regulację wstępnego naciągu. Hamowanie w wersji 2026 zostało powierzone tarczy 320 mm z przodu i 240 mm z tyłu, obsługiwanym przez Cornering ABS i SUPERMOTO ABS w standardzie. Motocykl waży 155 kg bez paliwa (ok. 165 kg gotowy do jazdy), co przy tej mocy czyni go prawdziwą rakietą. Podobnie jak mniejszy brat, 390-tka toczy się na doskonałych oponach Michelin Road 5, gwarantujących pewność prowadzenia od pierwszego zakrętu.

Stylistyka ostrego cięcia

Geometria podwozi to bliźniacza filozofia, czyli wspomniana już stalowa kratownica z aluminiową odlaną ramą pomocniczą, zawieszenie tylne na osi przesuniętej względem osi pojazdu, aluminiowy wahacz o zakrzywionym profilu z bezpośrednim przegubem amortyzatora. Różnica w charakterze obu maszyn nie wynika z kompromisów inżynierskich, lecz z intencji. 125 Duke ma głównie uczyć, przekonywać i zapraszać, natomiast 390 Duke ma wciągać i zaskakiwać. Dodałbym jeszcze, że oba modele mają nagradzać, bo przecież powstały głównie dla frajdy. Prześwit w modelu 390 wynosi 183 mm, co jeszcze bardziej podkreśla jego agresywny, gotowy na wyzwania profil.

Sylwetka obu modeli to ten sam język kształtów, który oznacza ostre krawędzie, widoczne wloty powietrza, pomalowana obudowa reflektora, siodło z teksturowaną tapicerką, metalowy bak, elementy plastikowe w kolorze nadwozia i pełne oświetlenie LED. Komu marzy się podkreślenie charakteru motocykla ponad to, co oferuje seria standardowa, KTM przygotowało rozbudowany katalog akcesoriów PowerParts i odzieży PowerWear zaprojektowanych specjalnie pod nową gamę Duke 2026.

Oczywiście katalog informacji nie byłby pełny bez cen. Jeśli chodzi o KTM 125 Duke 2026 to na stronie ktmsklep.pl znajdziecie ten motocykl w kwocie 23 990 zł. Mocniejszy KTM 390 Duke 2026 to wydatek 26 900 zł. Nie są to ceny zbijające z nóg, szczególnie jeśli spojrzymy na listę zalet obu maszyn i środowisko cen jednośladów z tej rodziny.

Teatr pełen emocji

Na koniec kilka zdań podsumowania, które de facto nie jest podsumowaniem. Jeśli szukasz wejścia do świata KTM bez biletu na pełen spektakl, 125 Duke zrobi to lepiej niż cokolwiek innego w tej klasie. Jeśli spektakl to za mało i potrzebujesz całego teatru, to 390 Duke właśnie wystawiło nowy sezon. Brzmi może trochę melodramatycznie i zbyt… teatralnie, ale przecież o to w tym wszystkim chodzi. Motocykle to sztuka, a my jesteśmy zarówno widzami, jak i aktorami w tym niesamowitym przedstawieniu. Na dodatek sami możemy wybrać sobie scenografię. KTM dostarcza nam liczonego w koniach mechanicznych i niutonometrach wsparcia w tym przedsięwzięciu. I robi to bardzo dobrze.


Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę