Jonny Walker wygrywa Red Bull 111 Megawatt trzeci raz z rzędu

Autor: Informacja prasowa 2017.09.11, 10:09 Drukuj

10 września znajdującą się w centrum Polski Kopalnię PGE znów opanowali motocykliści z 26 krajów. Na oczach rekordowo zgromadzonej, 35-tysięcznej publiczności rozegrana została 4. edycja Red Bull 111 Megawatt. Szala zwycięstwa ważyła się do ostatnich metrów 90 kilometrowej trasy. Ostatecznie po raz trzeci z rzędu zatriumfował Jonny Walker. Wyścig zdołało ukończyć jedynie 30 zawodników.

Red Bull 111 Megawatt to największe zawody motocyklowego enduro, organizowane w na co dzień niedostępnym terenie Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. W sobotę (9 września) odbywały się kwalifikacje, w których udział wzięło blisko 1000 uczestników. Już wtedy Brytyjczyk pokazał jak bardzo zależy mu na zdobyciu kolejnego mistrzowskiego tytułu. Światowa czołówka deptała mu jednak po piętach, różnica pomiędzy nim a młodym Wadem Youngiem wyniosła zaledwie 4.25 sekundy i niedzielny wyścig zapowiadał się niezwykle emocjonująco.

Punktualnie o godzinie 13:11 Tadeusz Błażusiak, ikona enduro i gospodarz imprezy, wystartował wyścig 500 najszybszych zawodników.

Bardzo się cieszę, że mogłem stanąć naprzeciwko zawodników, wcisnąć "magiczny przycisk" i wystartować finałowy wyścig. Ta impreza jeszcze kilka lat temu była jedynie pomysłem w głowie kilku osób, tymczasem rośnie z roku na rok, a dzisiejsza egzekucja była kosmiczna. Jestem bardzo dumny.

Na 90 kilometrowej trasie czyhało na riderów wiele naturalnych i specjalnie zbudowanych przeszkód, morderczych podjazdów, przejazdów i zjazdów. Ostatnia prosta przed metą prowadziła przez ogromne głazy. Finałowy odcinek sprawił ogromne trudności każdemu z 30. zawodników, którzy ukończyli trasę Red Bull 111 Megawatt w trakcie limitu czasowego - 4 godzin.

Punktem kulminacyjnym imprezy z pewnością był pojedynek Jonnego Walkera z Mario Romanem Serrano. Maszyna obrońcy tytułu utknęła między kamieniami i Hiszpan miał możliwość zaatakowania pierwszej pozycji. Ostatecznie Walker z przewagą 10 sekund stanął na szczycie i po raz trzeci z rzędu mógł świętować zwycięstwo. Na 3. miejscu uplasował się Graham Jarvis, na 4. Alfredo Gomez, a 5. był Manuel Lettenbichler.

"Na starcie ostatniego okrążenia wiedziałem, że moje opony były całkowicie zniszczone, więc musiałem jechać znacznie wolniej, niż chciałem. Czułem, że mogę pocisnąć, ale byłem zmuszony jechać wolniej. Mario dogonił mnie i o mały włos przegrałem na finiszu. Cieszę się ze zwycięstwa. Zwycięstwo to w końcu zwycięstwo, ale nie doszło do niego w taki sposób, jak chciałem, więc jest jak jest." - podsumował na koniec Walker.

Publiczność nie zawiodła, okrzykami wsparcia i gromkim aplauzem uciszała dźwięki zbliżających się do mety silników. 35 tysięcy kibiców poza zaciętą rywalizacją mogło zobaczyć także pokaz podniebnych akrobacji przygotowany przez Łukasza Czepielę w samolocie Edge 540 i Marię Muś w śmigłowcu "Bolkow". Dodatkowego "smaczku" ich pokazom dodawał fakt, że para dzień wcześniej zaręczyła się.

Partnerem strategicznym zawodów jest PGE Polska Grupa Energetyczna. Impreza odbywa się pod partonatem Ministerstwa Sportu i Turystyki Witolda Bańki.

WYNIKI RED BULL 111 MEGAWATT

1. Jonny Walker UK KTM 2:22:21
2. Mario Roman Serrano SPAIN HUSQVARNA 2:22:32
3. Graham Jarvis Great Britain HUSQVARNA 2:23:59
4. Alfredo Gomez Spain KTM 2:24:35
5. Manuel Lettenbichler Germany KTM 2:24:59
...
12. Oskar Kaczmarczyk Polska KTM 2:50:11

Więcej informacji na stronie www.redbull.pl/111megawatt

Pełną 26-minutową relację z zawodów obejrzeć będzie można na Red Bull TV: 16 września 2017 r.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę