tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Jest mocna odpowiedź burmistrza Andrychowa po ataku nożownika na motocyklistę. Mocniej karać ... MOTOCYKLISTÓW!
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Jest mocna odpowiedź burmistrza Andrychowa po ataku nożownika na motocyklistę. Mocniej karać ... MOTOCYKLISTÓW!

Autor: Alonzo 2020.11.28, 09:59 29 Drukuj

Niechęć do motocyklistów jest bardzo duża. Tydzień temu spacerowicz dość aktywnie bronił się przed motocyklami, tnąc nożem zawodnika enduro. To zdarzenie otworzyło strumień jadu, który wypłynął w stronę motocyklistów ze strony społeczności Andrychowa.

A może by tak pozwolić motocyklistom jeździć po lasach? Wiem, że jest wiele argumentów, przemawiających za zakazem wjeżdżania motocyklami do lasów. Jednak jeżeli to życie ludzkie jest dobrem najwyższym, konstytucyjnie chronionym (o co są teraz duże awantury z konserwatywną władzą w Polsce), to może warto pomyśleć o wpuszczeniu motocyklistów do lasów? O wytyczeniu dla nich specjalnych stref, w których mogliby jeździć, wyznaczyć jakieś szlaki dla motocyklistów tak, jak teraz wytycza się szlaki dla turystów?

NAS Analytics TAG

Ostatnie okaleczenie Franciszka Dubaniowskiego nożem było apogeum pewnego trendu, który trwał już od pewnego czasu. Otóż w Polakach jest wiele frustracji. Frustracja powoduje złość, która prowadzi do agresji. Na szczęście obowiązujące w Polsce przepisy zabraniają "lania kogo popadnie, bo jest mi w życiu źle", więc ta frustracja, w wielu przypadkach, nie może znaleźć drogi ujścia. Niestety, w takich warunkach wystarczy uchylić tylko lekko drzwi, wystarczy skierować tę ślepą agresję na jakąś grupę ludzi, aby demony wydostały się na światło dzienne.

Mówi się, że motocykliści rozjeżdżają lasy. Sieją terror na turystycznych szlakach. Co więcej, mówi się, że jest to BARDZO nielegalne, stawiając motocyklistów w roli niemalże "leśnych bandytów". Tymczasem nie można palić ognisk w pobliżu lasów, nie można palić ognisk w celach innych niż rekreacyjne. Mimo to wiele osób robi grilla na położonych bezpośrednio przy lesie działkach, a na jesieni dziadkowie niejednego z nas na wsi palą różne patyki i liście w ogniskach. Też grozi za to mandat, też jest to nielegalne, też prowadzi teoretycznie do złych konsekwencji (możliwość wywołania ognia w lesie lub podtruwanie sąsiadów), jednak nikt nie demonizuje szkodliwości takiego zachowania. Jeżeli ktoś robi coś niezgodnie z prawem, to może warto zastanowić się nad zmianą prawa i nad znalezieniem kompromisu, by przysłowiowy "wilk był syty i owca cała"?

Żyjemy w czasach, gdy władza jest chora na władanie. Epidemia koronawirusa z absurdalnie wyśrubowanymi karami za łamanie przepisów epidemicznych (pamiętne kilkunastotysięczne kary dla ludzi, którzy nieśli ogromny "list" po Nowym Świecie w Warszawie, czy też nakładanie mandatów na ludzi, myjących samochody na myjni). Władza przestała być regulatorem życia, a stała się dyktatorem tego życia. Mówi co wolno, kiedy wolno, w jakiej odległości i w ile osób. Stara się władać wszystkim i wszędzie. Epidemia koronawirusa i strach ludzi dały szansę na takie sięgnięcie po nowe obszary, dotąd pozostawione indywidualnej decyzji każdego człowieka.

Motocykliści jeżdżą na motocyklach. Podobnie jak żeglarze pływają po jeziorach, a grzybiarze chodzą po lasach. Rybacy łowią w rzekach. Z niewiadomych względów ktoś uznał motocykl za coś szkodliwego, niebezpiecznego, co trzeba eliminować z przestrzeni publicznej. Chociaż trudno wykazać, że jazda na motocyklach trwale wpłynęła na funkcjonowanie lasów czy łąk, uznaje się, że wjeżdżanie motocyklem do lasu jest bardzo szkodliwe i z tego względu powinno być surowo tępione. Ta ideologia udziela się spacerowiczom, którzy widząc motocykl, jadący w terenie, spodziewają się najgorszego i mają wrażenie, że są świadkami potwornych scen. Reakcja spacerowicza z Andrychowa najlepiej pokazuje, co dzieje się w umysłach zwykłych ludzi i do jakich konsekwencji prowadzi takie budowanie irracjonalnego napięcia.

Mandat za wjazd do lasu wynosi 500 zł. To bardzo wysoki mandat. Dostatecznie wysoki, aby osoby, łamiące przepisy dotkliwie odczuły konsekwencje wjazdu motocyklem do lasu. Co więcej, sprawę można skierować do sądu i ten może nałożyć grzywnę w jeszcze większej wysokości, do 5000 zł. To jest dostateczny "bat" na motocyklistów, jeżeli ktoś chce ukarać ich niezgodne z prawem zachowania. Tymczasem media wciąż budują wrażenie ogromnej szkodliwości jazdy motocyklem po lesie oraz dają poczucie, że motocykliści są w swoich bestialskich czynach bezkarni. To rodzi w postronnych osobach wściekłość i poczucie niesprawiedliwości, skutkujące chęcią "wzięcia spraw w swoje ręce". Szeryfowie na turystycznych szlakach dają upust swojej agresji i uważają, że robią to dla dobra ogółu. Jeżeli weźmiemy skutki wypadków, do których doszło z powodu nadmiernej prędkości i straty w lasach, wywołane przejazdem przez nie motocyklistów, to zrozumiemy, że mandat 500 zł i perspektywa sprawy w sądzie wcale nie są za niskie w stosunku do szkodliwości czynów. Jeżeli myśliwi mogą strzelać do zwierząt, to możne państwo jest w stanie wyznaczyć ramy, w ramach których motocykliści mogliby, zgodnie z prawem, jeździć po lasach? Znaleźć tak zwany "złoty środek"? Wzorując się właśnie na przepisach łowieckich, które są dla lasów nie mniej brzemienne od jazdy motocyklem! Na przykład elektrycznym motocyklem!

Okaleczenie nożem zawodnika, Franciszka Dubaniowskiego, było przekroczeniem wszelkich granic leśnej histerii i niechęci do motocyklistów. To moment, w którym trzeba powiedzieć stop. Zastanowić się, co robimy źle i znaleźć lepsze rozwiązanie dla chęci motocyklistów do jazdy w terenie oraz dbania o lasy i turystów. Tymczasem burmistrz Andrychowa proponuje zaostrzenie kar dla motocyklistów! Nie lepsze egzekwowanie już obowiązujących przepisów i skuteczniejsze nakładanie obecnie przewidzianych kar. Odpowiedź jest prosta - trzeba karać ich mocniej. Jak informuje serwis "WP Sportowe Fakty", burmistrz wysłał do posłów z regionu pismo, w którym domaga się zaostrzenia kar za wjazd motocyklistów do lasu. Argumentuje to "zakłócaniem ciszy i spokoju". Burmistrz skarży się, że służby, odpowiedzialne za utrzymanie porządku, słabo radzą sobie z egzekwowaniem przepisów, więc chce, by gdy uda się służbom zrobić to, co do nich należy, kara była sromotna. Tak jakby chciał, aby przypadkowi złapani przez służby ponieśli karę za wszystkich tych, których nie udało im się złapać.

Demonizowanie motocykli i przerysowywanie szkód, które czynią oni na szlakach turystycznych i w lasach, wciąż trwa. W przypadku, gdy motocykliści "ryją teren", niszczą roślinność, wtedy rzeczywiście kary powinny być adekwatne do czynionych szkód. Na to jednak pozwalają już obowiązujące przepisy. Sam wjazd do lasu, zwłaszcza drogą, używaną przez ogromne ciężarówki, zajmujące się wywożeniem ścinanego i sprzedawanego przez Lasy Państwowe drzewa, nie jest aż tak szkodliwe, by karać je bardziej niż jazdę 150 kilometrów na godzinę po drodze publicznej. Motocykliści są również obywatelami Polski, również płacą podatki i z tego względu powinni być traktowani jako osoby, którym Państwo powinno zapewnić warunki do uprawiania ich hobby. Jak myśliwi, rybacy, czy grzybiarze. Tym bardziej, że drastyczność działań motocyklistów jest niewspółmierna do konsekwencji, jakie dla przyrody mają działania myśliwych, czy wędkarzy. Reakcja burmistrza na zdarzenie, w którym młody chłopak mógł zginąć tylko dlatego, że jechał motocyklem, jest w naszej opinii bardzo niewłaściwa. Zamiast łagodzić napięcie na linii spacerowicze - motocykliści jawnie staje po jednej ze stron i jeszcze dodaje tej stronie argumentów, że motocykliści to zło, które trzeba karać z najwyższą surowością. 

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
Zobacz również
Komentarze 9
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę