Jakie motocykle by³y kiedy¶ najbardziej popularne w Polsce? Zanim pojawi³y siê WFM, SHL, WSK i Junak, na drogach rz±dzi³y zupe³nie inne motocykle
W różnych okresach sytuacja wyglądał odmiennie. W latach 30. najwięcej było popularnych "setek" (od pojemności silnika 97 - 100 cm³), czyli najmniejszych i najtańszych wówczas motocykli. W tamtych latach takie pojazdy produkował prawie każda wytwórnia motocykli w Europie. W latach PRL królowały u nas krajowe motocykle krajowe: WFM, SHL, WSK i Junak. W ostatnich latach najliczniej na polskich drogach spotykaliśmy motocykle marek japońskich. A jak to wyglądało na początku lat 20.? Fakty mogą być dla was zaskoczeniem.
Spójrzmy na dane statystyczne, bo one są najbardziej rzeczowe i dokładne.
Statystyka marek samochodów i motocykli kursujących w Polsce w 1923 roku
Statystyka ta podaje tylko przybliżone dane, gdyż nie udało się nam zebrać wszystkich pojazdów, tak że podajemy tylko liczby z tej ilości jaką mamy w ewidencji.
Na 4242 samochody osobowe było aut marki: Adler 184, Benz 203, Cadillac 102, Dodge 221, Fiat 381, Ford 487, Laurin & Klement 132, Mercedes 116, N.A.G. 127, Opel 189, Renault 80, Steyr 82, Stoewer 91, innych marek 1651. Nie wyszczególniono w statystyce marek, których kursuje mniej niż 50 samochodów. (…)
Na 1216 motocykli, co do których zdołano zebrać dane, było: Harley-Davidson 273, NSU 154, Indian 95, Wanderer 121, Puch 71, innych marek 600.
"Auto" nr 7/1924
Motocykle w PRL – rzecz o motoryzacji i nie tylko...
Przyjęło się powszechnie mianem „motocykle PRL” określać pojazdy produkcji krajowej: WFM, SHL, WSK, Junak. Jest to jednak wielkie uproszczenie, bo obok wspomnianych jednośladów na naszych drogach można było również spotkać kilkanaście marek motocykli importowanych: Jawa, MZ, CZ, IFA, IŻ, M-72, K-750, Panonia, Lambretta, Peugeot, a także: BMW, Triumph, Norton, BSA,AJS, Harley-Davidson i wiele innych.
O TYM WŁAŚNIE JEST TA KSIĄŻKA "MOTOCYKLE W PRL" »Powyższy cytat pokazuje, jak dominujące na polskim rynku były motocykle amerykańskie. W 1923 roku stanowiły one około 33% ogólnej liczby motocykli cywilnych znajdujących się u nas. Składało się na to: 23% Harleyów-Davidsonów, 8% Indianów i około 2% Hendersonów i Excelsiorów, niewymienione w tym zestawieniu, a ujęty w grupie "inne marki". W owym czasie co trzeci motocykl na naszych drogach był "Made in USA".
Nasi dziadkowie kochali motocykle amerykańskie. Potwierdzały to nie tylko statystyki, ale również liczne artykuły w ówczesnej prasie motoryzacyjnej. Harleye i Indiany uchodziły wówczas za wzór "prawdziwego motocykla". Była to klasa sama w sobie i nikt nie śmiał tego kwestionować. Czy było to w pełni zgodne z prawdą to już inna sprawa. Oferta motocykli angielskich była wówczas bardzo szeroka i ciekawa, ale z dużym wysiłkiem przebijały się one przez mur uwielbienia dla motocykli "Made in USA".
Poza rynkiem cywilnym motocykle amerykańskie były u nas licznie używane przez wojsko, policję, pocztę, straż pożarną i inne instytucje publiczne. Dla przeciętnego obywatel było to znamienne.
Tomasz Szczerbicki
Dziennikarz i autor książek: tomasz-szczerbicki.pl
Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze