JAWA JD 750 Touring. Czesi wchodz± w turystykê, a Polacy dodaj± co¶ od siebie
JAWA coraz odważniej wychodzi poza świat klasycznych singli i motocykli w stylu retro. JD 750 Touring to duży, bogato wyposażony motocykl turystyczny.W Polsce model nie jest jednak traktowany jak zamknięty produkt. E-JAWA P.S.A., oficjalny polski importer marki, już pracuje nad dodatkowymi akcesoriami i własnymi modyfikacjami. Pierwszym pokazem możliwości jest jedyny w swoim rodzaju egzemplarz indywidualnie przebudowany w Polsce.
Co musisz wiedzieć?
- JAWA JD 750 Touring jest napędzana chłodzonym cieczą, rzędowym, dwucylindrowym silnikiem DOHC o pojemności 730 cm³. Jednostka generuje 75 KM przy 8500 obr./min i 69 Nm przy 6800 obr./min.
- To motocykl turystyczny na 17-calowych kołach, z nisko umieszczonym siedzeniem na wysokości 780 mm, dużą owiewką, zestawem bocznych kufrów i zbiornikiem paliwa o pojemności 24 litrów.
- Motocykl waży 275 kg w stanie gotowym do jazdy, ma dwie przednie tarcze hamulcowe o średnicy 298 mm, układ ABS oraz maksymalną prędkość deklarowaną na poziomie 185 km/h.
- Cena podstawowej wersji na polskim rynku wynosi 44 900 zł.
- Polski importer E-JAWA P.S.A. rozwija własną ofertę akcesoriów i modyfikacji. Pierwszy indywidualny egzemplarz otrzymał nowe malowanie, trzeci kufer z dodatkowym oświetleniem LED, dodatkowe reflektory, przyciemnianą szybę oraz kamery z przodu i z tyłu.
JAWA inna niż ta, którą pamiętamy
Przez dekady nazwa JAWA kojarzyła się przede wszystkim z prostymi motocyklami użytkowymi, charakterystycznym dźwiękiem dwusuwowego silnika i czerwonym lakierem. Dziś czeski producent nadal chętnie korzysta z własnej historii, ale równocześnie szuka dla siebie miejsca w zupełnie nowych segmentach. JD 750 Touring jest tego najbardziej wyrazistym przykładem.
To nie jest lekki neoklasyk ani kolejna wariacja na temat dawnej "trzystapięćdziesiątki". Motocykl powstał we współpracy z Jedi Motor i został pomyślany jako pełnowymiarowa maszyna do dalekiej turystyki. Ma rozbudowane owiewki, szeroki przód, wysoką szybę, obszerne siedzenie oraz zintegrowane kufry boczne. Już na pierwszy rzut oka chce wyglądać jak sprzęt gotowy do wyjazdu na drugi koniec Europy.
Stylistyka jest współczesna i zdecydowanie bardziej azjatycka niż klasycznie czeska. Charakterystycznym elementem pozostaje jednak duże logo JAWA na bocznych owiewkach. JD 750 Touring nie próbuje udawać motocykla sprzed pół wieku. Ma otworzyć markę na klientów, którzy dotąd nie brali jej pod uwagę, bo szukali komfortowego tourera, a nie maszyny retro.
Dwucylindrowe 730 cm³ i 75 KM
Sercem motocykla jest chłodzony cieczą, rzędowy twin o pojemności 730 cm³. Czterosuwowa jednostka ma rozrząd DOHC, po cztery zawory na cylinder, średnicę cylindra 83 mm i skok tłoka 67,5 mm. Stopień sprężania wynosi 11,5:1. Silnik osiąga 55 kW, czyli niespełna 75 KM, przy 8500 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy 69 Nm przy 6800 obr./min. Napęd na tylne koło trafia przez sześciostopniową skrzynię biegów i łańcuch.
Nie są to wartości, które mają przestraszyć najmocniejszych graczy w klasie ciężkich motocykli turystycznych. Tutaj pomysł jest inny. JAWA oferuje gabaryty, osłonę przed wiatrem i wyposażenie dużego tourera, ale łączy je z silnikiem klasy średniej i ceną wyraźnie niższą od kwot, jakie trzeba zapłacić za najbardziej prestiżowe konstrukcje turystyczne. Do tego silnik oddaje moc w najbardziej potrzebnych momentach i jego wydać by się mogło niska moc jest tym kompensowana zaskakująco dobrze.
Producent podaje prędkość maksymalną 185 km/h. Czeska redakcja Motorkáři.cz podczas swojego testu odnotowała zużycie paliwa na poziomie 4,9 l/100 km. Przy zbiorniku mieszczącym 24 litry daje to teoretycznie około 490 km zasięgu. W praktyce wynik będzie oczywiście zależał od prędkości, obciążenia motocykla i stylu jazdy, ale duży bak jest jednym z najmocniejszych argumentów turystycznej Jawy.
Niskie siedzenie, duże gabaryty
JD 750 Touring ma rozstaw osi wynoszący 1464 mm i waży 275 kg w stanie gotowym do jazdy. Czeska redakcja zważyła testowany egzemplarz i uzyskała 286 kg, dlatego przed zakupem warto samemu sprawdzić, jak motocykl zachowuje się podczas manewrowania na parkingu. Nisko położone siedzenie znacznie to ułatwia. Wysokość 780 mm będzie dobrą wiadomością dla osób, które nie czują się pewnie na wysokich adventure'ach.
Oba koła mają średnicę 17 cali. Z przodu pracuje opona w rozmiarze 120/70 ZR17, a z tyłu 180/55 ZR17. To jasno określa przeznaczenie motocykla: JD 750 Touring jest asfaltowym turystykiem, a nie maszyną udającą terenowe enduro.
Za hamowanie odpowiadają dwie przednie tarcze o średnicy 298 mm oraz pojedyncza tylna tarcza 240 mm. Układ wspiera dwukanałowy ABS. Polska specyfikacja wymienia zaciski Brembo, co przy masie i turystycznym przeznaczeniu motocykla jest istotnym punktem wyposażenia.
Turystyczne wyposażenie bez długiej listy dopłat
Najważniejszą cechą JD 750 Touring jest to, że już w punkcie wyjścia wygląda jak gotowy motocykl wyprawowy. Duża owiewka ma odciążyć kierowcę podczas szybkiej jazdy, a dwa boczne kufry pozwalają zabrać bagaż bez natychmiastowego przeglądania katalogu akcesoriów.
Na pokładzie znalazły się także rozwiązania, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla znacznie droższych motocykli: duży ekran z możliwością wyświetlania nawigacji ze smartfona, własna nawigacja oparta o car bit, elektrycznie regulowana szyba, podgrzewane manetki i siedzenie oraz system bez kluczykowy. To właśnie szeroki zakres wyposażenia ma być jednym z głównych argumentów Jawy.
JD 750 Touring nie jest jednak motocyklem bez kompromisów. Przy tej masie 75-konny silnik powinien zapewniać sprawne podróżowanie, ale nie zaoferuje rezerwy znanej z litrowych i większych konstrukcji. Model nie ma również tempomatu ani centralnej podstawki, ale jak wiemy polski importer już z tym pracuje. Są to elementy, o które część turystów z pewnością zapyta podczas wizyty w salonie. Z drugiej strony, cena otwarcia na poziomie 44 900 zł każe oceniać ten motocykl według innych kryteriów niż kosztujące dwa lub trzy razy więcej luksusowe maszyny turystyczne.
Polska nie ogranicza się do sprzedaży
Wprowadzenie JD 750 Touring na polski rynek nie kończy się na przetłumaczeniu katalogu i ustawieniu motocykla w salonie. E-JAWA P.S.A., oficjalny importer marki w Polsce, zapowiada stopniowe rozwijanie modelu oraz poszerzanie oferty akcesoriów przygotowanych z myślą o potrzebach polskich użytkowników.
To ważne, ponieważ oczekiwania wobec motocykla turystycznego są wyjątkowo indywidualne. Jeden klient potrzebuje większej przestrzeni bagażowej, drugi dodatkowego oświetlenia, trzeci lepszej ochrony przed wiatrem, a kolejny systemu kamer. Polski przedstawiciel chce zbierać te doświadczenia i na ich podstawie rozbudowywać ofertę.
Pierwszym pokazem tego kierunku jest specjalny egzemplarz wykonany w jednej sztuce, w całości zmodyfikowany na miejscu w Polsce. Motocykl został rozebrany w zakresie niezbędnym do ponownego lakierowania i otrzymał głęboki, metalizowany czerwony kolor Mazda Red. Do dwóch fabrycznych kufrów bocznych dołożono trzeci kufer centralny, wyposażony w dodatkowe oświetlenie LED. Z przodu pojawiły się dodatkowe reflektory, zamontowano specjalną przyciemnianą szybę, a wyposażenie uzupełniły kamery rejestrujące obraz przed i za motocyklem.
Nie jest to nowa wersja fabryczna ani pakiet dostępny w identycznej konfiguracji w każdym salonie. To pojedynczy projekt pokazowy, znany jako Red Line Limited, który ma pokazać, kierunek w jakim można pójść w personalizacji bazowego JD 750 Touring. Co istotne, projekt nie powstał w zagranicznym studiu tuningowym. Całość przygotowano w Polsce, wykorzystując zaplecze i doświadczenie ludzi związanych z polskim importerem.
E-JAWA P.S.A. zapowiada już kolejne modyfikacje i dodatki. Oznacza to, że oferta ma rozwijać się razem z motocyklem i informacjami płynącymi od jego użytkowników. Dla klientów może to być ważniejsze niż sam efekt wizualny czerwonego egzemplarza i kolorystyce jakże charakterystycznej dla marki JAWA. Lokalny importer, który zna produkt, pracuje nad nim i potrafi przygotować własne rozwiązania, daje zupełnie inne możliwości niż firma ograniczająca się wyłącznie do dystrybucji gotowych pojazdów.
JAWA wraca do dalekiej turystyki na własnych zasadach
JD 750 Touring jest nietypową propozycją. Łączy gabaryty i sylwetkę ciężkiego tourera z dwucylindrowym silnikiem klasy średniej. Ma bogate wyposażenie, duży zbiornik paliwa i nisko umieszczone siedzenie. W Polsce motocykl kosztuje od 44 900 zł, a klient może dobrać kamery oraz 58-litrowy kufer centralny. Najciekawsze jest jednak to, że JD 750 Touring nie trafia do Polski jako produkt zamknięty. Polski importer chce go rozwijać, doposażać i dopasowywać do oczekiwań użytkowników. Czerwony, pojedynczy egzemplarz jest pierwszym dowodem, że te deklaracje nie kończą się na materiałach reklamowych.
Czy taki kierunek wystarczy, aby JAWA przekonała do siebie motocyklistów planujących dalekie wyprawy? Ostateczną odpowiedź przyniosą kilometry przejechane przez polskich właścicieli. Jedno jest pewne: dawno nie było w ofercie tej marki motocykla, który tak zdecydowanie odcinałby się od jej dotychczasowego wizerunku.
JAWA JD 750 Touring - dane techniczne
|
Parametr |
Wartość |
|
Silnik |
Rzędowy, 2-cylindrowy, 4-suwowy, chłodzony cieczą, DOHC |
|
Pojemność |
730 cm³ |
|
Średnica cylindra × skok tłoka |
83 × 67,5 mm |
|
Stopień sprężania |
11,5:1 |
|
Moc maksymalna |
55 kW / 75 KM przy 8500 obr./min |
|
Maksymalny moment obrotowy |
69 Nm przy 6800 obr./min |
|
Skrzynia biegów |
6-stopniowa |
|
Napęd końcowy |
Łańcuch |
|
Rozstaw osi |
1464 mm |
|
Wysokość siedzenia |
780 mm |
|
Zbiornik paliwa |
24 l |
|
Opona przednia |
120/70 ZR17 |
|
Opona tylna |
180/55 ZR17 |
|
Hamulec przedni |
2 tarcze 298 mm, ABS |
|
Hamulec tylny |
Tarcza 240 mm, ABS |
|
Masa w stanie gotowym do jazdy |
275 kg (dane producenta) |
|
Prędkość maksymalna |
185 km/h |
|
Cena w Polsce |
od 44 900 zł |














Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzePolacy co mog± dodaæ od siebie to jedynie komentarz w sferze motoryzacji nie mamy nic do powiedzenia ... A szkoda bo mamy piêkn± historiê,¿e nikt tego nie kontynuowa³.
OdpowiedzMogliby co¶ dodaæ, gdyby wiele ¶rodowisk nie ¿y³o iluzjami i mrzonkami. Czesi podeszli do tego pragmatycznie: dogadali siê z Hindusami (licencja na projektowanie i produkcjê w Indiach) oraz Chiñczykami (czê¶ci i podzespo³y do motocykli produkowanych w Czechach). Nie szli w zaparte, ¿e chc± w 100% narodowy czeski motocykl. Teraz przynajmniej co¶ maj± - tak jak w przypadku Skody, nawet je¶li to jest inny faktyczny producent. Zupe³nie inaczej ni¿ w przypadku Polski - Almot i Junak w du¿ej mierze kopiuj± gotowe pojazdy i naklejkê zmieniaj±. Czesi natomiast nie zrobili czystego klonu Shineraya jak Romet Classic tylko przeprojektowali go trochê, ¿eby przypomina³a ich klasyczn± Jawê. Dopóki w Polsce nie bêdzie twardego st±pania po ziemi tylko albo pój¶cie na ³atwiznê, albo marzycielskie projekty w stylu WSK spod znaku ex-wiceburmistrza Micha³a Piotrowicza i Jacka Synakiewicza albo Sokó³, którego inicjatorzy nie zauwa¿yli niekorzystnej zmiany przepisów o SAMach, to bêdzie jak dalej jak jest.
Odpowiedz