Hush Cycles wchodzi do gry z modelem Superior GT. Co to za cudak?
Elektryczne motocykle coraz śmielej wjeżdżają na scenę, a marka Hush Cycles postanowiła zagrać z całą mocą. Szwajcar Alex Stalder, wizjoner i założyciel HC, już wcześniej zapowiadał, że stworzy coś, co połączy brutalną moc z czystą elegancją. To nie były słowa rzucone na wiatr?
Kilka miesięcy później jego projekt ujrzał światło dzienne. Najpierw na festiwalu MYLE w Szwajcarii, a teraz oficjalnie wkracza na największe targi motocyklowe w Europie, EICMA 2025 w Mediolanie.
Reklama
Buty motocyklowe SIDI Taurus GTX. Nowa legenda ADV
Od lat SIDI wyznacza standardy w świecie motocyklowego obuwia. Modele stworzone z myślą o motocrossie, enduro czy turystyce zdobyły uznanie riderów na całym świecie dzięki połączeniu ochrony, trwałości i komfortu. Dziś do tej historii dołącza nowy model - Taurus GTX, but stworzony dla motocyklistów, którzy oczekują wszechstronności zarówno podczas długich podróży, jak i jazdy poza utwardzonymi drogami.
Poznaj nowy rozdział w ofercie adventure marki SIDI »
Superior GT, bo tak nazywa się ten jednoślad, nie jest tylko kolejnym elektrykiem. To 200 koni mechanicznych i potężne 1200 Nm momentu obrotowego zamknięte w kompaktowym silniku zintegrowanym z piastą koła, czyli bezpośrednio ją napędzającego, bez potrzeby łańcuchów czy pasków. Efektem jest przyspieszenie od zera do setki w 2,5 sekundy. Taki wynik to terytorium superbików z najwyższej półki. Co więcej, bateria o pojemności 24 kWh ładuje się do 80 proc. w zaledwie 25 minut, a zasięg dochodzi nawet do 400 kilometrów.
Jednak Hush nie poszedł tylko w liczby. W tej maszynie widać obsesję na punkcie detali. Wbudowany bagażnik o pojemności 50 litrów, który pomieści dwa kaski, sprzęt sportowy lub rzeczy na weekendowy wypad, otwiera się automatycznie - kluczykiem lub dotykiem ekranu. Z tyłu ukryto składane oparcie dla pasażera, które można w sekundę schować pod siedzenie. Komfort i aerodynamika idą tu w parze.
Pierwsza seria, Founders Edition, liczy tylko 11 egzemplarzy. Każdy z nich powstaje w Szwajcarii i trafia wyłącznie do inwestorów. Na specjalnych gadżetach - torbie podróżnej i breloku - wygrawerowane zostanie imię właściciela i indywidualny numer motocykla. Kolejne 300 egzemplarzy produkcyjnych będzie już dostępnych w sprzedaży, ale każdy stanie się numerowanym egzemplarzem dość elitarnej serii.
Hush Cycles współpracuje oficjalnie z fińskim Verge Motorcycles, znanym z przełomowego silnika typu donut. Jak już wspomnieliśmy, ta technologia pozwala na bezpośrednie przeniesienie mocy na koło, eliminując klasyczne elementy przekładni. Dzięki temu motocykl jest lżejszy, bardziej zwarty i reaguje na ruch manetki w ułamku sekundy. Warto dodać, że konstrukcje tego typu miewają też wady, na przykład zmiany przełożeń mogą powodować szarpnięcia lub chwilową utratę przyspieszenia, zwłaszcza podczas podjeżdżania pod wzniesienia.
W szwajcarskim motocyklu na prąd wszystko zostało spięte inteligentnym systemem Verge Next, który kontroluje parametry jazdy z dokładnością do milisekundy. Kierowca ma dostęp do trybów jazdy, danych w czasie rzeczywistym i ustawień dopasowanych do stylu prowadzenia. Całość waży 250 kilogramów, co przy takiej mocy daje podobno wrażenie potęgi.
Przedsprzedaż modelu Superior GT rusza na EICMA 2025, czyli na początku listopada. Hush Cycles pojawi się na stoisku c.technology. Ale tanio nie będzie. Jaka jest cena tego bardzo szybkiego elektryka? Na stół trzeba wyłożyć 50-60 tysięcy euro, czyli to nie będzie na pewno pojazd dla mas.
Alex Stalder zapowiada, że to dopiero początek. Hush ma stać się symbolem nowej generacji sportowych motocykli elektrycznych: inteligentnych, bezkompromisowych i stworzonych z myślą o tych, którzy lubią, gdy maszyna odpowiada na każdy ruch dłoni z chirurgiczną precyzją. Brzmi to bardzo ładnie, zobaczymy natomiast czy rzeczywistość nie zweryfikuje tych obietnic.

















Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze