Honda CB 500 PC 26/32. Silnik nie ma słabych punktów. Opinia, dane techniczne
To nie jest motocykl, który będzie dopieszczał ego właściciela. To nie jest motocykl będący obiektem marzeń, ale jeśli szukasz maszyny, która nie zrujnuje domowego budżetu, maszyny, która jest wystarczająco szybka i zrywna by sprawić radość w czasie jazdy i która zniesie bez problemu długoletnią eksploatację to nie mogłeś trafić lepiej. Jest tylko jeden haczyk, choć dla niektórych może być kolejną zaletą. Produkcję tego modelu zakończono dwadzieścia dwa lata temu
CB 500 model PC 26 zadebiutował w 1993 roku i podobnie jak jego główny konkurent Suzuki GS 500 nie zwracał uwagi swoim wyglądem, ot typowy naked bike średniej klasy pojemnościowej. Zresztą motocykle te konstruowano nie po to, by wzbudzały emocje, ale po to, by stworzyć motocykl oferujący możliwie dobre osiągi w możliwie przystępnej cenie. I to się Hondzie udało w stu procentach. CB 500 szybko stał się ulubionym sprzętem szkół jazdy, był chętnie wybierany jako pierwszy "poważny" motocykl, kupowali go też ci, którzy chcieli czerpać radość z jazdy motocyklem, ale nie chcieli lub nie mogli za to zbyt wiele płacić.
O charakterze motocykla w głównej mierze decyduje silnik, a ten w Hondzie CB 500 nie miał słabych punktów. Dwucylindrowa, chłodzona cieczą jednostka miała dwa wałki rozrządu w głowicy, cztery zawory na cylinder i sześciostopniową skrzynię biegów. Silnik osiągał maksymalną moc 58 KM przy 9500 obr./min i maksymalny moment obrotowy 47 Nm przy 8000 obr./min. W pełni zatankowany motocykl ważył 193 kg. Już pierwsze testy wykazały, że Honda bryluje w swojej klasie. Prędkość maksymalna 180 km/h i przyspieszenie do setki w 4,7 s. to w tej kategorii motocykli osiągi godne szacunku nawet dzisiaj. Jeśli chciałeś jeździć szybko i dynamicznie, silnik potrzebował wysokich obrotów, ale znosił znęcanie się nad rolgazem bez żadnego protestu oddając moc równomiernie i płynnie. Wałek wyrównoważający wykonywał swą robotę sumiennie, więc motocykl nie męczył wibracjami w długiej trasie. Do tego piec Hondy oszczędnie obchodził się z paliwem. Podczas jazdy "o kropelce" potrafił zadowolić się spalaniem 3,8 l/100 km, ostro pogoniony zużywał 6,8 l. Jednostka Hondy nie była przy tym wymagająca jeśli chodzi o serwis. Wymiana oleju była wymagana co 12 000 km, a regulacja luzów zaworowych co 24 000 km. Przy swoich dobrych własnościach dynamicznych silnik Hondy odznaczał się również wzorową niezawodnością i trwałością. Przebiegi rzędu 100 000 km to dla niego dopiero rozgrzewka. Potwierdzeniem niezawodności silnika może być fakt, że w 1999 roku na torze Le Mans Honda zorganizowała dwudziestoczterogodzinny wyścig dla motocykli CB 500. Żaden z 41 startujących zespołów nie musiał się wycofać z powodów technicznych. CB 500 był również oferowany w wariantach o zmniejszonej mocy (50, 48 i 35 KM)
Podwozie CB 500, choć proste, było również jak najbardziej godne zaufania. Motocykl miał podwójną ramę kołyskową z rur stalowych. Dwuramienny wahacz współpracujący z dwoma elementami resorująco-tłumiącymi łożyskowany był w łożyskach igiełkowych. Za hamowanie odpowiedzialna była pojedyncza tarcza z przodu i bęben z tyłu. Jeśli chodzi o działanie przedniego hamulca krytykowano dużą siłę, jaką trzeba było przyłożyć do klamki, jednak skuteczność i dozowalność hamulca była bez zarzutu. Tylny hamulec łatwo blokował koło. CB 500 prowadził się bardzo dobrze i był bardzo zwrotny. Widelec teleskopowy precyzyjnie wybierał nierówności jezdni, jedynie tylne amortyzatory potrafiły dobijać pod pełnym obciążeniem. Układ kanapa-kierownica-podnóżki zapewniał swobodną, wygodną pozycję kierowcy, na brak miejsca nie mógł narzekać również pasażer, a zbiornik paliwa o pojemności 18 l zapewniał duży zasięg. Jednym słowem, CB 500 sprawdzał się równie dobrze w codziennych dojazdach jak i w wyprawach turystycznych, gwarantując satysfakcjonujący poziom osiągów.
Jak przystało na tak udaną konstrukcję, w ciągu dziewięciu lat produkcji przeprowadzono tylko jedną poważniejszą modernizację. W 1997 roku model PC 26 został zastąpiony przez PC 32, jednocześnie produkcję CB 500 przeniesiono z Japonii do Włoch. W nowym modelu wprowadzono hamulce tarczowe Brembo zarówno z przodu jak i z tyłu. Rok później wprowadzono wersję CB 500S z małą owiewką, co dodatkowo poprawiło walory turystyczne motocykla.
Produkcję CB 500 zakończono w 2002 roku, a jego następcą był CBF 500.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeCiekawy artykuł. Jaka szkoda, że obecne Hondy 500 maj± dużo słabsze silniki i gorsze osi±gi, a przy tym waż± sporo więcej.
Odpowiedz