Gigantyczny pożar Montesa Honda. 20 tys. metrów kwadratowych magazynu w ogniu
W piątek 5 czerwca 2026 roku doszło do katastrofy w jednym z najważniejszych zakładów motoryzacyjnych na Półwyspie Iberyjskim. Około godziny piętnastej w strefie przemysłowej Torre del Rector w Santa Perpètua de Mogoda, tuż przy autostradzie AP-7 niedaleko Barcelony, wybuchł groźny pożar w kompleksie Montesa Honda, będącym częścią japońskiego koncernu.
Ogień zajął halę ekspedycyjną o powierzchni aż 20 000 m², która pełniła funkcję magazynu części zamiennych, gotowych pojazdów, głównie motocykli, oraz centrum logistycznego. Żywioł w ekspresowym tempie opanował całą konstrukcję, doprowadzając do częściowego zawalenia się budynku i jego totalnego wypalenia.
W chwili wybuchu pożaru na terenie hali przebywało około 80 osób. W całym zakładzie zatrudnionych jest blisko 300 pracowników i wszystkich udało się bezpiecznie ewakuować. W sumie wyprowadzono z obiektu 150 osób. Nikt nie odniósł obrażeń, co przy skali tego zdarzenia można uznać za prawdziwy cud. Na zewnątrz słup czarnego dymu był widoczny z odległości wielu kilometrów, a ciemna chmura zawisła nad całą okolicą.
Akcja ratowniczo-gaśnicza należała do największych w tym rejonie od lat. Katalońska straż pożarna Bombers de la Generalitat w szczytowym momencie działań wystawiła na miejsce od 26 do 32 załóg. Ze względu na ryzyko zawalenia kolejnych sekcje zakładu strażacy prowadzili działania wyłącznie z zewnątrz obiektu. Sytuację udało się ustabilizować jeszcze tego samego wieczoru, około 20:30, jednak całkowite ugaszenie ogłoszono dopiero w sobotę 6 czerwca, w okolicach 14:00. Przez całą noc jednostki czuwały na miejscu, kontrolując tlące się szczątki, w tym zarzewia w roślinności wokół spalonej hali.
Zakład w Santa Perpètua de Mogoda to nie jest zwykłe centrum dystrybucji. Obiekt działa od 1982 roku i stanowi główną siedzibę Honda Spain, odgrywając kluczową rolę w produkcji i logistyce motocykli na rynek iberoamerykański. Część doniesień wskazuje na powiązanie zakładu z działalnością zespołu Castrol HRC oraz bezpośrednie zaangażowanie w łańcuch dostaw MotoGP.
Hala magazynowa doszczętnie spłonęła i nie nadaje się do użytku. Biura i główna hala produkcyjna, według dostępnych relacji, nie ucierpiały bezpośrednio, ale normalna praca zakładu została zakłócona. Sąsiednie firmy w strefie przemysłowej musiały przerwać działalność i ewakuować pracowników z powodu gęstego dymu.
W sobotę na miejscu zdarzenia pojawił się minister ds. biznesu Katalonii, Miquel Sàmper, który zapewnił o wsparciu regionalnych władz dla firmy w procesie odbudowy. Przyczyna pożaru nie została jeszcze oficjalnie ustalona i obecnie trwa dochodzenie. Na razie nie ma też informacji o wpływie zdarzenia na produkcję w innych zakładach Honda, szacunkowych stratach finansowych, lub ewentualnych kłopotach w produkcji i dostawach na rynku europejskim.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze