tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Elefantentreffen to przenikliwe zimno, boto i nieg. A mimo to kadej zimy goci setki motocyklistw. Dlaczego?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Elefantentreffen to przenikliwe zimno, boto i nieg. A mimo to kadej zimy goci setki motocyklistw. Dlaczego?

Autor: Andrzej Sitek 2022.12.05, 13:06 Drukuj

Elefantentreffen to jeden z najoryginalniejszych i najciekawszych zlotów motocyklowych, który odbywa się, z przerwami,  już od sześciu dekad. Termin jest zawsze ten sam. Pierwsza połowa lutego, kiedy od mrozu pękają drzewa a w niemieckich lasach, szczególnie alpejskich obszarach, zalega gruba warstwa śniegu.

Właśnie w tym czasie, kiedy dzień trwa zaledwie kilka godzin a pod stopami nielicznych piechurów przemierzających Las Bawarski skrzypi śnieg, zjeżdżają w to miejsce najwytrwalsi motocykliści. To prawdziwe wyzwanie dla maszyn i niezwykle doświadczenie dla ludzi. Oraz niebezpieczeństwo.

NAS Analytics TAG

Aura rzadko sprzyja Elefantentreffen

Zmotoryzowani wędrowcy nierzadko przemierzają pół Europy, aby przez dwa lub trzy krótkie dni spotkać ludzi, którzy dzielą ich pasję, miłość do motocykli, lecz przede wszystkim chcą wspominać tych, którzy byli ich przyjaciółmi, ale już odeszli. Aura rzadko sprzyja Elefantentreffen, chociaż w ostatnich latach to się zmienia.

Nigdy jednak nie ma pewności, czy goście przebiją się przez góry śniegu albo przetrwają nagłą, białą nawałnicę. Zarówno miejsce, jak i ludzie, który trafiają ostatecznie na Spotkanie Słoni, są wyjątkowi, a to sprawia, że Elefantentreffen jest zlotem innym od wszystkich, niemal magicznym. To nie przesada. Posłuchajcie.

Bayerischer Wald jest nazwą pierwszego parku narodowego oraz pasma górskiego należącego do masywu czeskiego, leżącego na terytorium południowo-wschodnich Niemiec i północno-zachodniej Austrii. Las Bawarski to tak naprawdę dawna część antycznego Lasu Hercyńskiego, znanego pod łacińską nazwą Hercynia silva. O miejscu tym pisał m.in. Juliusz Cezar w swoim dziele "De Bello Gallico", wspominając dzikie knieje będące północną granicą osadnictwa celtyckiego.

Początki Spotkań Słoni

Zimowy zlot Elefantentreffen odbywa się na tych wciąż jeszcze nieco dzikich ziemiach, znajdujących pomiędzy miejscowościami Loh, Thurmansbang i Solla. Tradycję zapoczątkował kilka lat po zakończeniu drugiej wojny światowej niejaki Ernest "Klacks" Leverkus, wielki zwolennik klasycznych maszyn Zündapp-KS 601.

Model KS-601 produkowany był od 1951 roku. Dwucylindrowy bokser z silnikiem o pojemności 598 odniósł wielki sukces. Tylko w latach 1953-54 wyprodukowano 900 000 sztuk tych maszyn. Pełna nazwa jednośladu brzmiała Elephant KS 601, stąd Słoń (niem. Elephant) i nazwa zlotu w wolnym tłumaczeniu oznaczająca właśnie Spotkanie Słoni.

Stare Spotkanie Słoni

Warto jeszcze wspomnieć, że obecnie istnieją właściwie dwa zloty o podobnej nazwie. Pierwszy jest otwarty dla wszystkich niezależnie od typu maszyny i obecnie najbardziej znany. Tegoroczne spotkanie odbędzie się w dniach 10 -12 lutego 2023 r.

Drugi zlot zwany Alte Elefantentreffen, czyli Stare Spotkanie Słoni, skupia jedynie właścicieli maszyn Zundapp, a posiadacze słynnego modelu KS 601 mają wjazd za darmo. Klasyczna impreza odbywa się na torze Nurburgring w miejscowości Nurburg. Tego samego, który do dziś uważany jest za najbardziej niebezpieczny w Europie ze względu na liczne zakręty i przepaście. Termin  Alte Elefantentreffen nie został jeszcze ogłoszony.

Duch dawnych wędrowców

Co sprawia, że co roku, w środku zimy, na Elefantentreffen zmierza z najdalszych zakątków Europy od pięciu do dziesięciu tysięcy motocyklistów? Głównie oni sami. To w dużej mierze ludzie, którzy mają w sobie ducha dawnych wędrowców, obieżyświatów, cenią kontakt z naturą, i gdyby żyli dwieście lat temu, zapewne zajmowaliby się dostarczaniem skór dzikich zwierząt do faktorii handlowych w fortach wzdłuż szlaku oregońskiego.

Część z nich tak właśnie wygląda. Okutani w grube futra, syberyjskie czapy, w starych goglach lotniczych na twarzy. Owinięci grubymi, skórzanymi pasami, z przerzuconymi przez swoje stare motory sakwami wypchanymi suszonym mięsem i butelkami samogonu.

Dzika przyroda, ogniska i zimowe niebo

Elefantentreffen to zlot gdzie nie ma występów gwiazd, głośnej, rockowej muzyki. Nie liczą się firmy, marki i loga firm, lecz to czy motocykl ma dobry patent na koleiny ze śniegu i błota, czy odpali przy minus 30 stopniach i nie wywróci się kołami do góry podczas nieudanej próby. To zresztą też jest element nieodmiennie towarzyszący Elefantentreffen.

Maszyny i ich właściciele regularnie przegrywają nierówną walkę z lodem, zaspami, trudnym terenem, ale wówczas objawia się duch imprezy. Zawsze znajdzie się nie jedna, dwa lub trzy pary rąk do pomocy, lecz wielu ludzi, którzy bezinteresownie ruszą, aby wykaraskać ofiarę z kłopotów. Na koniec poczęstują jeszcze czymś z procentami na pociechę.

Jak wygląda Elefantentreffen?

To wielka połać zamarzniętej ziemi, na której wyrosły namioty podobne dzikim leśnym grzybom. Szczególnie wyjątkowo wygląda to miejsce wieczorem, rozświetlone dziesiątkami ognisk, przesycone zapachem pieczonego, aromatycznego mięsiwa. Zasnute dymem, który smakuje żywicą.

Jeśli podejść do jednego z tych ognisk, można usłyszeć wiele języków, głośne śmiechy, poczuć zapach mocnych samogonów i bimbrów oraz wszechobecną woń słomy. To podstawa, bowiem po wjeździe na Elefantentreffen należy kupić jedną lub więcej słomianych kostek, które następnie trzeba rozsypać w miejscu, gdzie stanie namiot. W ten sposób izoluje się materiał namiotu od zamarzniętej na kość gleby.

W nocy na Elefantentreffen słychać tylko ciche rozmowy ludzi, wiatr szumiący w drzewach, syczące iskry wzlatujące w rozgwieżdżoną noc tysiącami migoczących błysków. Czuć bliskość innych, ich życia. Można posłuchać wielu opowieści, których nie poznacie nigdzie indziej, bo Elefantentreffen otwiera ludzi. Buduje poczucie jedności i wspólnoty. Bywalcy Spotkania Słoni siedzą na mrozie niczym Eskimosi, często po prostu milczą, ale są tysiąc razy bliżej siebie niż upakowani w autobusach, spieszący do pracy, mieszkańcy szaroburych miast.

Czy Elefantentreffen będzie takie zawsze?

 Spotkanie Słoni też się zmienia, opornie i niechętnie, lecz jednak komercjalizuje. Marki sponsorują wyjazdy swoich ludzi na imprezę, którą chcą wykorzystać marketingowo i promocyjnie. Pojawiają się szyldy reklamowe, nazwy, które psują efekt wyjątkowości, ale zanim Elefantentreffen stanie się takie jak każda inna impreza, minie jeszcze wiele sezonów.

 Zrozumie to każdy, kto zobaczy noc rozświetloną dziesiątkami pochodni zapalonych ku pamięci tych, którzy odeszli. Wystarczy wówczas rozejrzeć się i wyłowić pomiędzy chybotliwym ogniami zamyślone twarze uczestników, aby pojąć, że to chwila magiczna i wyjątkowa. Tak jak samo Elefantentreffen.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

NAS Analytics TAG
Zobacz rwnie

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr