Ducati prezentuje barwy na sezon 2026. Marquez chce zdobyæ kolejny tytu³, a Bagnaia poznaæ jego sekrety
Zespół fabryczny Ducati zaprezentował swoje barwy na sezon 2026, które nawiązują do przeszłości marki. W tym roku producent obchodzi swoje setne urodziny i liczy, że wisienką na szczycie jubileuszowego tortu będzie kolejny tytuł mistrzowski w MotoGP. Marc Marquez zapowiedział, że jego celem jest obrona trofeum, a Pecco Bagnaia liczy, że ukradnie mu kilka sekretów. Jednocześnie obaj myślą już o sezonie 2027.
Prezentacja barw i motocykli Ducati na sezon 2026 odbyła się tradycyjnie w Madonna di Campiglio, w malowniczym otoczeniu Dolomitów. W sezonie 2025 Ducati zdobyło 13 zwycięstw i ma ich już na koncie 99. Z wynikiem 545 punktów Marc Marquez ustanowił nowy rekord ilości punktów zdobytych przez zawodnika w jednym sezonie. Oprócz tego Ducati zdobyło 6. z rzędu tytuł w klasyfikacji konstruktorów.
W tym roku producent ma apetyt na kolejne sukcesy i trudno się temu dziwić, ponieważ obchodzi swoje setne urodziny. Dlatego barwy Ducati nawiązują do historycznych barw włoskiego producenta. Motywem przewodnim jest oczywiście czerwień, która została zaczerpnięta z motocykla Ducati 60. Model z 1949 r. był pierwszym motocyklem produkcyjnym Ducati.
- Zarówno w kwestii wartości, jak i emocji na torze ten sezon będzie inny niż wszystkie. Będziemy świętować setne urodziny Ducati i jest to również rok przejściowy, biorąc pod uwagę nowe przepisy, które wejdą w życie w 2027 r. Wyścigi zawsze były wpisane w DNA marki z Borgo Panigale i mamy nadzieję, że uhonorujemy ten ważny moment w historii pokazem technologii naszych motocykli oraz nowymi rekordami. Jesteśmy dumni, że możemy nosić barwy Rosso Centenario i białe pasy na owiewkach nowych Desmosedici GP, by walczyć o 7. z rzędu tytuł w klasyfikacji producentów i 6. tytuł w klasyfikacji indywidualnej. To ambitne cele i trudno prosić o więcej. Muszę też dodać coś o Marcu i Pecco. To dwaj mistrzowie, którzy są różni, ale są mistrzami. Marc dowiódł, że potrafi pokonać wszelkie przeciwności, by znaleźć spokój, zwycięstwa i prędkość. Pecco miał problemy, ale nie poddał się i pokazał swój talent, prezentując, że może wrócić do bycia prawdziwym protagonistą - powiedział Luigi Dall'Igna.
W zakulisowych rozmowach Marc Marquez przyznał, że rehabilitacja po wypadku w Indonezji nie poszła do końca zgodnie z planem. Nie powiedział, co dokładnie było przyczyną problemów i wspomniał jedynie, że pojawiły się komplikacje, które opóźniły powrót na motocykl. Jego celem jest pełny powrót do formy przed pierwszą rundą w Tajlandii. Zawodnik chce zdobyć kolejny tytuł i zostać w Ducati, ale nie wyklucza przyjęcia innej oferty.
- Jeżeli spojrzy się na moją karierę, to zawsze próbowałem zostać tam, gdzie czułem się wygodnie w zespole i byłem szybki. Dlatego Ducati jest moją pierwszą opcją. Działamy krok po kroku. Rozmawiamy, ale muszę brać pod uwagę wszystkie opcje - powiedział Marquez, cytowany przez Motorsport Magazin. - Na sezon 2027 wszystko pozostaje otwarte. Nikt nie może ci zagwarantować najlepszego motocykla. Musisz podążać za tym, co podpowiada ci instynkt. Muszę przeanalizować wszystko i zdecydować, co będzie najlepsze dla mojego profesjonalnego i prywatnego życia - dodał.
Jednak Marc Marquez nie jest jedynym zawodnikiem Ducati, któremu w tym roku będzie kończył się kontrakt. Drugim jest Pecco Bagnaia. To jego 6. sezon w barwach włoskiego producenta i nie wiadomo, czy nie ostatni. Na jego miejsce z pewnością czają się Alex Marquez, który zakończył sezon 2025. z tytułem wicemistrza oraz Fermin Aldeguer, który już w debiucie zaliczył swoje pierwsze zwycięstwa. Aldeguer zrobił to na motocyklu satelickim, podczas gdy np. Pedro Acosta - złote dziecko KTM - nie wygrał jeszcze żadnego wyścigu w MotoGP.
- Zima była świetna. Miałem czas na refleksje, przemyślenia o sezonie i poprawę. Szczęśliwie mam w zespole dobry punkt odniesienia w boksie, więc mogę być blisko niego i spróbować wykraść kilka sekretów. Mialem czas na pracę i treningi, żeby być przygotowanym na pierwsze testy. To świetne uczucie wrócić do Madonna di Campiglio, to mój 6. rok w zespole fabrycznym. Myślę, że mamy wiele wspaniałych wspomnień i pracujemy nad tym, by dodać nowe w tym sezonie - powiedział Pecco Bagnaia w rozmowie z Motociclismo.
Pecco Bagnaia nie może być pewien swojej przyszłości, ale jest jedna osoba, która chce mu pomóc. Mowa oczywiście o Valentino Rossim, ponieważ Bagnaia jest wychowankiem VR46 Riders Academy. Jednak Rossi chciałby mieć zabezpieczony skład na sezon 2027 jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznych zmagań. Choć przyszłość zawodnika w Ducati nie jest pewna, to z jego wypowiedzi wynika, że wolałby angaż w zespole fabrycznym. Plotki głoszą, że włoskim zawodnikiem jest zainteresowana m.in. Aprilia.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze